ZAWIESZAM !
Nie wiem na jak długo, nie wiem czy wgl wrócę, nic nie wiem... Muszę przemyśleć pewne sprawy, także wiecie. I tak czytelnikami są tylko Aga, Jackie i Martyna. ;* Kocham je. <3 A teraz żegnam. Mam już pomysły na następne notki, które prawdopodobnie się nie pojawią, przykro mi, zawiodłam -.-
~Pyśka. :3
poniedziałek, 25 czerwca 2012
niedziela, 10 czerwca 2012
I'm gonna live my life. :3
* OCZAMI PYŚKI *
Obudziłam się po około 2h i od razu wstałam jak oparzona. Z salonu dobiegały mnie śmiechy, od razu zbiegłam na dół, żeby zobaczyć co sie tam dzieje i zobaczyłam jak moje przyjaciółki siedzą na kanapie, oraz mój brat z jakąś dziewczyną i Kuba też z dziewczyną.
-Cześć, jestem Carls.- przedstawiła się dziewczyna Chrisa.
-A ja Marta.- dziewczyna Kuby.
-No hej, miło mi, ja Pyśka jestem.- powiedziałam.
Ustałam i wpatrzyłam się w dziewczyny, które siedziały już umalowane i uczesane, no tak, kompletnie zapomniałam, że zaraz do fryzjera i makijażystki.
-Jest John?- spytałam Chrisa.
-Nie ma.- odparł- Pojechał z rodzicami do klubu.
-No zajebiście i mam teraz zapierniczać aż na drugi koniec Londynu, bo nie mam z kim, fajniee- powiedziałam skwaszona.
-Ja cię zawiozę, jak chcesz.- oznajmił Kuba.
-Jak Marta nie będzie miała nic przeciwko.- powiedziałam, ale dziewczyna kiwnęła głową, że nie.
Poszłam na góre po torebke i zbiegłam na dół, a Kuba byl już w samochodzie, więc wybiegłam z domu i od razu wsiadłam do jego BMW.
-Dzięki.- powiedziałam.
-Nie ma za co.- odparł.- A i żeby było jasne Marta to nie moja dziewczyna, koleżanka ze szkoły i Carls tak samo, to nie są nasze dziewczyny, tylko zaprosiliśmy je jako osoby towarzyszące.
-Nie musisz mi się tłumaczyć.- zaśmiałam się.
Kuba włączył radio, a akurat leciała piosenka 'moments' zespołu One Direction, moja ukochana nutka, a gdy weszła solówka Zayna od razu miałam w oczach łzy, nie mogłam sobie wybaczyć, że nie dałam mu szansy, ale było minęło. Kiedy byliśmy na miejscu podziękowałam jeszcze raz, a Kuba powiedział, że jak będę gotowa, żebym wysłała mu esa gdzie jestem to przyjedzie po mnie.
Wyszłam i ruszyłam najpierw do fryzjera. Weszłam do salonu fryzjerskiego gdzie już na mnie czekano. Od razu poproszono mnie na, żebym usiadła, dokladnie umyto mi włoy, choc ja myje je codziennie, potem wysuszono i zaczęto mi je układać w koka w kształcie kokardki.
Na początku chciałam loki, ale zasłoniłyby mi mój tatuaż, a ja przecież chciałam, żeby był widoczny. Po uczesaniu zapłaciłam i szybko pobiegłam do makijażystki i też na mnie już czekała, szybko dość mnie umalowała, tusz, kreski eye linerem i do tego lekki podkład, oczy miałam fajnie podkreślone, następnie usta miałam lekko pomalowane a na policzkach puder, strasznie mi się makijaż podobał. Zapłaciłam i wysłałam do Kuby esa, który chwile później już był po mnie.
-Ładnie wyglądasz.- powiedział, gdy wsiadłam.
-Dzięki.- odparłam.
