* RANEK * * NIEDZIELA *
Gdy Pyśka się obudziła jej pierwszą myślą było "W końcu dzień wolny". Ubrała się w siwe dresy z niskim krokiem i luźną koszulkę z nadrukiem " I <3 Nutella " , zbiegła na dół na śniadanie, choć wcale nie była głodna.
-Córciu, weź się szybko przebierz, dziś mamy gości na cały dzień.- powiedziała mama zajęta szykowaniem stołu.
-Kogo? Konieczne żebym się przebierała?- spytała Pyśka z wyraźym zniesmaczeniem na twarzy.
-No jakaś sławna aktorka przylezie z córką i synem.- powiedział Chris wychylając się z jadalnii, a Pyśka poszła na górę zakładając na siebie rurki i bokserkę z flagą Wielkiej Brytanii. Z powrotem zbiegła na dół uśmiechając się sztucznie.
-Może być?- zwróciła się do mamy.
-Tak, tak.- odparła mama nie zwracając uwagi zbytniej na strój Pyśki.
-Fajnie.- odparła wkurzona Pyśka.- Może w czymś pomóc?
-Nie, nie. Ty dziś będziesz siedziała z Julliet.- odparł tata oglądający telewizję w salonie, a córka podeszła do niego.
-Julliet?- powtórzyła.
-No córka [sławna aktorka], ma 15 lat, więc chyba się dogadacie.
Pyśka usiadła na fotelu ze zrezygnowaniem. Dziś miała dzień wolny a zapowiadał się na spędzeniu go z jakąś Julliet, podczas, gdy ona miała już plany na ten dzień- miała iść do Galerii z Jackie, no, ale zawsze coś pokrzyżuje jej postanowienia. Może ta Julliet nie będzie taka najgorsza i zgodzi się iść na zakupy z Nimi.
-A ten chłopak ile ma lat?- spytała tatę.
-19.- odparł wpatrując się w telewizję w której leciał jakiś denny film.
-No to super.- powiedziała i wstała- Ja idę do siebie trochę ogarnąć.
Tata nic nie odpowiedział, więc Pyśka poszła na górę. W pokoju miała w miarę czysto, bo sprzątała jej gosposia. Ogarnęła tylko trochę biurko, gdzie leżały różne kartki i papiery. Położyła swoją rolę gdzieś na półce u góry, a resztę kartek wrzuciła do szuflady. Na biurku położyła laptopa, a szkole książki ułożyła jedna na drugiej.
-PYŚKAAAA! - usłyszała krzyk brata i z niechęcią zbiegła na dół.
-Co się drzesz?- rzuciła do brata.
-Zaraz będę a ty w pokoju siedzisz, byś się zachowywała chociaż.- zaczął sprzeczkę brat.
-Zamknij się zgredzie, bo zrównam Cię z podłogą.- odparła siostra.
-Haha, śmieszna jesteś.- zaśmiał się głośno brat.
Zaczęła się wymiana 'pocisków', gdy w końcu krzyknęła mama.:
-CICHO! Zaraz będą goście, o juz są przed domem.
Pyśka ustała obok Chrisa lekko dźgając go w brzuch, brat miał już coś odpowiedzieć, ale mama zasłoniła mu usta dłonią.
Nagle rozległ się dzwonek do drzwi, tata je otworzył.
-Dzień Dobry.- rzucił na wejście Chris z uśmiechcem na twarzy.
-Lizus.- powiedziała cicho Pyśka.
Goście weszli. Julliet była wysoką blondynką z toną tapety na twarzy, ubrana w mini sukienkę, widać było jej prawie pośladki. Pyśka pomyślała, że tacie się pomyliło z tymi 15 latami, ona miała co najmniej 20 lat, może 25.
-Chcesz coś zjeść?- odezwała się Pyśka do Julliet.
-Haa. Żartujesz chyba sobie, ja i obżeranie się. Nie dziękuję.- odparła Julliet, a Pyśka wiedziała, że zapowiada się dzień z jędzą.- To pójdziemy do Ciebie do pokoju? Czy będziemy tak tu stały? O ile masz swój pokój, bo ten dom jest taki mały, nie wiem jak wy dajecie tu radę.
-Mam i uwierz mi jakoś dajemy.- Pyśka odparła dość jędzowato jak na nią i ruszyła na górę, a Julliet za nią.
Gdy weszły dziewczyna (Julliet) głośno się zaśmiała.
-No nie żartuj. To twój pokój?- powiedziała poważnie do Pyśki.
-A co z nim nie tak?- spytała Pyśka lekko się krzywiąc.
-Taki mały i wgl. - Julliet usiadła na łóżku Pyśki, ale od razu wstała jak oparzona.- Czemu to takie twarde?
-Dla mnie jest wygodne.- powiedziała Pyśka prostując się.
-Chyba dla Ciebie.
-Dla mnie tak.
-No dla Ciebie tak.
Pyśka nie wytrzymała i wybuchła:
-Słuchaj jak masz zamiar taka być na siłę najmądrzejsza to Ci to nie wychodzi, więc lepiej skończ.
-HAHAHAH, ale jesteś zabawna, słucha tego.- Julliet wyraźnie nie zrozumiała intencji Pyśki.
-Nie, to ty słuchaj ja wychodzę a ty zostajesz sama.-rzuciła Pyśka.
-Nie możesz.
-Mogę i to zrobię.- rzuciła Pyśka, złapała tylko Iphone i wyszła, na dole nic nie mówiąc wybiegła z domu. Poszła do Galerii gdzie była umówiona z Jackie. Spotkała przyjaciółkę w sklepie H&M.
-Cześć. Przepraszam, ze tak późno, ale musiałam siedzieć z Julliet.- Pyśka pocałowała przyjaciółkę w policzek.
-Jaką Julliet?- spytała Jackie.
Pyśka opowiedziała wszystko o Julliet, jaka to jest zarozumiała itp. Pochodziły troche po Galerii, a gdy zbliżała się godzina 17:00 do Pyśki zadzwoniła mama.
-Pogadamy w domu.- usłyszała w słuchawce Pyśka.
No to zapowiadało się ciekawie.
~Pyśka. :3
niedziela, 29 kwietnia 2012
sobota, 28 kwietnia 2012
You give me love, I give you all I can.
Dziewczyny wróciły do salonu jak gdyby nigdy nic, Adylka podeszła do Zayna i usiadła mu na kolanach, a Pyśka usiadła obok Zayna, po czym chłopak powiedział do reszty.:
-Ej, dobra my idziemy na góre poćwiczyć.
Następnie Zayn poszedł na górę z Pyśką, gdzie rzekomo mieli ćwiczyć rolę, ale Pyśka skupiła się na ścianie na której wisiały zdjęcia, na niektórych był Zayn sam, na niektórych z całym zespołem, a na reszcie były jakieś 3 dziewczyny oraz zdjęcia jego dziewczyny, a dokładnie chyba już byłej.
-Fajny pomysł na ścianę.- stwierdziła Pyśka.
Zayn usmiechnął się, podszedł do Pyśki i zaczął pokolei przedstawiać osoby, były tam jego siostry, rodzice, dziadkowie, a gdy doszło do dziewczyny chłopak był wyraźnie zirytowany i zerwał je wszystkie jednym pociągnięciem, Pyśka złapała go za dłoń.
-Zostaw, może jeszcze sie pogodzicie.- próbowała uspokoić chlopaka.
-Raczej sama w to nie wierzysz.- odparł chłopak i wrócił do zajęcia.
Dziewczyna usiadła na jego łóżku i z uwagą zaczęła sie wpatrywać w to co robił, nagle dostała Sms'a:
" hej, to ja Jackie, chciałabym Cię przeprosić za wszystko, może spotkamy się gdzieś. Co ty na to? Weź ze sobą kogoś, ja będę z koleżanką i żeby ona miała z kim pogadać, kiedy my będziemy na osobności. Jackie. xxx"
Pyśka uśmiechneła się od ucha do ucha i zabrała się za odpisywanie, ale Zayn jej przerwał:
-Co ty masz takiego zaciesza?- spytal.
-Zaczekaj.
Pyśka odpisała:
"Ockej, będę zaraz. Pyśka. xxx "
-Ej, nie obrazisz sie, ja muszę iść. Przyjaciółka napisała, ze chce zgody, bo byłyśmy pokłócone.- zwróciła się do Zayna wstając z łóżka.- Chcesz to chodź ze mną.- wpadł jej nagle pomysł do głowy.
-A nie będę Wam przeszkadzał?- zapytał nieśmiało chłopak.
-No pewnie, ze nie głupku.-zaśmiała się Pyśka i dźgnęła go w brzuch.- No chodź.
Zayn zgodził sie po chwili ulegania, a potem Pyśka zadzwoniła do Jackie :
Hej... Ockej....Będę z Zaynem... Tak tym Zaynem... No pa.- rozłączyła się, po czym zwróciła się do Zayna.- No to lecimy do Galerii.
Zayn uśmiechnął się i wyszli, na dole wszyscy próbowali się dowiedzieć gdzie idą, więc Zayn rzucił krótko, ze idą na spotkanie z przyjaciółką Pyśki. Wyszli spokojnie z willi i pomaszerowali w strone, ale Pyśce do głowy wpadł głupi pomysł, żeby Zayn wziął ja na barasa, a chłopak się zgodził, kiedy ją niósł dziewczyna była roześmiana od ucha do ucha i chłopak również, paparazzi robili im zdjęcia, a oni domyślili się, ze jutro będą na okładkach gazet, jednak nie zawracali sobie tym głowy, liczyło się tylko to, że chwilowo zapomnieli o problemach. Gdy doszli chłopak wniósł dziewczynę do Galerii i zaczęli rozglądać się w poszukiwaniu Jackie, Pyśka dostrzegła ją przy ich ulubionej kawiarni, więc kazała Zaynowi pójść w tamtym kierunku, gdy podeszli Jackie stała uśmiechnięta:
-Pyśka ty wariatko.- rzuciła w stronę przyjaciółki, podczas, gdy Zayn zdejmował ją z ramion. Pyska przywitała przyjaciółkę pocałunkiem w policzek, do Zayna podbiegła rzesza fanek, wsród których byla koleżanka Jackie, dziewczyny weszły do kawiarni nie zwracając uwagi na towarzyszy.
-Chciałam Cię przeprosić.- odezwała się Jackie.
-Spoko, wybaczam Ci, ja już dawno o tym zapomniałam.
Przyjaciółki pocałowały się w policzek, a potem podszedł kelner, Jackie zamówiła kawałek sernika i wode mineralna, a Pyśka jabłecznik i to samo do picia co przyjaciółka.
-Jak idzie praca nad filmem?- zaczęła rozmowę Jackie.
-Świetnie, tylko to strasznie męczące, dzień w dzień nagrywanie i wgl, padam już.- odpowiedziała Pyśka, a wtem do kawiarni wszedł Zayn z koleżanką Jackie.
-Kręcicie?- szepnęła Jackie do przyjaciółki wskazując Zayna.
-Nie skąd, po protu występujemy razem w filmie.
Jackie popatrzyła na Pyśkę z uśmiechem, a potem Zayn dosiadł się do nich, koleżanka Jackie usiadła obok niej.
-A tak wgl to jest moja kuzynka, nie koleżanka tylko tak rzuciłam szybko.- zaśmiała sie Jackie.
-Wszystko jedno.- odparła Pyśka, po czym dodała- Ja muszę już lecieć, rodzice pewnie czekają na mnie z kolacją. Czeeść Wam.
-Odprowadzę Cię.- powiedział Zayn i pożegnał się z dziewczynami, gdy byli za kawiarnią zwrócił się do Pyśki- Chcesz na barasa?- zaśmiał się.
-Nie dziękuje, przejdę sie, może urosnę.- zaśmiała sie Pyśka.
-W twoim przypadku jeszcze dłuższe nogi są raczej niemożliwe, sięgają już do nieba.- powiedział Zayn, a w uszach Pyśki zabrzmiało to jak komplement.