Po chwili byliśmy już u mnie w domu, weszłam jak gdyby nigdy nic, gdzie dziewczyny były już wszystkie przygotowane i zaczęły mnie pospieszać, więc szybko spojrzałam na zegarek, była 14:00, więc do imprezy jeszcze 3h, pobiegłam do łazienki i jeszcze raz dokładnie się umyłam, ale tylko tak inaczej, żeby nie zmoczyć makijażu, ani fryzury. Zajęło mi to dobrą godzinę, wyszłam z powrotem do pokoju w samym ręczniku. Wyjęłam z szafy cały mój zestaw na imprezę i wróciłam do łazienki zanim założyłam go na siebie i wszystkie poprawki to również dobre pół godzinki. Wyszłam z łazienki i zeszłam na dół, gdzie wszyscy byli już gotowi, nawet rodzice.
-Pyśka, ale ty pięknie wyglądasz córeczko.- powiedziała mama.
-Dokładnie,- poparł ją tata.
Wszyscy patrzyli tylko na mnie, a i ja sama byłam zadowolona ze swojego wyglądu. Siedzieliśmy w salonie, a potem rodzice pojechali już na sale, Kuba, Chris z dziewczynami też, a my miałyśmy pojechać limuzyną. Gdy dochodziła 16:30 wszystkie wsiadłyśmy do limuzyny i ruszyłyśmy w stronę klubu. Jechaliśmy przez Londyn, dziewczyny podziwiały a ja się cieszyłam, bo zaraz miałam być dorosła. Gdy dojechaliśmy, miałam wysiąść i przejść po czerwonym dywanie do klubu, dziewczyny wysiadły pierwsze i wbiły się do towarzystwa, a ja wyszłam na końcu, na mój widok były piski itp. Niektórzy robili mi zdjęcie, a ja szłam jak po wybiegu w strone klubu, na końcu odwróciłam się do wszystkich i krzyknęłam 'ZACZYNAMY IMPREZĘ'. Wszyscy weszli do klubu za mną, gdzie na scenie stała już Cher i krzyczała;
-Najlepszego kochanie, to dla Ciebie Pyśka.- powiedziała po czym zaczęła śpiewać 'want you back'.
Nie mogłam uwierzyć, to dopiero początek imprezy, a jest już tak fantastycznie, fani, którzy wygrali zaproszenia chcieli ze mną zdjęcia więc musiałam trochę pozować, ale dość krótko, potem udałam się do baru zamówić sobie drinka i poszłam zobaczyć sale gdzie było jedzenie, ale nikogo tam nie było, wszyscy już tańczyli, a w tym momencie zobaczyłam, że tata wynajął ochroniarzy, więc zapowiadała sie mega noc. Poszłam z drinkiem pod scene gdzie bawiły się moje przyjaciółki, przywitałam się z Seleną i zapoznałam z Justinem, chwilę rozmawialiśmy, a potem poszłam do Adyli i Nialla.
-Cześć.- krzyknęłam, żeby mnie usłyszeli i udało się.
Z nimi też chwilę pogadałam, ale musiałam już lecieć dalej, bo wołała mnie Jackie z Harrym.
-Mamy dla Ciebie niespodzianke.- krzyczała Jackie.
Nie mogłam już się doczekać.
Chwilę potem ze sceny zeszła Cher i od razu rzuciła mi się w objęcia, poszłyśmy z nią razem do baru, gdzie ona zamówiła sobie również drinka, usiadłyśmy przy barze i rozmawiałyśmy, bo tu było trochę ciszej, ale potem podbiegł do mnie Oscar i poprosił mnie do tańca, więc przeprosiłam Cher i poszłam, ale chwile z nim tańczyłam, kiedy odbijane zrobił Emil, tańczyłam ze śmiechem, podczas gdy na scene weszła Selena z Justinem.
-Pyśka, to dla Ciebie.- powiedział Justin.
-Jesteś wspaniała.- dodała Selena i zaczęli śpiewać urywki swoich piosenek połączone w jedną.
Bawiłam się wspaniale, kiedy skończyłam tańczyć, dziewczyny zawołały mnie do siebie i zaczelyśmy wydurniać się na maksa, ale przyszła pora na pokaz mody na wybiegu, szybko więc zgarnęłam Alice, Sare, Cher, Jackie, drugą Cher, Kuśkę, Naćke, Adyle i poszłyśmy, szybko się przebrałyśmy i przeszłyśmy po wybiegu, ja na końcu i wybuchły krzyki, spojrzałam tylko, że robiono mi zdjęcia i musiałam wracać i szybko się przebierać po musiałam przejść jeszcze raz no i przeszłam a potem założyłam swoją sukienkę i wróciłam do zabawy i zobaczyłam jak Carls i Marta siedzą same, od razu do nich podeszłam.
-Co jest? Gdzie chłopacy?- spytałam.
Carls wskazała mi palcem Chrisa i Kube jak rozmawiali z innymi dziewczynami i dość flirtowali.
-Oj nie przejmujcie się, chodźcie.- złapałam obydwie za nadgarstki i wyciągnęłam na parkiet, zaczęłam tańczyć z nimi i było świetnie, one okazały się bardzo miłe, chwile z nimi gadałam i polubiłam je, potem do naszego tańca dołączyła się reszta dziewczyn i świetnie się bawiłyśmy.
* 2 H PÓŹNIEJ *
Nagle na scenie pojawił się Bruno Mars, nie mogłam uwierzyć, jak się cieszyłam, od razu podbiegłam pod samą scenę, a chwilę potem Bruno poprosił mnie na scene i zaczął śpiewać 'it will rain' kochałam tą piosenką i od razu zaczęłam się bujać w jej rytm, dziewczyny pod sceną machały do mnie uśmiechnięte a ja zadowolona odmachałam im, na końcu tłumu dostrzegłam rodziców, którzy również mi machali i odmachałam im, a po skończonej piosence, Mars podszedł do mnie i powiedział:
-Najlepszego solenizantko, obyś żyła bardzo długa i była wiecznie młoda.- to mówił do mnie, a potem zwrócił się do widowni- Zazdroszczę Wam, że możecie bawić się u takiej ładnej dziewczyny na osiemnastce.
Wszyscy zaczęli piszczeć, a ja zwróciłam się do Bruna:
-Może zostaniesz na imprezie?]
-Z miłą chęcią.- powiedział i zeszliśmy ze sceny, a wszyscy nie mogli uwierzyć, kiedy ze mną tańczył.
Po skończonej piosence poszłam zobaczyć co się dzieje na basenie obok, wiele osób pływało, np.: właściciel tego klubu, co go zaprosiłam, Jessica i Victoria też i wiele innych, więc wróciłam na sale i to co ujrzałam bardzo mnie zdenerwowało, Kuba bił się z Emilem, czym prędzej podbiegłam do nich i chciałam ich rozdzielić, ale nie udawało mi się, ale na szczęście na pomoc przybiegli mi goście z ochrony, którzy ich rozdzieli i obydwu wyprowadzili, a ja poszłam do barku i zamówiłam sobie kolejnego drinka.
-Nosz kurwa.- zaklnęłam.- Musieli mi zepsuć humor, musieli tak?
-Nie wiem.- usłyszałam w odpowiedzi i się odwróciłam i ujrzałam Bruno Marsa, który usiadł obok mnie.