-Dziękuję bardzo.- odparła Pyśka lekko się rumieniąc.
Gdy Zayn podprowadził ją pod drzwi podziękował za wspólnie spędzony dzień i pocałował Pyśkę w policzek.
Pyśka zadowolona weszła do domu i pobiegła od razu na górę tłumacząc rodzicom, że nie jest głodna, bo spędziła dzień z Zaynem i wbiegła na fejsie dodała tylko wpis "Milutko. ;*" a na twitterze "Dzień zaliczony do udanych, do najlepszych. <3".
Moje natchnienie. <3 ! Od Jackie. ;*
~Pyśka. :3
-Ej, dobra my idziemy na góre poćwiczyć.
Następnie Zayn poszedł na górę z Pyśką, gdzie rzekomo mieli ćwiczyć rolę, ale Pyśka skupiła się na ścianie na której wisiały zdjęcia, na niektórych był Zayn sam, na niektórych z całym zespołem, a na reszcie były jakieś 3 dziewczyny oraz zdjęcia jego dziewczyny, a dokładnie chyba już byłej.
-Fajny pomysł na ścianę.- stwierdziła Pyśka.
Zayn usmiechnął się, podszedł do Pyśki i zaczął pokolei przedstawiać osoby, były tam jego siostry, rodzice, dziadkowie, a gdy doszło do dziewczyny chłopak był wyraźnie zirytowany i zerwał je wszystkie jednym pociągnięciem, Pyśka złapała go za dłoń.
-Zostaw, może jeszcze sie pogodzicie.- próbowała uspokoić chlopaka.
-Raczej sama w to nie wierzysz.- odparł chłopak i wrócił do zajęcia.
Dziewczyna usiadła na jego łóżku i z uwagą zaczęła sie wpatrywać w to co robił, nagle dostała Sms'a:
" hej, to ja Jackie, chciałabym Cię przeprosić za wszystko, może spotkamy się gdzieś. Co ty na to? Weź ze sobą kogoś, ja będę z koleżanką i żeby ona miała z kim pogadać, kiedy my będziemy na osobności. Jackie. xxx"
Pyśka uśmiechneła się od ucha do ucha i zabrała się za odpisywanie, ale Zayn jej przerwał:
-Co ty masz takiego zaciesza?- spytal.
-Zaczekaj.
Pyśka odpisała:
"Ockej, będę zaraz. Pyśka. xxx "
-Ej, nie obrazisz sie, ja muszę iść. Przyjaciółka napisała, ze chce zgody, bo byłyśmy pokłócone.- zwróciła się do Zayna wstając z łóżka.- Chcesz to chodź ze mną.- wpadł jej nagle pomysł do głowy.
-A nie będę Wam przeszkadzał?- zapytał nieśmiało chłopak.
-No pewnie, ze nie głupku.-zaśmiała się Pyśka i dźgnęła go w brzuch.- No chodź.
Zayn zgodził sie po chwili ulegania, a potem Pyśka zadzwoniła do Jackie :
Hej... Ockej....Będę z Zaynem... Tak tym Zaynem... No pa.- rozłączyła się, po czym zwróciła się do Zayna.- No to lecimy do Galerii.
Zayn uśmiechnął się i wyszli, na dole wszyscy próbowali się dowiedzieć gdzie idą, więc Zayn rzucił krótko, ze idą na spotkanie z przyjaciółką Pyśki. Wyszli spokojnie z willi i pomaszerowali w strone, ale Pyśce do głowy wpadł głupi pomysł, żeby Zayn wziął ja na barasa, a chłopak się zgodził, kiedy ją niósł dziewczyna była roześmiana od ucha do ucha i chłopak również, paparazzi robili im zdjęcia, a oni domyślili się, ze jutro będą na okładkach gazet, jednak nie zawracali sobie tym głowy, liczyło się tylko to, że chwilowo zapomnieli o problemach. Gdy doszli chłopak wniósł dziewczynę do Galerii i zaczęli rozglądać się w poszukiwaniu Jackie, Pyśka dostrzegła ją przy ich ulubionej kawiarni, więc kazała Zaynowi pójść w tamtym kierunku, gdy podeszli Jackie stała uśmiechnięta:
-Pyśka ty wariatko.- rzuciła w stronę przyjaciółki, podczas, gdy Zayn zdejmował ją z ramion. Pyska przywitała przyjaciółkę pocałunkiem w policzek, do Zayna podbiegła rzesza fanek, wsród których byla koleżanka Jackie, dziewczyny weszły do kawiarni nie zwracając uwagi na towarzyszy.
-Chciałam Cię przeprosić.- odezwała się Jackie.
-Spoko, wybaczam Ci, ja już dawno o tym zapomniałam.
Przyjaciółki pocałowały się w policzek, a potem podszedł kelner, Jackie zamówiła kawałek sernika i wode mineralna, a Pyśka jabłecznik i to samo do picia co przyjaciółka.
-Jak idzie praca nad filmem?- zaczęła rozmowę Jackie.
-Świetnie, tylko to strasznie męczące, dzień w dzień nagrywanie i wgl, padam już.- odpowiedziała Pyśka, a wtem do kawiarni wszedł Zayn z koleżanką Jackie.
-Kręcicie?- szepnęła Jackie do przyjaciółki wskazując Zayna.
-Nie skąd, po protu występujemy razem w filmie.
Jackie popatrzyła na Pyśkę z uśmiechem, a potem Zayn dosiadł się do nich, koleżanka Jackie usiadła obok niej.
-A tak wgl to jest moja kuzynka, nie koleżanka tylko tak rzuciłam szybko.- zaśmiała sie Jackie.
-Wszystko jedno.- odparła Pyśka, po czym dodała- Ja muszę już lecieć, rodzice pewnie czekają na mnie z kolacją. Czeeść Wam.
-Odprowadzę Cię.- powiedział Zayn i pożegnał się z dziewczynami, gdy byli za kawiarnią zwrócił się do Pyśki- Chcesz na barasa?- zaśmiał się.
-Nie dziękuje, przejdę sie, może urosnę.- zaśmiała sie Pyśka.
-W twoim przypadku jeszcze dłuższe nogi są raczej niemożliwe, sięgają już do nieba.- powiedział Zayn, a w uszach Pyśki zabrzmiało to jak komplement.
-Dziękuję bardzo.- odparła Pyśka lekko się rumieniąc.
Gdy Zayn podprowadził ją pod drzwi podziękował za wspólnie spędzony dzień i pocałował Pyśkę w policzek.
Pyśka zadowolona weszła do domu i pobiegła od razu na górę tłumacząc rodzicom, że nie jest głodna, bo spędziła dzień z Zaynem i wbiegła na fejsie dodała tylko wpis "Milutko. ;*" a na twitterze "Dzień zaliczony do udanych, do najlepszych. <3".
Moje natchnienie. <3 ! Od Jackie. ;*
~Pyśka. :3
czwartek, 26 kwietnia 2012
I love this state, when I'm with you.
* RANEK *
Gdy Pyśka zeszła na dół jej oczom ukazał się Chris, nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że był trzeźwy jak świnia.
-Cześć luzaczku.- rzucił w stronę siostry.
Siostra posłała mu uśmiech, bo ten tekst "luzaczek" i to jeszcze mówiony przez niego, zawsze sprawiał, że śmiać się jej chciało.
-Ładnie wyglądasz.- uśmiechnął się brat.
-Dziękuję, ty również.- siostra spojrzała na brata, prezentował sie jak model, miał na sobie koszulę w kratkę i dzinsy, a na nogach wysokie buty z reeboka.
Pyśka natomiast miała na sobie rurki, bokserkę i koszulę w kratkę zawiązaną pod biustem, lubiła ten modowy typ, na nogach miała czerwone trampki converse.
-Lecisz na plan?- spytał brat.
-A no muszę.- odparła jakby od niechcenia Pyśka.
-No to leć, ja idę spać.- uśmechnął się brat i poszedł na górę.
Siostra wyszła z domu trzymając tylko w dłoni swojego Iphone i poszła w stronę, gdzie mieli wszyscy się spotkać, gdy była na miejscu Zayn poprosił, żeby usiadła obok niego, więc dziewczyna spojrzala w stronę Seleny, która uśmiechnęła się do niej, a potem Pyśka usiadła obok Zayna.
-Hej, co tam?- zaczął rozmowę chłopak.
-A dobrze, czemu pytasz?- uśmiechnęła się dziewczyna poprawiając przy tym grzywkę.
-A nic, tak sobie.- odparł chłopak z miną zirytowania.
Wtedy Pyśka uświadomiła sobie, że kompletnie nie rozumie chłopaków, nic nie ma do ich świata, ale mogliby by być łatwiejsi do rozgryzienia. Wtem poproszono Pyśkę do charakteryzacji, jak zwykle zmyto jej makijaż i ubrano w jakieś wg niej "szmaty" i nagrywano scenę, w której Pyśka siedziała w domu, szykowała obiad z mamą i rozmawiały o szkole. Jej filmowa mama powiedziała, ze w szkole rusza jakieś przedstawienie i doradziła córce, by się zgłosiła , no i dalej nagrywali sceny podobne.
Po skończeniu Pyśka była strasznie zmęczona, sama nie wiedziała czym, bo wydawało się to mało męczące, jendak męczyło.
Gdy Pyśka była gotowa do wyjścia podszedł do niej Zayn.:
-Może pójdziemy gdzieś poćwiczyć?- zapytał.
-Pewnie, chodźmy do mnie.- zaproponowała dziewczyna.- Ale od razu mówię, że jestem trochę zmęczona.
-Spoko, nie tylko Ty.- zaśmiał się chłopak.- Mam pytanie, czy moja dziewczyna mogłaby iść z Nami?
-Jeśli nie jest plastikiem, ani nic w tym stylu to czemu nie.- odparła Pyśka.
-Albo mam lepszy pomysł, chodźmy do mnie, poznasz moich kumpli z zespołu.- zaproponował chłopak.
-Spoko, ale nie będę przeszkadzała?- Pyśka nie chciała być natrętna w oczach jego kumpli i zapewne ich dziewczyn..
-Nie, no co ty.- Zayn pociągnął Pyśkę za nadgarstek w stronę wyjścia.
Wyszli, a ich oczom ukazał się Kuba całujący z jakąś dziewczyną, Zayna zamurowało, a Pyśka nie wiedziała o co chodzi, więc spytała.:
-Co jest?
-To jest moja dziewczyna.- powiedział łamiącym się głosem Zayn wskazując dziewczynę, która całowała się z Kubą.
-A to mój były.- dodała Pyśka.- No chodź, przytulę Cię.- Pyśka otworzyła ramiona w stronę Zayna a chłopak nawet nie protestował, więc Pyśka dodala- Nie daj po sobie poznać, jakoś to będzie, chodź poćwiczymy, zapomnisz.
Chłopak uśmiechnął się ciepło do dziewczyny, a potem poszli i ominęli Kubę z tą dziewczyną jak gdyby nigdy nic i poszli w stronę willi Zayna, w której mieszkał razem z zespołem.
-Hej.- powiedziała Pyśka, gdy weszli do salonu, gdzie siedziało czworo chłopaków i 3 dziewczyny. Każdy zaczał się przedstawiać, pierwszy był roześmiany loczek, który jako jedyny siedział sam bez dziewczyny, miał na imię Harry, potem przedstawiła się się wysoka ciemna blondynka, miała na imię Adylka, była dziewczyną Nialla- blondyna z zespołu 1D, który lubił jedzenie i przedstawił się zaraz po niej, następny był Louis a jego dziewczyna Eleanor, a na końcu Liam i Danielle.
Pyśka usiadła obok Adylki, a obok Pyśki usiadł Zayn.
-Co tam Zayn?- spytał Liam.
-Nic.- odparł szorstko chłopak.
-Co mu jest?- zwrócił się Harry do Pyśki.