Miło mi się z nim rozmawiało, dużo o sobie powiedział, ja mu też trochę o sobie opowiedziałam, ale zaraz przybiegła po mnie Jackie, która kazała mi iść pod scene, nie wiedziałam o co jej chodzi, ale posłuchałam jej i poszłam, scena była ciemna, nie widziałam kto na niej stoi, wszystkie światła były skierowane na mnie, a potem na scenie ujrzałam cały zespół One Direction, przemawiał Zayn:
-Pyśka, kocham Cię i prosze daj mi szanse, wiem, że postąpiłem głupio, ale każdy człowiek zasługuje na drugą szansę.-mówił ze łzami w oczach.- To dla Ciebie, bo wiem, że uwielbiasz tą nutę.- rozległy się pierwsze dzwięki 'moments', a ja się popłakałam i przytuliłam Jackie, która stała akurat obok mnie. Całą piosenką Zayn patrzył tylko na mnie, uśmiechnęłam się do niego, a po skończonej piosence, gdy schodził ze sceny rzuciłam mu się w objęcia i pocałowałam w usta, chciałam, żeby ta chwile trwała wiecznie, jak się odkleiliśmy od siebie, od razu powiedziałam:
-Też Cię kocham głuptasie, nie musiałeś od razu mówić tego tak pubicznie.
-Niech wszyscy wiedzą i mówiłem, że będę walczył do końca.- odparł i mnie pocałował.
Zaciągnęłam Zayna na parkiet i tańczyliśmy, do końca imprezy już się z nim nie rozstałam, chodziliśmy do baru po drinki, aż w końcu przyszła pora na prezent od rodziców, zawołali mnie na dwór, więc wyszłam ciągnąc przy tym Zayna ze sobą, a gdy wyszłam na dwór, rodzice wręczyli mi klucze.
-Od czego są te klucze?- spytałam.
Tata wskazał mi tylko wielką wille w centrum Londynu, od razu rzuciłam się im na szyje.
-Jest tam wiele pokoi, więc twoi znajomi mogą zamieszkać z Tobą.- dodała mama a po tych słowach się rozpłakałam, a mama kontynuowała.- reszta prezentów masz w domu w salonie, szczególnie powinnien przypaść Ci go gustu prezent od Cher, tej naszej.
Nie mogłam uwierzyć w szczęście jakie mnie spotkało.
Wróciliśmy na sale i zaczęliśmy się bawić, ale goście się rozchodzili, a kiedy zostałam z Zaynem sama w klubie, bo rodzice i Chris pojechali, wpadł mi do głowy głupi pomysł, zęby wskoczyć do basenu. zdjęłam z siebie tylko sukienke i buty, a Zayn został w samym bokserkach, a ja w samych majtkach, bo nie zakładałam stanika do tej sukienki, w ogóle się nie krępowałam przy Zaynie, w końcu był moją drugą połówką.
-Goń mnie.- krzyknęłam i zaczełam płynąć, żeby uciec przed Zaynem.
-Nie ma opcji, nie umiem pływać.- krzyknął w odpowiedzi Zayn.
-Jak to?- powiedziałam i podpłynęłam do niego.
-No normalnie.- odparł.- Nie miałem kiedy sie nauczyć.
-Ja Cię naucze świrusie,- powiedziałam i zaczęłam mu pokazywać co ma robić, ale on kompletnie mnie nie słuchał.- Nie gap mi sie na cycki, tylko rób co ci mówię.- powiedziałam dość groźnie.
-Ale skoro nie mogę?- spytał.
Już miałam odpowiedzieć, kiedy na basen wszedł właściciel klubu, szybko się zasłoniłam.
-Przyszedłem zobaczyć czy wszystko jest i wgl, ale przepraszam.- powiedział.
-Nie , my już wychodzimy.- oznajmiłam i ustałam za Zaynem.
-Dobra, to ja ogarne barek.- powiedział i wyszedł, a my się w tym czasie ubraliśmy, a Zayn wpatrywał się w mój tatuaż.
-Zła dziewczynka.- powiedział.
-Zły chłopiec.- odpowiedziałam mu i wypięłam do niego koniuszek języka.
-Osz ty.- powiedział i przyciągnął mnie do siebie i pocałował, ale pocałunek przerwał nam znów ten gostek.
-My już idziemy.- powiedział Zayn i złapał mnie za dłoń.
Gdy wychodziliśmy spytałam jeszcze czy wszystko jest uregulowane a jak było to wyszliśmy, Zayn odwiózł mnie do domu, a gdy byliśmy na miejscu nie chciałam się z nim rozstawać.
-Pojedziesz jutro ze mną obejrzeć dom?- spytałam.
-Pewnie, z Tobą nawet na koniec świata i dalej.- odparł.
Zaśmiałam się.
-Glupku, nie słodź tak mi.- powiedziałam.
-No dobra, dobra, tylko się nie złość.- powiedział po czym mnie pocałował.
-Na Ciebie nie mam zamiaru.- oparłam.- Nie chcę wysiadać.
-No to nie wysiadaj, śpij u mnie.- zaproponował.
-Żeby rodzice zawału dostali.- odparłam z niesmakiem.
-Chciałaś powiedzieć, raczej, zeby rodzice dziadkami zostali.- poprawił mnie i wybuchliśmy śmiechem.
-Hahahaha, Zayn jaki ty głupi jesteś, nie mogę z Ciebie.- powiedziałam ze śmiechem.- Chodź odprowadź mnie pod drzwi.
Chłopak się zgodził odprowadził mnie, nie chciałam się z nim rozstawać, ale musiałam, umówiliśmy się jutro o 13:00, że bdz po mnie, pocałowaliśmy się i rozstaliśmy w smutku.
~Pyśka. :3
Obudziłam się po około 2h i od razu wstałam jak oparzona. Z salonu dobiegały mnie śmiechy, od razu zbiegłam na dół, żeby zobaczyć co sie tam dzieje i zobaczyłam jak moje przyjaciółki siedzą na kanapie, oraz mój brat z jakąś dziewczyną i Kuba też z dziewczyną.
-Cześć, jestem Carls.- przedstawiła się dziewczyna Chrisa.
-A ja Marta.- dziewczyna Kuby.
-No hej, miło mi, ja Pyśka jestem.- powiedziałam.
Ustałam i wpatrzyłam się w dziewczyny, które siedziały już umalowane i uczesane, no tak, kompletnie zapomniałam, że zaraz do fryzjera i makijażystki.
-Jest John?- spytałam Chrisa.
-Nie ma.- odparł- Pojechał z rodzicami do klubu.
-No zajebiście i mam teraz zapierniczać aż na drugi koniec Londynu, bo nie mam z kim, fajniee- powiedziałam skwaszona.
-Ja cię zawiozę, jak chcesz.- oznajmił Kuba.
-Jak Marta nie będzie miała nic przeciwko.- powiedziałam, ale dziewczyna kiwnęła głową, że nie.
Poszłam na góre po torebke i zbiegłam na dół, a Kuba byl już w samochodzie, więc wybiegłam z domu i od razu wsiadłam do jego BMW.
-Dzięki.- powiedziałam.
-Nie ma za co.- odparł.- A i żeby było jasne Marta to nie moja dziewczyna, koleżanka ze szkoły i Carls tak samo, to nie są nasze dziewczyny, tylko zaprosiliśmy je jako osoby towarzyszące.
-Nie musisz mi się tłumaczyć.- zaśmiałam się.
Kuba włączył radio, a akurat leciała piosenka 'moments' zespołu One Direction, moja ukochana nutka, a gdy weszła solówka Zayna od razu miałam w oczach łzy, nie mogłam sobie wybaczyć, że nie dałam mu szansy, ale było minęło. Kiedy byliśmy na miejscu podziękowałam jeszcze raz, a Kuba powiedział, że jak będę gotowa, żebym wysłała mu esa gdzie jestem to przyjedzie po mnie.
Wyszłam i ruszyłam najpierw do fryzjera. Weszłam do salonu fryzjerskiego gdzie już na mnie czekano. Od razu poproszono mnie na, żebym usiadła, dokladnie umyto mi włoy, choc ja myje je codziennie, potem wysuszono i zaczęto mi je układać w koka w kształcie kokardki.