-Przyłapał dziewczynę jak go zdradza, mówię, mu, że to tylko pusta wytapetowana dziunia, ale nadal swoje.
Nagle Adylka poprosiła Pyśkę, zeby poszła z nią na chwilę do ogrodu, dziewczyny wyszły:
-Słuchaj, mam pomysł.- powiedziała dziewczyna Nialla.
-No mów.- odparła Pyśka.
Wtedy Adylka opowiedziała Pyśce wszystko co wymyśliła a Pyśce ten plan się spodobal, miały zacząć od jutra.
~Pyśka. : 3
No to specjalnie tym razem dla Adylki. ;***
Gdy Pyśka zeszła na dół jej oczom ukazał się Chris, nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że był trzeźwy jak świnia.
-Cześć luzaczku.- rzucił w stronę siostry.
Siostra posłała mu uśmiech, bo ten tekst "luzaczek" i to jeszcze mówiony przez niego, zawsze sprawiał, że śmiać się jej chciało.
-Ładnie wyglądasz.- uśmiechnął się brat.
-Dziękuję, ty również.- siostra spojrzała na brata, prezentował sie jak model, miał na sobie koszulę w kratkę i dzinsy, a na nogach wysokie buty z reeboka.
Pyśka natomiast miała na sobie rurki, bokserkę i koszulę w kratkę zawiązaną pod biustem, lubiła ten modowy typ, na nogach miała czerwone trampki converse.
-Lecisz na plan?- spytał brat.
-A no muszę.- odparła jakby od niechcenia Pyśka.
-No to leć, ja idę spać.- uśmechnął się brat i poszedł na górę.
Siostra wyszła z domu trzymając tylko w dłoni swojego Iphone i poszła w stronę, gdzie mieli wszyscy się spotkać, gdy była na miejscu Zayn poprosił, żeby usiadła obok niego, więc dziewczyna spojrzala w stronę Seleny, która uśmiechnęła się do niej, a potem Pyśka usiadła obok Zayna.
-Hej, co tam?- zaczął rozmowę chłopak.
-A dobrze, czemu pytasz?- uśmiechnęła się dziewczyna poprawiając przy tym grzywkę.
-A nic, tak sobie.- odparł chłopak z miną zirytowania.
Wtedy Pyśka uświadomiła sobie, że kompletnie nie rozumie chłopaków, nic nie ma do ich świata, ale mogliby by być łatwiejsi do rozgryzienia. Wtem poproszono Pyśkę do charakteryzacji, jak zwykle zmyto jej makijaż i ubrano w jakieś wg niej "szmaty" i nagrywano scenę, w której Pyśka siedziała w domu, szykowała obiad z mamą i rozmawiały o szkole. Jej filmowa mama powiedziała, ze w szkole rusza jakieś przedstawienie i doradziła córce, by się zgłosiła , no i dalej nagrywali sceny podobne.
Po skończeniu Pyśka była strasznie zmęczona, sama nie wiedziała czym, bo wydawało się to mało męczące, jendak męczyło.
Gdy Pyśka była gotowa do wyjścia podszedł do niej Zayn.:
-Może pójdziemy gdzieś poćwiczyć?- zapytał.
-Pewnie, chodźmy do mnie.- zaproponowała dziewczyna.- Ale od razu mówię, że jestem trochę zmęczona.
-Spoko, nie tylko Ty.- zaśmiał się chłopak.- Mam pytanie, czy moja dziewczyna mogłaby iść z Nami?
-Jeśli nie jest plastikiem, ani nic w tym stylu to czemu nie.- odparła Pyśka.
-Albo mam lepszy pomysł, chodźmy do mnie, poznasz moich kumpli z zespołu.- zaproponował chłopak.
-Spoko, ale nie będę przeszkadzała?- Pyśka nie chciała być natrętna w oczach jego kumpli i zapewne ich dziewczyn..
-Nie, no co ty.- Zayn pociągnął Pyśkę za nadgarstek w stronę wyjścia.
Wyszli, a ich oczom ukazał się Kuba całujący z jakąś dziewczyną, Zayna zamurowało, a Pyśka nie wiedziała o co chodzi, więc spytała.:
-Co jest?
-To jest moja dziewczyna.- powiedział łamiącym się głosem Zayn wskazując dziewczynę, która całowała się z Kubą.
-A to mój były.- dodała Pyśka.- No chodź, przytulę Cię.- Pyśka otworzyła ramiona w stronę Zayna a chłopak nawet nie protestował, więc Pyśka dodala- Nie daj po sobie poznać, jakoś to będzie, chodź poćwiczymy, zapomnisz.
Chłopak uśmiechnął się ciepło do dziewczyny, a potem poszli i ominęli Kubę z tą dziewczyną jak gdyby nigdy nic i poszli w stronę willi Zayna, w której mieszkał razem z zespołem.
-Hej.- powiedziała Pyśka, gdy weszli do salonu, gdzie siedziało czworo chłopaków i 3 dziewczyny. Każdy zaczał się przedstawiać, pierwszy był roześmiany loczek, który jako jedyny siedział sam bez dziewczyny, miał na imię Harry, potem przedstawiła się się wysoka ciemna blondynka, miała na imię Adylka, była dziewczyną Nialla- blondyna z zespołu 1D, który lubił jedzenie i przedstawił się zaraz po niej, następny był Louis a jego dziewczyna Eleanor, a na końcu Liam i Danielle.
Pyśka usiadła obok Adylki, a obok Pyśki usiadł Zayn.
-Co tam Zayn?- spytał Liam.
-Nic.- odparł szorstko chłopak.
-Co mu jest?- zwrócił się Harry do Pyśki.
-Przyłapał dziewczynę jak go zdradza, mówię, mu, że to tylko pusta wytapetowana dziunia, ale nadal swoje.
Nagle Adylka poprosiła Pyśkę, zeby poszła z nią na chwilę do ogrodu, dziewczyny wyszły:
-Słuchaj, mam pomysł.- powiedziała dziewczyna Nialla.
-No mów.- odparła Pyśka.
Wtedy Adylka opowiedziała Pyśce wszystko co wymyśliła a Pyśce ten plan się spodobal, miały zacząć od jutra.
~Pyśka. : 3
No to specjalnie tym razem dla Adylki. ;***
środa, 25 kwietnia 2012
I'm dancing alone.
Pyśka szykowała obiad dla rodziców i brata, gdy dostała Sms'a o treści:
"Hej, jestem w parku, wyjdziesz? Chciałbym pogadać o roli. Zayn xx."
Pyśka wiedziała, ze nie może zostawić obiadu gotowego w połowie, a mama ma wrócić jeszcze później niż tata, szybko w głowie zrodził się jej pomysł, żeby Zayn wpadł do niej, wysłała mu w Sms'ie adres i szykowała dalej jedzenie. Była ubrana w dres i zwykłą bokserkę, nie miała na sobie makijażu, a włosy miała związane w kucyk, lubiła chodzic tak po domu, lecz gdy wychodziła zawsze nakładała tusz, eye liner rzadziej.
Przygotowała już sałatkę, zupę i brała się za drugie danie, gdy usłyszała dzwonek do drzwi, poszła otworzyć i zobaczyła Zayna, uśmiechnęła się do niego.
-Hej, wejdź.- wpuściła go do środka a chłopak wszedł, Pyśka spostrzegła rzeszę paparazzi przed domem, więc czym prędzej zamknęła drzwi. Chłopak stanął jak wryty, a potem poszedł za Pyśką do kuchni.
-Usiądź sobie gdzie chcesz, ja muszę szykować obiad.- uśmiechnęła się lekko.
-To nie macie gosposi?- spytał wyraźnie zdziwiony chłopak, ze w takiej willi nie ma gosposi.
-Mamy sprzątaczkę, która przychodzi co drugi dzień, a obiad gotujemy na zmianę z mamą.- dziewczyna ustawiła pięc misek na półce, a chłopak obserwował każdy jej ruch uważnie. Dziewczyna od czasu do czasu usmiechała się do niego i poprawiała grzywkę, która opadała jej na oczy.
-O czym chciałeś pogadać?- spytała dziewczyna nie odrywając się od zajęcia.
-Twój tata mi doradził, że skoro gramy w filmie potem takie bliskie sobie osoby to musimy się poznać, więc pomyślałem, że możemy ćwiczyć rolę razem, spytałem już dziewczynę, miała opory, ale uległa, a twój chłopak zgodziłby się?- Zayn nie zdawał sobie sprawy, ze trafił w słaby punkt Pyśki.
-Nie mam chłopaka.- powiedzała lekko łamiącym się głosem Pyśka, a potem zaczęła nakładać przygotowane jedzenie do jednej z misek.
-Ale dziś jeszcze miałaś? Widziałem.- nie dawał za wygraną chłopak.
-Miałam, czas przeszły, więc daruj sobie i nie brnij w to dalej.- dziewczyna zaniosła potrawy na stół do jadalnii obok, a potem zaczęła szykować kolejne jedzenie.
Szykowała tyle jedzenia dla czteroosobowej rodziny, bo każdy lubił co innego.
-Co ty na to, żebyśmy jutro po planie poszli gdzieś poćwiczyć?- spytał Zayn.
-Dobry pomysł, możemy wpaść do mnie, a tak wgl czemu akurat ty grasz w tym filmie, skoro i tak jesteś zabiegany jak piosenkarz, co ja gadam.- złapała się za głowę Pyśka.- jako członek zespołu One Direction.
-Haha, bardzo śmieszne.- zaśmiał się sztucznie Zayn.- bo trochę narozrabiałem, a najgorsze, że nic nie pamiętam.
-A więc typ łobuza.- powiedziała Pyśka i poszła zanieść następną porcję do jadalni, a gdy wróciła Zayn spytał:
-O co ci chodziło z tym typem łobuza?- spytał podejrzanie.
-O nic, próbuję rozgryźć co jara takie małolaty w boys bandach.
-Nie mów, że nie lubisz One Direction.- zaśmiał się lekko Zayn.
-Nie to, że nie lubię, po prostu nie jaram sie Wami, bo nie znam Was i tyle.- skfitowała Pyśka.
Zayn popatrzył na nią niepewnie, miał już coś powiedzieć, ale do kuchni wparował Chris.
-Siema.- rzucił do Zayna.- Cześć siostrzyczko.- pocałował Pyśkę w policzek i przemaszerował do jadalnii.
-Tylko nic nie jedz na razie.- powiedziała Pyśka.
-Spoko.
Chwile potem do domu weszli rodzice, David od razu przywitał się z Zaynem.
-To ja będę już szedł.- powiedział Zayn.
-A może zjesz z Nami?- spytała Julie.- No chodź, siadaj.
Zayn na początku niechętnie, ale potem przysiadł się do stołu obok Pyśki, zaczęła się rozmowa o filmie, tata mówił swoje spostrzeżenia i jakby chciał, żeby wyglądał ten film, powtarzał to w kółko, ale miał taki zwyczaj, że jak brał się za jakiś film to on musiał być dopracowany do końca, bardzo dokładnie. Po skończonej kolacji, tata zaproponował, ze odwiezie Zayna, a Pyśka zaczęła sprzątać z mamą, a Chris jak zwykle wszystko olał i wyszedł do jakiegoś nocnego klubu nic nie mówiąc, pewnie znów wróci nad ranem tłumacząc, że nocował u Kuby bo się uczyli, od kilku razy powtarzał to samo, więc rodzice nie zwracali na to uwagi.
Po sprzątnięciu Pyśka wbiła na twittera gdzie dodała tylko wpis: "Prywatnie- słabo, publicznie coraz lepiej. (:" zobaczyła, ze Zayn ją followuje, więc ona go też zaczęła, a potem zalogowała się na facebooku, gdzie pod ostatnim wpisem miała masę komentarzy, fani trzymają za nia kciuki. Na fejsa nie wrzuciła żadnego wpisu. Potem wzięła kąpiel i wysuszyła włosy, a następnie wyprostowała.
Pyśka spojrzała na ekran komórki i zobaczyła jedną wiadomość:
"Dobranoc. Zayn. xxx"
Pyśka uśmiechnęła się, ale nie odpisała nic, odłożyła komórkę na biurko, a następnie położyła się spać z myślą, że następny dzień będzie lepszy.
~Pyśka. :3
Przepraszam, ze tak przynudzam, ale niedługo się rozwinie, przysięgam. (:
"Hej, jestem w parku, wyjdziesz? Chciałbym pogadać o roli. Zayn xx."
Pyśka wiedziała, ze nie może zostawić obiadu gotowego w połowie, a mama ma wrócić jeszcze później niż tata, szybko w głowie zrodził się jej pomysł, żeby Zayn wpadł do niej, wysłała mu w Sms'ie adres i szykowała dalej jedzenie. Była ubrana w dres i zwykłą bokserkę, nie miała na sobie makijażu, a włosy miała związane w kucyk, lubiła chodzic tak po domu, lecz gdy wychodziła zawsze nakładała tusz, eye liner rzadziej.
Przygotowała już sałatkę, zupę i brała się za drugie danie, gdy usłyszała dzwonek do drzwi, poszła otworzyć i zobaczyła Zayna, uśmiechnęła się do niego.
-Hej, wejdź.- wpuściła go do środka a chłopak wszedł, Pyśka spostrzegła rzeszę paparazzi przed domem, więc czym prędzej zamknęła drzwi. Chłopak stanął jak wryty, a potem poszedł za Pyśką do kuchni.
-Usiądź sobie gdzie chcesz, ja muszę szykować obiad.- uśmiechnęła się lekko.
-To nie macie gosposi?- spytał wyraźnie zdziwiony chłopak, ze w takiej willi nie ma gosposi.
-Mamy sprzątaczkę, która przychodzi co drugi dzień, a obiad gotujemy na zmianę z mamą.- dziewczyna ustawiła pięc misek na półce, a chłopak obserwował każdy jej ruch uważnie. Dziewczyna od czasu do czasu usmiechała się do niego i poprawiała grzywkę, która opadała jej na oczy.
-O czym chciałeś pogadać?- spytała dziewczyna nie odrywając się od zajęcia.
-Twój tata mi doradził, że skoro gramy w filmie potem takie bliskie sobie osoby to musimy się poznać, więc pomyślałem, że możemy ćwiczyć rolę razem, spytałem już dziewczynę, miała opory, ale uległa, a twój chłopak zgodziłby się?- Zayn nie zdawał sobie sprawy, ze trafił w słaby punkt Pyśki.
-Nie mam chłopaka.- powiedzała lekko łamiącym się głosem Pyśka, a potem zaczęła nakładać przygotowane jedzenie do jednej z misek.
-Ale dziś jeszcze miałaś? Widziałem.- nie dawał za wygraną chłopak.
-Miałam, czas przeszły, więc daruj sobie i nie brnij w to dalej.- dziewczyna zaniosła potrawy na stół do jadalnii obok, a potem zaczęła szykować kolejne jedzenie.
Szykowała tyle jedzenia dla czteroosobowej rodziny, bo każdy lubił co innego.
-Co ty na to, żebyśmy jutro po planie poszli gdzieś poćwiczyć?- spytał Zayn.
-Dobry pomysł, możemy wpaść do mnie, a tak wgl czemu akurat ty grasz w tym filmie, skoro i tak jesteś zabiegany jak piosenkarz, co ja gadam.- złapała się za głowę Pyśka.- jako członek zespołu One Direction.
-Haha, bardzo śmieszne.- zaśmiał się sztucznie Zayn.- bo trochę narozrabiałem, a najgorsze, że nic nie pamiętam.
-A więc typ łobuza.- powiedziała Pyśka i poszła zanieść następną porcję do jadalni, a gdy wróciła Zayn spytał:
-O co ci chodziło z tym typem łobuza?- spytał podejrzanie.
-O nic, próbuję rozgryźć co jara takie małolaty w boys bandach.
-Nie mów, że nie lubisz One Direction.- zaśmiał się lekko Zayn.
-Nie to, że nie lubię, po prostu nie jaram sie Wami, bo nie znam Was i tyle.- skfitowała Pyśka.
Zayn popatrzył na nią niepewnie, miał już coś powiedzieć, ale do kuchni wparował Chris.
-Siema.- rzucił do Zayna.- Cześć siostrzyczko.- pocałował Pyśkę w policzek i przemaszerował do jadalnii.
-Tylko nic nie jedz na razie.- powiedziała Pyśka.
-Spoko.
Chwile potem do domu weszli rodzice, David od razu przywitał się z Zaynem.
-To ja będę już szedł.- powiedział Zayn.
-A może zjesz z Nami?- spytała Julie.- No chodź, siadaj.
Zayn na początku niechętnie, ale potem przysiadł się do stołu obok Pyśki, zaczęła się rozmowa o filmie, tata mówił swoje spostrzeżenia i jakby chciał, żeby wyglądał ten film, powtarzał to w kółko, ale miał taki zwyczaj, że jak brał się za jakiś film to on musiał być dopracowany do końca, bardzo dokładnie. Po skończonej kolacji, tata zaproponował, ze odwiezie Zayna, a Pyśka zaczęła sprzątać z mamą, a Chris jak zwykle wszystko olał i wyszedł do jakiegoś nocnego klubu nic nie mówiąc, pewnie znów wróci nad ranem tłumacząc, że nocował u Kuby bo się uczyli, od kilku razy powtarzał to samo, więc rodzice nie zwracali na to uwagi.
Po sprzątnięciu Pyśka wbiła na twittera gdzie dodała tylko wpis: "Prywatnie- słabo, publicznie coraz lepiej. (:" zobaczyła, ze Zayn ją followuje, więc ona go też zaczęła, a potem zalogowała się na facebooku, gdzie pod ostatnim wpisem miała masę komentarzy, fani trzymają za nia kciuki. Na fejsa nie wrzuciła żadnego wpisu. Potem wzięła kąpiel i wysuszyła włosy, a następnie wyprostowała.
Pyśka spojrzała na ekran komórki i zobaczyła jedną wiadomość:
"Dobranoc. Zayn. xxx"
Pyśka uśmiechnęła się, ale nie odpisała nic, odłożyła komórkę na biurko, a następnie położyła się spać z myślą, że następny dzień będzie lepszy.
~Pyśka. :3
Przepraszam, ze tak przynudzam, ale niedługo się rozwinie, przysięgam. (:
Here I am, the same for many, many years.
Pyśka obudziła się z myślą "kolejny dzień nagrywania, kolejny dzień męki z Zaynem", tylko tym razem miała uśmiech na twarzy, wiedziała, że po zdjęciach przyjedzie po nią Kuba i spędzą razem czas aż do wieczoru, a potem kolejne najbliższe dni szykowały się tak samo, pobudka o 5:00 i 8h nagrywania, dzień w dzień, oprócz niedzieli i niektórych sobot.
Dziewczyna wzięła prysznic, ubrała się w szorty do tego koszulę w kratkę zawiązała pod biustem. Odsłaniała swój opalomy brzuch i kolczyk w pępku. Ubrała się tak, ponieważ było gorąco, a na planie i tak ją przebiorą. Przechadzka miastem nie była jej po myśli, a tata pojechał prędzej. Poprosiła więc Johna (jednego ze służby, który za zadanie miał dowozić Pyśkę i Chrisa, gdy tylko będą chcieli). John zawiózł ją, a gdy weszła na salę wszystkie oczy zostały skierowane na nia, bo dziś nie Zayn, ale ona się spóźniła. Zajęła miejsce szybko obok Seleny, przywitały się buziakiem w policzek. Potem David (dla przypomnienia- tata Pyśki) wręczył jej scenariusz. Dziewczynie nie spodobała się jej rola, miała mieszkać w małym mieszkanku w bloku z mamą, natomiast Zayn był mega bogaty, mieszkał w willi.
-I oni się mają w sobie zakochać?- spytał Zayn gdy przeczytał scenariusz.- Śmieszne.
Pyśka popatrzyła na niego z litością, żal jej było, że próbuje zrobić z siebie takiego obojętnego, a przecież gdyby było mu to obojętne to nie przychodziłby w ogóle na plan zdjęciowy. Nagle reżyser dał znać.:
-Wszyscy do charakteryzacji.
Na miejscu były 3 charakteryzatorki, więc szło dość sprawnie, Zayn powiedział, że sam sobie ułoży włosy i podszedł do lusterka które było obok Pyśki. Gdy skończył zwrócił się do dziewczyny:
-Dobrze wyglądam?
Dziewczyna zaśmiała się z tego pytania, rozbawiło ją to, że wypowiada to chłopak, gdy nic nie odpowiedała, chłopak odezwał się:
-Vas happenin?
-No dobrze wygladasz, tylko, poczekaj.- Pyśka poprawiła mu lekko grzywkę, tak że wszystkie włosy były starannie ułożone, żaden nie odstawał.
-Dzięki.- rzucił i odszedł do reżysera.
Nadeszła kolej Pyśki. Włosy zaczesano jej w kucyk, grzywkę zakryto dwiema opaskami, makijaż całkowicie został zmyty, następnie ubrano ją w jakiś luźny t-shirt i leginssy, na nogi założono jej trampki.
-Mam tak wyglądać? Moja boaterka nie ma wyczucia stylu.- powiedziała i poszła do taty.
Następnie zaczęto kręcić pierwszą scenę. Miała być przerwa w szkole, a konkretnie lunch, Pyśka (a właściwie Sara, bo tak na imię jej bohaterce) siedziała razem ze swoją przyjaciółką na stołówce i rozmawiały o jakimś konkursie, gdy do sali wszedł Zayn ze swoją dziewczyną i na widok Pyśki i Seleny zaśmiał się szorstko. Niby łatwa scena a trzeba było ją kręcić chyba z 10 razy. Potem były już normalne sceny, lekcje itp. Kończyl się czas, więc reżyser oznajmił, że odwalili kawał dobrej roboty, bo nagrali aż sceny, co jest rzadkością w jednym dniu. Potem Pyśka poszła się przebrać, umalowała się lekko eye linerem i tuszem i miała już iść, gdy zatrzymał ją Zayn.
-Cześć, gdzie idziesz?- spytał, a na twarzy dziewczyny zagościło zdziwienie.
-Do domu ? - odpowiedziała pytająco.
-No tak, ale w którym kierunku?
-Zależy, czy będę szła, czy jechała.- zaśmiała się dziewczyna.
-Chciałem pogadać w sprawie roli.- powiedział trochę obojętnie chłopak.
-Ej, to wpadnij później do mnie. Dać ci adres?- spytała.
-Wystarczy numer komórkowy.- chłopak wyjął komórkę z kieszeni i podał dziewczynie, która wpisała mu swój numer, a potem on wpisał jej swój.
-Cześć.- powiedział i odszedł.
-No hej.- odparła dziewczyna i się rozeszli się.
Dziewczyna wyszła z pomieszczenia, gdzie ujrzała Kubę siedzącego na murku, podbiegła do niego i pocałowała w policzek.
-Hej kotku.- powiedział Kuba i wstał.
Pyśka opowiedziała mu o dzisiejszym dniu na planie , o swojej roli i o tym, że Zayn potem przyjdzie do niej.
-Nie przyjdzie. Ja zabraniam.- powiedzial stanowczo Kuba.
-Przestań, on ma dziewczynę.- Pyśka próbowała uświadomić Kube, że nie powinnien być zazdrosny o każdego chłopaka, z którym porozmawia, jednak chłopak nie dawał za wygraną.
-Rozstańmy się, tak będzie lepiej dla nas.- powiedziała Pyśka.
-Skoro chcesz.- odparł Kuba i odszedł.
Dziewczyna popatrzyła chwilę w jego kierunku, następnie się wyprostowała i ruszyła w stronę domu.
~Pyśka. : 3
Coś weny nie mam ostatnio.