Na początku chciałam loki, ale zasłoniłyby mi mój tatuaż, a ja przecież chciałam, żeby był widoczny. Po uczesaniu zapłaciłam i szybko pobiegłam do makijażystki i też na mnie już czekała, szybko dość mnie umalowała, tusz, kreski eye linerem i do tego lekki podkład, oczy miałam fajnie podkreślone, następnie usta miałam lekko pomalowane a na policzkach puder, strasznie mi się makijaż podobał. Zapłaciłam i wysłałam do Kuby esa, który chwile później już był po mnie.
-Ładnie wyglądasz.- powiedział, gdy wsiadłam.
-Dzięki.- odparłam.
Po chwili byliśmy już u mnie w domu, weszłam jak gdyby nigdy nic, gdzie dziewczyny były już wszystkie przygotowane i zaczęły mnie pospieszać, więc szybko spojrzałam na zegarek, była 14:00, więc do imprezy jeszcze 3h, pobiegłam do łazienki i jeszcze raz dokładnie się umyłam, ale tylko tak inaczej, żeby nie zmoczyć makijażu, ani fryzury. Zajęło mi to dobrą godzinę, wyszłam z powrotem do pokoju w samym ręczniku. Wyjęłam z szafy cały mój zestaw na imprezę i wróciłam do łazienki zanim założyłam go na siebie i wszystkie poprawki to również dobre pół godzinki. Wyszłam z łazienki i zeszłam na dół, gdzie wszyscy byli już gotowi, nawet rodzice.
-Pyśka, ale ty pięknie wyglądasz córeczko.- powiedziała mama.
-Dokładnie,- poparł ją tata.
Wszyscy patrzyli tylko na mnie, a i ja sama byłam zadowolona ze swojego wyglądu. Siedzieliśmy w salonie, a potem rodzice pojechali już na sale, Kuba, Chris z dziewczynami też, a my miałyśmy pojechać limuzyną. Gdy dochodziła 16:30 wszystkie wsiadłyśmy do limuzyny i ruszyłyśmy w stronę klubu. Jechaliśmy przez Londyn, dziewczyny podziwiały a ja się cieszyłam, bo zaraz miałam być dorosła. Gdy dojechaliśmy, miałam wysiąść i przejść po czerwonym dywanie do klubu, dziewczyny wysiadły pierwsze i wbiły się do towarzystwa, a ja wyszłam na końcu, na mój widok były piski itp. Niektórzy robili mi zdjęcie, a ja szłam jak po wybiegu w strone klubu, na końcu odwróciłam się do wszystkich i krzyknęłam 'ZACZYNAMY IMPREZĘ'. Wszyscy weszli do klubu za mną, gdzie na scenie stała już Cher i krzyczała;
-Najlepszego kochanie, to dla Ciebie Pyśka.- powiedziała po czym zaczęła śpiewać 'want you back'.
Nie mogłam uwierzyć, to dopiero początek imprezy, a jest już tak fantastycznie, fani, którzy wygrali zaproszenia chcieli ze mną zdjęcia więc musiałam trochę pozować, ale dość krótko, potem udałam się do baru zamówić sobie drinka i poszłam zobaczyć sale gdzie było jedzenie, ale nikogo tam nie było, wszyscy już tańczyli, a w tym momencie zobaczyłam, że tata wynajął ochroniarzy, więc zapowiadała sie mega noc. Poszłam z drinkiem pod scene gdzie bawiły się moje przyjaciółki, przywitałam się z Seleną i zapoznałam z Justinem, chwilę rozmawialiśmy, a potem poszłam do Adyli i Nialla.
-Cześć.- krzyknęłam, żeby mnie usłyszeli i udało się.
Z nimi też chwilę pogadałam, ale musiałam już lecieć dalej, bo wołała mnie Jackie z Harrym.
-Mamy dla Ciebie niespodzianke.- krzyczała Jackie.