Dziewczyna wzięła prysznic, ubrała się w szorty do tego koszulę w kratkę zawiązała pod biustem. Odsłaniała swój opalomy brzuch i kolczyk w pępku. Ubrała się tak, ponieważ było gorąco, a na planie i tak ją przebiorą. Przechadzka miastem nie była jej po myśli, a tata pojechał prędzej. Poprosiła więc Johna (jednego ze służby, który za zadanie miał dowozić Pyśkę i Chrisa, gdy tylko będą chcieli). John zawiózł ją, a gdy weszła na salę wszystkie oczy zostały skierowane na nia, bo dziś nie Zayn, ale ona się spóźniła. Zajęła miejsce szybko obok Seleny, przywitały się buziakiem w policzek. Potem David (dla przypomnienia- tata Pyśki) wręczył jej scenariusz. Dziewczynie nie spodobała się jej rola, miała mieszkać w małym mieszkanku w bloku z mamą, natomiast Zayn był mega bogaty, mieszkał w willi.
-I oni się mają w sobie zakochać?- spytał Zayn gdy przeczytał scenariusz.- Śmieszne.
Pyśka popatrzyła na niego z litością, żal jej było, że próbuje zrobić z siebie takiego obojętnego, a przecież gdyby było mu to obojętne to nie przychodziłby w ogóle na plan zdjęciowy. Nagle reżyser dał znać.:
-Wszyscy do charakteryzacji.
Na miejscu były 3 charakteryzatorki, więc szło dość sprawnie, Zayn powiedział, że sam sobie ułoży włosy i podszedł do lusterka które było obok Pyśki. Gdy skończył zwrócił się do dziewczyny:
-Dobrze wyglądam?
Dziewczyna zaśmiała się z tego pytania, rozbawiło ją to, że wypowiada to chłopak, gdy nic nie odpowiedała, chłopak odezwał się:
-Vas happenin?
-No dobrze wygladasz, tylko, poczekaj.- Pyśka poprawiła mu lekko grzywkę, tak że wszystkie włosy były starannie ułożone, żaden nie odstawał.
-Dzięki.- rzucił i odszedł do reżysera.
Nadeszła kolej Pyśki. Włosy zaczesano jej w kucyk, grzywkę zakryto dwiema opaskami, makijaż całkowicie został zmyty, następnie ubrano ją w jakiś luźny t-shirt i leginssy, na nogi założono jej trampki.
-Mam tak wyglądać? Moja boaterka nie ma wyczucia stylu.- powiedziała i poszła do taty.
Następnie zaczęto kręcić pierwszą scenę. Miała być przerwa w szkole, a konkretnie lunch, Pyśka (a właściwie Sara, bo tak na imię jej bohaterce) siedziała razem ze swoją przyjaciółką na stołówce i rozmawiały o jakimś konkursie, gdy do sali wszedł Zayn ze swoją dziewczyną i na widok Pyśki i Seleny zaśmiał się szorstko. Niby łatwa scena a trzeba było ją kręcić chyba z 10 razy. Potem były już normalne sceny, lekcje itp. Kończyl się czas, więc reżyser oznajmił, że odwalili kawał dobrej roboty, bo nagrali aż sceny, co jest rzadkością w jednym dniu. Potem Pyśka poszła się przebrać, umalowała się lekko eye linerem i tuszem i miała już iść, gdy zatrzymał ją Zayn.
-Cześć, gdzie idziesz?- spytał, a na twarzy dziewczyny zagościło zdziwienie.
-Do domu ? - odpowiedziała pytająco.
-No tak, ale w którym kierunku?
-Zależy, czy będę szła, czy jechała.- zaśmiała się dziewczyna.
-Chciałem pogadać w sprawie roli.- powiedział trochę obojętnie chłopak.
-Ej, to wpadnij później do mnie. Dać ci adres?- spytała.
-Wystarczy numer komórkowy.- chłopak wyjął komórkę z kieszeni i podał dziewczynie, która wpisała mu swój numer, a potem on wpisał jej swój.
-Cześć.- powiedział i odszedł.
-No hej.- odparła dziewczyna i się rozeszli się.
Dziewczyna wyszła z pomieszczenia, gdzie ujrzała Kubę siedzącego na murku, podbiegła do niego i pocałowała w policzek.
-Hej kotku.- powiedział Kuba i wstał.
Pyśka opowiedziała mu o dzisiejszym dniu na planie , o swojej roli i o tym, że Zayn potem przyjdzie do niej.
-Nie przyjdzie. Ja zabraniam.- powiedzial stanowczo Kuba.
-Przestań, on ma dziewczynę.- Pyśka próbowała uświadomić Kube, że nie powinnien być zazdrosny o każdego chłopaka, z którym porozmawia, jednak chłopak nie dawał za wygraną.
-Rozstańmy się, tak będzie lepiej dla nas.- powiedziała Pyśka.
-Skoro chcesz.- odparł Kuba i odszedł.
Dziewczyna popatrzyła chwilę w jego kierunku, następnie się wyprostowała i ruszyła w stronę domu.
~Pyśka. : 3
Coś weny nie mam ostatnio.
wtorek, 24 kwietnia 2012
I want to be with you.
Pyśkę ze snu zbudził tata o 5:00 rano, mieli jechać na plan nagraniowy, gdzie miała się ze wszystkim zapoznać. Dziewczyna wstała bez marudzenia, była przyzwyczajona do rannego wstawania jako modelka miała kilka pokazów zaliczone. Ubrała się w zwykłą, białą koszulkę na ramiączka, bandażową, czarną spódniczkę, na to marynarkę czarną i szpilki również w tym kolorze. Pomalowała się jeszcze tuszem, eye-linerem, na policzki nałożyła puder. Nie nakładała fluidu, nie lubiła tapety. Zeszła na dół, gdzie czekało śniadanie, ale ona nie skosztowała. Usiadła tylko przy stole i czekała jak tata zje to co miał na talerzu, a gdy skończył pojechali na miejsce kręcenia pierwszych scen, jednak dziś był dzień zapoznawszy. Pyśka usiadła na miejscu dla aktorów obok niej siedziała Selena Gomez. Dziewczyny od razu znalazły wspólny temat. Siedziało tu też wiele innych sławnych osób, ale Pyśka nie wszystkich kojarzyła.
-Kogo grasz?- spytała Gomez.
-Główną bohaterkę. Mój tata jest reżyserem.- zaśmiała się lekko pod nosem Pyśka.
Selena uśmiechnęła się do niej i powiedziała z entuzjazmem:
-Będziesz miała scenę pocałunku z Zaynem Malikiem. Zazdroszczę, ale ja i tak mam już chłopaka.
-Wiem, Justina Biebera.
Nagle do sali wbiegł spóźniony chłopak ze starannie postawionymi włosami, był mulatem i Pyśka od razu zobaczyła, że to Zayn Malik, uśmiechnęła się tylko do niego, ale on tego nie spostrzegł, usiadł na miejscu z tyłu z dala od wszystkich, złożył ręce na klatce piersiowej, tak jakby było mu wszystko obojętne.
-Witaj Zayn.- powiedział tata Pyśki, a wszystkie oczy zostały skierowane na niego.
-Siema. Vas happenin?- odparł chłopak, a Pyśka zaśmiała się razem z Sel.
Pan Johnson zaczął opowiadać wszystko dokładnie, jak chciałby żeby to wyszło. Potem poprzydzielał rolę, ale Pyśki rola i Zayna została bez zmian. Sel grała najlepsza przyjaciółkę Pyśki, rodziców Zayna grali Jennifer Aninston i jakiś gostek, ale Pyśka nie kojarzyła go, natomiast jej rodziców grali jacyś mało znani aktorzy. W filmie była jedynaczką, a jej wybranek miał dwóch braci. Na początku Pyśk wzdycha potajemnie do niego, ale on jest najbardziej popularnym chłopakiem w szkole, ma dziewczynę na początku, którą gra Victoria Justice.
-Pyśka zapoznaj się z Zaynem, macie scenę pocałunku w filmie.- odezwał się pan David.
Pyśka podeszła do chłopaka i usiadła obok niego.
-Pyśka jestem.- powiedziała i spojrzała na twarz chłopaka, gdzieś już go spotkała.
-A ja Zayn.- odparł i zaczął grzebać w komórce.
-Może nie masz ochoty na nowe znajomości, ale gramy razem, więc dobrze by było gdybyś znał choć moje imię.- odparła z sarkazmem dziewczyna i wróciła na miejsce obok Seleny. Zayn odprowadził ją wzrokiem.
-Dobra, na dziś to tyle. Spotykamy się jutro o 5:30 tutaj i zaczynamy. Mamy tylko 3 miesiące na nagranie tego filmu. Liczę na Was.-poiedział reżyser (tata Pyśki)- Pyśka poczekasz na mnie?
-Nie tato, przejdę się.- odparła dziewczyna i wyszła z sali z Seleną Gomez.
Wyszły na dwór, gdzie na Seleną czekał już Justin Bieber, dziewczyna pożegnała się z Pyśką i podbiegła do swojego ukochanego. Pyśka rozejrzała się jeszcze chwilę z nadzieją, że Kuba jednak po Nią przyjedzie, jednak pomyliła się. Zobaczyła jak Zayn wychodzi i od razu podbiega do niego jakaś tapeciara. Pocałowali się na przywitanie, a więc Zayn był zajęty, a ona miała go całować przed kamerami, ta dziewczyna jej pewnie nie będzie tego darowała, a Kuba nawet nie raczył się do niej odezwać, nadal byli parą, ale pokłóconą i przecież Pyśka widziała go z jakąś cycatą Paris Hilton. Rozejrzała się jeszcze wokół i zobaczyła jakiegoś blondyna z dziewczyną, którzy podeszli do Zayna i całą czwórką poszli przed siebie. Pyśka usiadła zrezygnowana na murku, posiedziała chwilę na nim, a potem wstała i ruszyła do domu. Szła przez miasto słuchając muzyki i oglądając wystawy, aż doszła do domu, na miejscu czekał na nią Kuba z różą, który chciał z nią pogadać.
-Co ty tu robisz?- spytała na wejściu Pyśka.
-Chcę pogadać, wyjaśnić wszystko.- powiedział chłopak a Pyśka poszła z nim na górę do swojego pokoju.
Usiadła na łóżku, wyprostowała się i zwróciła do Kuby.:
-A więc słucham, masz 5 minut.
Chłopak usiadł obok dziewczyny i zaczął:
-Poniosło mnie, nie powinnienem był tak naskakiwać, wybaczysz mi?- wręczył różę dziewczynie.
-Myślisz, że tak załatwisz sprawę z tą kłótnia? A ta cycata laska z toną tapety?- dziewczyna wyrwała mu różę i rzuciła ją na ziemie i przydeptała.
-To moja kuzynka, uwierz.
Pyśka otworzyła już usta by cos powiedzieć, ale Kuba zamknął je pocałunkiem. Chwilę Pyska patrzyła na niego a potem objęła go mocno i nie chciała wypuszczać z uścisku. Poczuła jak radość ją od środka rozpiera, chciała teraz jeszcze Jackie mieć przy sobie. Kuba uśmiechnał się do niej a potem powiedział, że się spieszy i wyszedł żegnając Pyśkę pocałunkiem. Dziewczyna odtańczyła swój taniec radości, a potem poszła do łazienki się odświeżyć, gdy skończyła zeszła do salonu, gdzie siedział już jej tata i przeglądał uważnie cały scenariuż. Dziewczyna usiadła obok niego.
-Tatusiu czy to konieczne?- spytala.
-Ale co?- spytal wyraznie zamyślony tata.
-Ta rola, no wiesz, ja i Zayn. Zmień aktora.
-Nie ma mowy, teraz to już za późno.
Dziewczyna lekko zdenerwowana wstała z miejsca i wróciła do siebie do pokoju, podczas gdy tata nadal przyglądał sie scenariuszowi.
~Pyśka. :3
Jackie kocham Cię wiesz? <3
-Kogo grasz?- spytała Gomez.
-Główną bohaterkę. Mój tata jest reżyserem.- zaśmiała się lekko pod nosem Pyśka.
Selena uśmiechnęła się do niej i powiedziała z entuzjazmem:
-Będziesz miała scenę pocałunku z Zaynem Malikiem. Zazdroszczę, ale ja i tak mam już chłopaka.
-Wiem, Justina Biebera.
Nagle do sali wbiegł spóźniony chłopak ze starannie postawionymi włosami, był mulatem i Pyśka od razu zobaczyła, że to Zayn Malik, uśmiechnęła się tylko do niego, ale on tego nie spostrzegł, usiadł na miejscu z tyłu z dala od wszystkich, złożył ręce na klatce piersiowej, tak jakby było mu wszystko obojętne.
-Witaj Zayn.- powiedział tata Pyśki, a wszystkie oczy zostały skierowane na niego.
-Siema. Vas happenin?- odparł chłopak, a Pyśka zaśmiała się razem z Sel.
Pan Johnson zaczął opowiadać wszystko dokładnie, jak chciałby żeby to wyszło. Potem poprzydzielał rolę, ale Pyśki rola i Zayna została bez zmian. Sel grała najlepsza przyjaciółkę Pyśki, rodziców Zayna grali Jennifer Aninston i jakiś gostek, ale Pyśka nie kojarzyła go, natomiast jej rodziców grali jacyś mało znani aktorzy. W filmie była jedynaczką, a jej wybranek miał dwóch braci. Na początku Pyśk wzdycha potajemnie do niego, ale on jest najbardziej popularnym chłopakiem w szkole, ma dziewczynę na początku, którą gra Victoria Justice.
-Pyśka zapoznaj się z Zaynem, macie scenę pocałunku w filmie.- odezwał się pan David.
Pyśka podeszła do chłopaka i usiadła obok niego.
-Pyśka jestem.- powiedziała i spojrzała na twarz chłopaka, gdzieś już go spotkała.
-A ja Zayn.- odparł i zaczął grzebać w komórce.
-Może nie masz ochoty na nowe znajomości, ale gramy razem, więc dobrze by było gdybyś znał choć moje imię.- odparła z sarkazmem dziewczyna i wróciła na miejsce obok Seleny. Zayn odprowadził ją wzrokiem.
-Dobra, na dziś to tyle. Spotykamy się jutro o 5:30 tutaj i zaczynamy. Mamy tylko 3 miesiące na nagranie tego filmu. Liczę na Was.-poiedział reżyser (tata Pyśki)- Pyśka poczekasz na mnie?
-Nie tato, przejdę się.- odparła dziewczyna i wyszła z sali z Seleną Gomez.
Wyszły na dwór, gdzie na Seleną czekał już Justin Bieber, dziewczyna pożegnała się z Pyśką i podbiegła do swojego ukochanego. Pyśka rozejrzała się jeszcze chwilę z nadzieją, że Kuba jednak po Nią przyjedzie, jednak pomyliła się. Zobaczyła jak Zayn wychodzi i od razu podbiega do niego jakaś tapeciara. Pocałowali się na przywitanie, a więc Zayn był zajęty, a ona miała go całować przed kamerami, ta dziewczyna jej pewnie nie będzie tego darowała, a Kuba nawet nie raczył się do niej odezwać, nadal byli parą, ale pokłóconą i przecież Pyśka widziała go z jakąś cycatą Paris Hilton. Rozejrzała się jeszcze wokół i zobaczyła jakiegoś blondyna z dziewczyną, którzy podeszli do Zayna i całą czwórką poszli przed siebie. Pyśka usiadła zrezygnowana na murku, posiedziała chwilę na nim, a potem wstała i ruszyła do domu. Szła przez miasto słuchając muzyki i oglądając wystawy, aż doszła do domu, na miejscu czekał na nią Kuba z różą, który chciał z nią pogadać.
-Co ty tu robisz?- spytała na wejściu Pyśka.
-Chcę pogadać, wyjaśnić wszystko.- powiedział chłopak a Pyśka poszła z nim na górę do swojego pokoju.
Usiadła na łóżku, wyprostowała się i zwróciła do Kuby.:
-A więc słucham, masz 5 minut.
Chłopak usiadł obok dziewczyny i zaczął:
-Poniosło mnie, nie powinnienem był tak naskakiwać, wybaczysz mi?- wręczył różę dziewczynie.
-Myślisz, że tak załatwisz sprawę z tą kłótnia? A ta cycata laska z toną tapety?- dziewczyna wyrwała mu różę i rzuciła ją na ziemie i przydeptała.
-To moja kuzynka, uwierz.
Pyśka otworzyła już usta by cos powiedzieć, ale Kuba zamknął je pocałunkiem. Chwilę Pyska patrzyła na niego a potem objęła go mocno i nie chciała wypuszczać z uścisku. Poczuła jak radość ją od środka rozpiera, chciała teraz jeszcze Jackie mieć przy sobie. Kuba uśmiechnał się do niej a potem powiedział, że się spieszy i wyszedł żegnając Pyśkę pocałunkiem. Dziewczyna odtańczyła swój taniec radości, a potem poszła do łazienki się odświeżyć, gdy skończyła zeszła do salonu, gdzie siedział już jej tata i przeglądał uważnie cały scenariuż. Dziewczyna usiadła obok niego.
-Tatusiu czy to konieczne?- spytala.
-Ale co?- spytal wyraznie zamyślony tata.
-Ta rola, no wiesz, ja i Zayn. Zmień aktora.
-Nie ma mowy, teraz to już za późno.
Dziewczyna lekko zdenerwowana wstała z miejsca i wróciła do siebie do pokoju, podczas gdy tata nadal przyglądał sie scenariuszowi.
~Pyśka. :3
Jackie kocham Cię wiesz? <3
I'll find the words to say.
Pyśka ze zrezygnowaniem poszła do swojego pokoju, przebrała się w dresy z luźnym krokiem, bluzkę za piersi tak, że miała odsłonięty brzuch, zmyła makijaż, a włosy związała w kucyk. wzięła swojego Iphone ze słuchawkami, włożyła je w uszy, zeszła na dół nałożyła buty Converse i wybiegła. Biegła przez Londyn trzymając Iphone w ręku i słuchając muzyki, właśnie leciała jej ulubiona piosenka pt.: One milion, kiedy zatrzymała się na pasach i zobaczyła znajome jej BMW, zaczęła przyglądać się uważniej i zobaczyła Kubę, a obok niego siedziala jakaś cycata blondynka z toną tapety na twarzy. Poczuła ból, nie wiedziała co ze sobą zrobić, a kiedy zapaliło się zielone światło przebiegła w stronę parku. Biegła przez park, gdzie zobaczyla Jackie siedzącą na ławce, podbiegła do niej, wyjęła słuchawki z uszu:
-Pogadamy?- spytała Pyśka.
Jackie spojrzała na przyjaciółkę, a właściwie na byłą przyjaciółke i wzruszyła ramionami. Pyśka usiadła obok niej.
-Jackie to nie tak jak myślisz.-zaczęła ale Jackie jej przerwała:
-Skąd wiesz co myślę? Jasnowidzem jesteś czy co?-zaczęła krzyczeć Jackie.- Teraz będziesz się tłumaczyła godzinę tak? Daruj sobie, jesteś żałosna.
Pyśka popatrzyła na nią i przytuliła się do niej i rozpłakała na jej ramieniu, ale Jackie ją odepchnęła.
-Myślisz, że to coś da?- spytała.- Mylisz się.- zaśmiała się pod nosem i wstała z ławki i odeszła.
Pyśka siedziała na tej ławce jeszcze z 10 minut, a potem pobiegła do domu. W domu była tylko mama, która zauważyła, że coś jest nie tak, gdy Pyska wbiegła na górę. Pani Johnson od razu poszła za nią, zapukała w drzwi jej pokoju.
-Wejdź mamuś.
Pani Julie (bo tak na imię było mamie Pyśce i Chrisa) weszła od razu do pokoju, usiadła na łózku obok córki.
-Co jest kochanie?- poprawiła jej grzywkę.
Pyśka wyprostowała się i opowiedziała swojej mamie wszystko ze szczegółami. Mama ją objęla, zaczęła gładzić jej włosy i powiedziała:
-Nie przejmuj się, pogodzisz się z Jackie zobaczysz, a Oscara to ja nie kojarzę, ale skoro poznałaś go na wakacjach to zrozumiałe. Misia, no nie płacz już. Chodź ugotujemy coś dla taty i Chrisa.
Pyśka uśmiechnęla się do mamy i zeszły na dół. Mama gotowała normalny obiad, a Pyśka szykowała sałatkę dietetyczną, głównie z myślą o sobie, bo i tak zapewnie nikt nie bdz tego jadł.
Gdy cała zastawa była gotowa Pyśka z mamą przygotowały wszystko na stole, potem Pyśka poszła się przebrać, założyła na sb krótkie szorty i bluzkę na ramiączka z nadrukiem Myszki Mickey. Gdy zeszła na dół, przy stole siedział juz Chris, a Julie czekała przy oknie na Davida (pana Johnson) który chwilę potem był. Przywitał się ze swoją małżonką pocaałunkiem, z córką buziakiem w policzek a z synem piątką. Wszyscy usiedli do stołu.
-Jak tato było w pracy dziś?- spytała Pyśka.
-Bardzo dobrze, wlaśnie mamy zamiar nagrać film o miłości nastolatków, ale nie mamy odpowiedniej aktorki.- oznajmił David.
-A nasza Pyśka.?- spytała Julie.
-Tak, to jest świetny pomysł.- odparł ojciec z entuzjazmen- Co ty na to córciu?
Pyśka popatrzyła na wszystkich niepewnie, a potem powiedziała cicho:
-No nie wiem czy to dobry pomysł, ja się nie nadaję na aktorkę jakiegoś romansidła.
Chris zaśmiał się i poklepał siostrę po plecach.
-Nadajesz.- powiedziała mama z uśmiechem na twarzy, a potem zwróciła się do taty:- Pyśka weźmie udział, dziś ma ciężki dzień i nie myśli solidnie, a kto zagra jej chłopaka?- spytała mama, a Chris wydarł się;
-Jak to kto? Kuba.
-NIEEE!- Pyśka wstała od stołu.
Wszyscy spojrzeli na nią.
-Córciu, no oczywiście, że nie. on się nie nadaję, jeden z członków One Direction Zayn Malik, kojarzycie?- powiedział tata popijając wino wytrawne.
-Nie.- Pyśka pokręciła przecząco głową a w myślach zastanawiała się .
One Direction? Taak, w telewizji ich widziała, ale Zayn Malik? Który to? Tak czy siak, nie kojarzyła ani jednego z nich, a z jednym miała zagrać parę, tak jej się wydawalo, ale przecież ona nie dawała się na aktorkę, modeling był jej pasją.
Dziewczyna z powrotem usiadła przy stole i zaczęła wsłuchiwać się w rady taty, był szanowanym reżyserem, więc filmy za które się zabierał były zawsze mega hitami. Pyśkę zawsze kręciło bycie gwiazdą wśród fleszy i chciała zdobyć to jako modelka, miała szczęście, rodzice dawali jej tą szansę, byli mega popularni, mama zajmowała się m.in. Justinem Bieberem itp. Stylizowała go, a tato jak już wspomniane ngrywał filmy. Chris jednak wolał imprezować niż kontynuować blask nazwiska, przez co często zdjecia jego pijanego trafiały do gazet, on sie z tego śmiał, ale robił tylko na złość rodzicom i siostrze.
Gdy pan Johnson skończył dawać rady, powiedział, że jest zmęczony i poszedł do siebie razem z Chrisem, bo mieli oglądać jakiś mecz. Pyśka pomogła mamie sprzątnąć. Podawała mamie naczynia, a Julie wkładała je do zmywarki.
-Cieszysz się?- spytała mama.
-Jeszcze nie kontaktuję.- zaśmiała się Pyśka.
Po skończeniu sprzątania Pyśka poszła do siebie do pokoju, przebrała się w krótkie spodenki i zwykły luźny T-shirt. Wzieła jeszcze laptopa i obczaiła, który to Zayn Malik z zespołu One Direction i to był ten chłopak, którego kojarzyła, ale nie miała pojęcia skąd. Stwierdziła, że Londyn jest duży i może mijała go gdzieś i zapadł jej w pamięć. Napisała jeszcze na fejsie do swoich fanów; który nie było za wiele, około 10 tysięcy, co było dużo jak na początkującą modelką. Treść postu brzmiała "Moja kariera się rozwija coraz bardziej, zaczynam pracę nad nowym filmem, 3majcie za mnie kciuki. Dobranoc Miśki. ;*" potem wyłączyla laptopa, odłożyła na miejsce i poszła spać.
~Pyśka. :3
No to dziś na tyle. Głupi ten rozdział mi wyszedł, no ale cóż. Obiecałam Jackie, że dodam, więc oto jest. (:
-Pogadamy?- spytała Pyśka.
Jackie spojrzała na przyjaciółkę, a właściwie na byłą przyjaciółke i wzruszyła ramionami. Pyśka usiadła obok niej.
-Jackie to nie tak jak myślisz.-zaczęła ale Jackie jej przerwała:
-Skąd wiesz co myślę? Jasnowidzem jesteś czy co?-zaczęła krzyczeć Jackie.- Teraz będziesz się tłumaczyła godzinę tak? Daruj sobie, jesteś żałosna.
Pyśka popatrzyła na nią i przytuliła się do niej i rozpłakała na jej ramieniu, ale Jackie ją odepchnęła.
-Myślisz, że to coś da?- spytała.- Mylisz się.- zaśmiała się pod nosem i wstała z ławki i odeszła.
Pyśka siedziała na tej ławce jeszcze z 10 minut, a potem pobiegła do domu. W domu była tylko mama, która zauważyła, że coś jest nie tak, gdy Pyska wbiegła na górę. Pani Johnson od razu poszła za nią, zapukała w drzwi jej pokoju.
-Wejdź mamuś.
Pani Julie (bo tak na imię było mamie Pyśce i Chrisa) weszła od razu do pokoju, usiadła na łózku obok córki.
-Co jest kochanie?- poprawiła jej grzywkę.
Pyśka wyprostowała się i opowiedziała swojej mamie wszystko ze szczegółami. Mama ją objęla, zaczęła gładzić jej włosy i powiedziała:
-Nie przejmuj się, pogodzisz się z Jackie zobaczysz, a Oscara to ja nie kojarzę, ale skoro poznałaś go na wakacjach to zrozumiałe. Misia, no nie płacz już. Chodź ugotujemy coś dla taty i Chrisa.
Pyśka uśmiechnęla się do mamy i zeszły na dół. Mama gotowała normalny obiad, a Pyśka szykowała sałatkę dietetyczną, głównie z myślą o sobie, bo i tak zapewnie nikt nie bdz tego jadł.
Gdy cała zastawa była gotowa Pyśka z mamą przygotowały wszystko na stole, potem Pyśka poszła się przebrać, założyła na sb krótkie szorty i bluzkę na ramiączka z nadrukiem Myszki Mickey. Gdy zeszła na dół, przy stole siedział juz Chris, a Julie czekała przy oknie na Davida (pana Johnson) który chwilę potem był. Przywitał się ze swoją małżonką pocaałunkiem, z córką buziakiem w policzek a z synem piątką. Wszyscy usiedli do stołu.
-Jak tato było w pracy dziś?- spytała Pyśka.
-Bardzo dobrze, wlaśnie mamy zamiar nagrać film o miłości nastolatków, ale nie mamy odpowiedniej aktorki.- oznajmił David.
-A nasza Pyśka.?- spytała Julie.
-Tak, to jest świetny pomysł.- odparł ojciec z entuzjazmen- Co ty na to córciu?
Pyśka popatrzyła na wszystkich niepewnie, a potem powiedziała cicho:
-No nie wiem czy to dobry pomysł, ja się nie nadaję na aktorkę jakiegoś romansidła.
Chris zaśmiał się i poklepał siostrę po plecach.
-Nadajesz.- powiedziała mama z uśmiechem na twarzy, a potem zwróciła się do taty:- Pyśka weźmie udział, dziś ma ciężki dzień i nie myśli solidnie, a kto zagra jej chłopaka?- spytała mama, a Chris wydarł się;
-Jak to kto? Kuba.
-NIEEE!- Pyśka wstała od stołu.
Wszyscy spojrzeli na nią.
-Córciu, no oczywiście, że nie. on się nie nadaję, jeden z członków One Direction Zayn Malik, kojarzycie?- powiedział tata popijając wino wytrawne.
-Nie.- Pyśka pokręciła przecząco głową a w myślach zastanawiała się .
One Direction? Taak, w telewizji ich widziała, ale Zayn Malik? Który to? Tak czy siak, nie kojarzyła ani jednego z nich, a z jednym miała zagrać parę, tak jej się wydawalo, ale przecież ona nie dawała się na aktorkę, modeling był jej pasją.
Dziewczyna z powrotem usiadła przy stole i zaczęła wsłuchiwać się w rady taty, był szanowanym reżyserem, więc filmy za które się zabierał były zawsze mega hitami. Pyśkę zawsze kręciło bycie gwiazdą wśród fleszy i chciała zdobyć to jako modelka, miała szczęście, rodzice dawali jej tą szansę, byli mega popularni, mama zajmowała się m.in. Justinem Bieberem itp. Stylizowała go, a tato jak już wspomniane ngrywał filmy. Chris jednak wolał imprezować niż kontynuować blask nazwiska, przez co często zdjecia jego pijanego trafiały do gazet, on sie z tego śmiał, ale robił tylko na złość rodzicom i siostrze.
Gdy pan Johnson skończył dawać rady, powiedział, że jest zmęczony i poszedł do siebie razem z Chrisem, bo mieli oglądać jakiś mecz. Pyśka pomogła mamie sprzątnąć. Podawała mamie naczynia, a Julie wkładała je do zmywarki.
-Cieszysz się?- spytała mama.
-Jeszcze nie kontaktuję.- zaśmiała się Pyśka.
Po skończeniu sprzątania Pyśka poszła do siebie do pokoju, przebrała się w krótkie spodenki i zwykły luźny T-shirt. Wzieła jeszcze laptopa i obczaiła, który to Zayn Malik z zespołu One Direction i to był ten chłopak, którego kojarzyła, ale nie miała pojęcia skąd. Stwierdziła, że Londyn jest duży i może mijała go gdzieś i zapadł jej w pamięć. Napisała jeszcze na fejsie do swoich fanów; który nie było za wiele, około 10 tysięcy, co było dużo jak na początkującą modelką. Treść postu brzmiała "Moja kariera się rozwija coraz bardziej, zaczynam pracę nad nowym filmem, 3majcie za mnie kciuki. Dobranoc Miśki. ;*" potem wyłączyla laptopa, odłożyła na miejsce i poszła spać.
~Pyśka. :3
No to dziś na tyle. Głupi ten rozdział mi wyszedł, no ale cóż. Obiecałam Jackie, że dodam, więc oto jest. (:
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
I gotta be you.
Dziś Jackie miała przedstawić Pyśce swojego nowego chłopaka, więc dziewczyna czekała na nią w kawiarni w galerii przy ich ulubionym stoliku. Miała na sobie bluzkę białą na ramiączka i wysoką spódniczkę w kolorze żółtym, na nogach miała szpilki- klasyki, czarne. Czekała przy stoliku trzymając jedną nogę na nodze, przy czym eksponowała swoej zgrabne udo.
-Witaj.- ktoś zasłonił jej oczy z tyłu, a ona poznała po głosie, ze to Jackie.
-Cześć głuptasku.- Pyśka odwróciła się gwałtownie gdy Jackie odsłoniła jej oczy.- OSCAR?- nie mogła uwierzyć na widok chłopaka Jackie, to był jej były.
Jackie popatrzyła niepewnie a to na Oscara, a to na Pyśkę, a potem złożyła ręcę na klatce piersiowej oczekując wyjaśnień.
-To moja była dziewczyna.- powiedział Oscar obejmując Jackie, ale ta wyrwała się i odeszła.
Pyśka chciała pobiec za nią, ale Oscar złapał ją za nadgarstek.
-Zostaw ja. Zajmijmy się sobą.- powiedział i uśmiechnał się uroczo.
-Mam chłopaka.- zaprotestowała Pyśka.
-A ja mam dziewczynę i nie chodzi o to co masz na myśli, opowiemy sobie co tam u nas, w końcu nie wiedzieliśmy się 2 lata.
Pyśka popatrzyła jeszcze chwilę w stronę Jackie, a potem uległa Oscarowi i usiadła przy stoliku, a on naprzeciwko niej.
-Możesz mi powiedzieć co robisz w Londynie?- spytała- Ja byłam na wakacje w Warszawie, czyżbyś i ty był tym razem w moim rodzinnym mieście na wakacjach?
-Nie, skądże.-zaśmiał się- zacząłem studiować tutaj.
-Naprawdę?- dziewczyna nie mogła uwierzyć własnym uszom.- Zawsze olewałeś naukę.
Oscar zaśmiał się, a potem podszedł do nich kelner, chłopak zamówił ciasto karmelowe i pepsi, a Pyśka wodę mineralną.
-Nadal jesteś na diecie?- spytał gdy zobaczył, ze kelner podaje jej tylko wodę.
-Dbam o linie i tyle.- dziewczyna popiła wodę.
-Masz dobrą linię, fajne nogi tak wgl.- Oscar uśmiechnął się do Pyśki zachęcająco.
-Spadaj.- odparła dziewczyna i wstała.- Nie powinnam się zgadzać na spotkanie, znaczy na to co teraz tu..- zaczęła się jąkać- no znaczy na rozmowę z Tobą. Jesteś chłopakiem mojej najlepszej przyjaciółki.
Pyśka miała już iść, ale Oscar złapał ją i przyciągnął do siebie tak, że usiadła mu na kolanach, kiedy wstawała zobaczyła ich Jackie, która z płaczem odbiegła od nich.Pyśka czym prędzej zerwała się z kolan Oscara i zaczęła krzyczeć:
-Idioto co ty zrobiłeś?-spoliczkowała go i ruszyła w strone Jackie jednak ciężko biegło jej się na szpilkach.
W tym czasie Jackie biegła przed siebie, wbiegła do swojego domu i nic nie mówiąc zatrzasnęła się w pokoju. Rzuciła się na łóżko i rozpłakała. Chwilę potem do drzwi jej pokoju zapukała Pyśka.
-Wpuść mnie, wyjaśnię Ci wszystko.- powiedziała.
-Idź stąd. Jesteś zwykłą dziwką.- wydarła się Jackie, a Pyśka poczuła bół, miała już coś powiedzieć, ale odeszła. Szła zrezygnowana do domu, zdjęła szpilki i szła na boso, a po policzkach płynęły jej łzy. Usiadła z wielkim zrezygnowanie na jednej z ławek i rozpłakała się jak małe dziecko, spuściła głowę w dół tak, że grzywka zasłaniała jej oczy.
-Przepraszam, czy możemy się dosiąść?- usłyszała jakiś głos i skinęła tylko potwierdzająco głową nie patrząc na osoby siadające obok niej, myślała tylko o tym, że straciła przyjaciółkę. Usłyszła jak osoby siedzące rozmawiają ze sobą jak to się kochają i że rozłąka będzie dla nich ciężka. Spojrzała kątem oka na nich i zobaczyła przystojnego mulata z wysoko postawionymi włosami w bejzbolówce, obok niego siedziała ciemna blondynka z mega czerwonymi ustami. Pyśka chciała już iść, ale nie miała siły, więc zadzwoniła po Kube.
-Cześć kotku... Przyjedziesz po mnie?.... Teraz do parku...Siedzę.... Dobrze, będę tam... Tak, poczekam.- rozłączyła się i wstała z ławki posyłając tylko lekki uśmiech osobom siedząvym na niej, ruszyła przed siebie w stronę ulicy którą wyznaczył dla niej Kuba.
Czekała na miejscu jakieś 15 minut, aż zatrzymało się przy niej znajome BMW do którego od razu wsiadła. Przywitała się ze swoim chłopakiem pocałunkiem, a potem ruszyli i Pyśka wszystko mu opowiedziała, a na jego twarzy zagościła złość.
-Zabiję tego gnojka.- powiedział przez zaciśnięte zęby.
-Kuba nie o to chodzi, straciłam przyjaciółkę. Czy ty to rozumiesz?- dziewczyna cała buzowała.
-Co mnie to obchodzi?- krzyknął chłopak.-Jakiś koleś Cb podrywa, ale nie dziwię sie, zobacz jak ty się ubrałaś, całe uda ci widać, niedługo nago będziesz chodziła.
Pyśka nie wytrzymała chwili dłużej:
-Coś Ci nie pasuje? Jestem początkującą modelką, lubię swoje ciało. Wysadź mnie tu.- krzyknęła ze złością, chłopak natychmiastowo się zatrzymał.- Dziękuję bardzo.-powiedziała z sarkazmem i wysiadła.
Ruszyła w stronę domu z płaczem, weszła do swej willi ze zrezygnowaniem, usiadła na kanapie w salonie i zaczęła bezczynnie wpatrywać się w ekran telewizora i zobaczyła w nim jakiś pięciu chłopaków wchodzących w skład One Direction, jednego z nich kojarzyła, jakby go gdzieś spotkała, ale kompletnie nie mogła sobie przypomnieć gdzie. Przyglądała się bardzo uważnie jednak nie skojarzyła gdzie, zanim przeminęli.
~Pyśka. : 3
Special for Jackie. Love you bejboszku. <3
-Witaj.- ktoś zasłonił jej oczy z tyłu, a ona poznała po głosie, ze to Jackie.
-Cześć głuptasku.- Pyśka odwróciła się gwałtownie gdy Jackie odsłoniła jej oczy.- OSCAR?- nie mogła uwierzyć na widok chłopaka Jackie, to był jej były.
Jackie popatrzyła niepewnie a to na Oscara, a to na Pyśkę, a potem złożyła ręcę na klatce piersiowej oczekując wyjaśnień.
-To moja była dziewczyna.- powiedział Oscar obejmując Jackie, ale ta wyrwała się i odeszła.
Pyśka chciała pobiec za nią, ale Oscar złapał ją za nadgarstek.
-Zostaw ja. Zajmijmy się sobą.- powiedział i uśmiechnał się uroczo.
-Mam chłopaka.- zaprotestowała Pyśka.
-A ja mam dziewczynę i nie chodzi o to co masz na myśli, opowiemy sobie co tam u nas, w końcu nie wiedzieliśmy się 2 lata.
Pyśka popatrzyła jeszcze chwilę w stronę Jackie, a potem uległa Oscarowi i usiadła przy stoliku, a on naprzeciwko niej.
-Możesz mi powiedzieć co robisz w Londynie?- spytała- Ja byłam na wakacje w Warszawie, czyżbyś i ty był tym razem w moim rodzinnym mieście na wakacjach?
-Nie, skądże.-zaśmiał się- zacząłem studiować tutaj.
-Naprawdę?- dziewczyna nie mogła uwierzyć własnym uszom.- Zawsze olewałeś naukę.
Oscar zaśmiał się, a potem podszedł do nich kelner, chłopak zamówił ciasto karmelowe i pepsi, a Pyśka wodę mineralną.
-Nadal jesteś na diecie?- spytał gdy zobaczył, ze kelner podaje jej tylko wodę.
-Dbam o linie i tyle.- dziewczyna popiła wodę.
-Masz dobrą linię, fajne nogi tak wgl.- Oscar uśmiechnął się do Pyśki zachęcająco.
-Spadaj.- odparła dziewczyna i wstała.- Nie powinnam się zgadzać na spotkanie, znaczy na to co teraz tu..- zaczęła się jąkać- no znaczy na rozmowę z Tobą. Jesteś chłopakiem mojej najlepszej przyjaciółki.
Pyśka miała już iść, ale Oscar złapał ją i przyciągnął do siebie tak, że usiadła mu na kolanach, kiedy wstawała zobaczyła ich Jackie, która z płaczem odbiegła od nich.Pyśka czym prędzej zerwała się z kolan Oscara i zaczęła krzyczeć:
-Idioto co ty zrobiłeś?-spoliczkowała go i ruszyła w strone Jackie jednak ciężko biegło jej się na szpilkach.
W tym czasie Jackie biegła przed siebie, wbiegła do swojego domu i nic nie mówiąc zatrzasnęła się w pokoju. Rzuciła się na łóżko i rozpłakała. Chwilę potem do drzwi jej pokoju zapukała Pyśka.
-Wpuść mnie, wyjaśnię Ci wszystko.- powiedziała.
-Idź stąd. Jesteś zwykłą dziwką.- wydarła się Jackie, a Pyśka poczuła bół, miała już coś powiedzieć, ale odeszła. Szła zrezygnowana do domu, zdjęła szpilki i szła na boso, a po policzkach płynęły jej łzy. Usiadła z wielkim zrezygnowanie na jednej z ławek i rozpłakała się jak małe dziecko, spuściła głowę w dół tak, że grzywka zasłaniała jej oczy.
-Przepraszam, czy możemy się dosiąść?- usłyszała jakiś głos i skinęła tylko potwierdzająco głową nie patrząc na osoby siadające obok niej, myślała tylko o tym, że straciła przyjaciółkę. Usłyszła jak osoby siedzące rozmawiają ze sobą jak to się kochają i że rozłąka będzie dla nich ciężka. Spojrzała kątem oka na nich i zobaczyła przystojnego mulata z wysoko postawionymi włosami w bejzbolówce, obok niego siedziała ciemna blondynka z mega czerwonymi ustami. Pyśka chciała już iść, ale nie miała siły, więc zadzwoniła po Kube.
-Cześć kotku... Przyjedziesz po mnie?.... Teraz do parku...Siedzę.... Dobrze, będę tam... Tak, poczekam.- rozłączyła się i wstała z ławki posyłając tylko lekki uśmiech osobom siedząvym na niej, ruszyła przed siebie w stronę ulicy którą wyznaczył dla niej Kuba.
Czekała na miejscu jakieś 15 minut, aż zatrzymało się przy niej znajome BMW do którego od razu wsiadła. Przywitała się ze swoim chłopakiem pocałunkiem, a potem ruszyli i Pyśka wszystko mu opowiedziała, a na jego twarzy zagościła złość.
-Zabiję tego gnojka.- powiedział przez zaciśnięte zęby.
-Kuba nie o to chodzi, straciłam przyjaciółkę. Czy ty to rozumiesz?- dziewczyna cała buzowała.
-Co mnie to obchodzi?- krzyknął chłopak.-Jakiś koleś Cb podrywa, ale nie dziwię sie, zobacz jak ty się ubrałaś, całe uda ci widać, niedługo nago będziesz chodziła.
Pyśka nie wytrzymała chwili dłużej:
-Coś Ci nie pasuje? Jestem początkującą modelką, lubię swoje ciało. Wysadź mnie tu.- krzyknęła ze złością, chłopak natychmiastowo się zatrzymał.- Dziękuję bardzo.-powiedziała z sarkazmem i wysiadła.
Ruszyła w stronę domu z płaczem, weszła do swej willi ze zrezygnowaniem, usiadła na kanapie w salonie i zaczęła bezczynnie wpatrywać się w ekran telewizora i zobaczyła w nim jakiś pięciu chłopaków wchodzących w skład One Direction, jednego z nich kojarzyła, jakby go gdzieś spotkała, ale kompletnie nie mogła sobie przypomnieć gdzie. Przyglądała się bardzo uważnie jednak nie skojarzyła gdzie, zanim przeminęli.
~Pyśka. : 3
Special for Jackie. Love you bejboszku. <3
Who you are? Bohaterowie.
Pyśka Johnson - 17 latka, córka reżysera filmowego i stylistki gwiazd, mająca jednego brata- Chrisa. Dziewczyna uwielbia zakupy na które chodzi ze swoją najlepszą przyjaciółką- Jackie. Pyśka uwielbia zwierzęta, jest wolontariuszką w schronisku. Od roku spotyka się z Kubą.
Chris Johnson- 21 latek, brat Pyśki, wspierający ją w każdej chwili jej życia. Chłopak uwielbiający imprezy, spotykający się od kilku miesięcy z Magdą, najlepszy kumpel Kuby, chłopaka swojej siostry.
Jackie Modlinson- najlepsza przyjaciółka Pyśki, córka dyrektora popularnego teatru i aktorki występującej w nim. Dziewczyna ma jednego brata- Alexa, który ma 3 lata i jest nieznośny według dziewczyn.
Kuba (21 l.)- chłopak Pyśki, kumpel Chrisa.
Magda- dziewczyna Chrisa.
Zayn Malik- 19latek, członek zespołu One Direction.
Harry Styles- 18latek, członek zespołu 1D.
Niall Horan- 19latek, członek zespołu 1D.
Liam Payne- 19latek, członek zespołu 1D.
Louis Tomlinson- 20latek, członek zespołu 1D.
No to by było na tyle, jak coś to postacie będą się jeszcze pojawiały.
~Pyśka. :3
Chris Johnson- 21 latek, brat Pyśki, wspierający ją w każdej chwili jej życia. Chłopak uwielbiający imprezy, spotykający się od kilku miesięcy z Magdą, najlepszy kumpel Kuby, chłopaka swojej siostry.
Jackie Modlinson- najlepsza przyjaciółka Pyśki, córka dyrektora popularnego teatru i aktorki występującej w nim. Dziewczyna ma jednego brata- Alexa, który ma 3 lata i jest nieznośny według dziewczyn.
Kuba (21 l.)- chłopak Pyśki, kumpel Chrisa.
Magda- dziewczyna Chrisa.
Zayn Malik- 19latek, członek zespołu One Direction.
Harry Styles- 18latek, członek zespołu 1D.
Niall Horan- 19latek, członek zespołu 1D.
Liam Payne- 19latek, członek zespołu 1D.
Louis Tomlinson- 20latek, członek zespołu 1D.
No to by było na tyle, jak coś to postacie będą się jeszcze pojawiały.
~Pyśka. :3
niedziela, 22 kwietnia 2012
You are my dream.
Siema wszystkim. <3
Mam już jednego bloga z Jackie, ale założyłam tym razem sama. (: Special for Aga. : 3 ;* Kocham. <3
Uwielbiam One Direction, a zwłaszcza Zayna i będę pisała tu opowiadanie poświęcone mu. (: !
Główną bohaterką będzie Pyśka (ja). W następnej notce dodam charakterystykę, a potem prolog, a potem już opowiadanko i tak dalej, i tak dalej. (: Głównie bd pisała to dla przyjaciół, ale mam nadzieję, że bdz choć ktoś czytał, na komach mi nie zależy. (:
~Pyśka. :3
Mam już jednego bloga z Jackie, ale założyłam tym razem sama. (: Special for Aga. : 3 ;* Kocham. <3
Uwielbiam One Direction, a zwłaszcza Zayna i będę pisała tu opowiadanie poświęcone mu. (: !
Główną bohaterką będzie Pyśka (ja). W następnej notce dodam charakterystykę, a potem prolog, a potem już opowiadanko i tak dalej, i tak dalej. (: Głównie bd pisała to dla przyjaciół, ale mam nadzieję, że bdz choć ktoś czytał, na komach mi nie zależy. (:
~Pyśka. :3
Subskrybuj:
Posty (Atom)