Nie mogłam już się doczekać.
Chwilę potem ze sceny zeszła Cher i od razu rzuciła mi się w objęcia, poszłyśmy z nią razem do baru, gdzie ona zamówiła sobie również drinka, usiadłyśmy przy barze i rozmawiałyśmy, bo tu było trochę ciszej, ale potem podbiegł do mnie Oscar i poprosił mnie do tańca, więc przeprosiłam Cher i poszłam, ale chwile z nim tańczyłam, kiedy odbijane zrobił Emil, tańczyłam ze śmiechem, podczas gdy na scene weszła Selena z Justinem.
-Pyśka, to dla Ciebie.- powiedział Justin.
-Jesteś wspaniała.- dodała Selena i zaczęli śpiewać urywki swoich piosenek połączone w jedną.
Bawiłam się wspaniale, kiedy skończyłam tańczyć, dziewczyny zawołały mnie do siebie i zaczelyśmy wydurniać się na maksa, ale przyszła pora na pokaz mody na wybiegu, szybko więc zgarnęłam Alice, Sare, Cher, Jackie, drugą Cher, Kuśkę, Naćke, Adyle i poszłyśmy, szybko się przebrałyśmy i przeszłyśmy po wybiegu, ja na końcu i wybuchły krzyki, spojrzałam tylko, że robiono mi zdjęcia i musiałam wracać i szybko się przebierać po musiałam przejść jeszcze raz no i przeszłam a potem założyłam swoją sukienkę i wróciłam do zabawy i zobaczyłam jak Carls i Marta siedzą same, od razu do nich podeszłam.
-Co jest? Gdzie chłopacy?- spytałam.
Carls wskazała mi palcem Chrisa i Kube jak rozmawiali z innymi dziewczynami i dość flirtowali.
-Oj nie przejmujcie się, chodźcie.- złapałam obydwie za nadgarstki i wyciągnęłam na parkiet, zaczęłam tańczyć z nimi i było świetnie, one okazały się bardzo miłe, chwile z nimi gadałam i polubiłam je, potem do naszego tańca dołączyła się reszta dziewczyn i świetnie się bawiłyśmy.
* 2 H PÓŹNIEJ *
Nagle na scenie pojawił się Bruno Mars, nie mogłam uwierzyć, jak się cieszyłam, od razu podbiegłam pod samą scenę, a chwilę potem Bruno poprosił mnie na scene i zaczął śpiewać 'it will rain' kochałam tą piosenką i od razu zaczęłam się bujać w jej rytm, dziewczyny pod sceną machały do mnie uśmiechnięte a ja zadowolona odmachałam im, na końcu tłumu dostrzegłam rodziców, którzy również mi machali i odmachałam im, a po skończonej piosence, Mars podszedł do mnie i powiedział:
-Najlepszego solenizantko, obyś żyła bardzo długa i była wiecznie młoda.- to mówił do mnie, a potem zwrócił się do widowni- Zazdroszczę Wam, że możecie bawić się u takiej ładnej dziewczyny na osiemnastce.
Wszyscy zaczęli piszczeć, a ja zwróciłam się do Bruna:
-Może zostaniesz na imprezie?]
-Z miłą chęcią.- powiedział i zeszliśmy ze sceny, a wszyscy nie mogli uwierzyć, kiedy ze mną tańczył.
Po skończonej piosence poszłam zobaczyć co się dzieje na basenie obok, wiele osób pływało, np.: właściciel tego klubu, co go zaprosiłam, Jessica i Victoria też i wiele innych, więc wróciłam na sale i to co ujrzałam bardzo mnie zdenerwowało, Kuba bił się z Emilem, czym prędzej podbiegłam do nich i chciałam ich rozdzielić, ale nie udawało mi się, ale na szczęście na pomoc przybiegli mi goście z ochrony, którzy ich rozdzieli i obydwu wyprowadzili, a ja poszłam do barku i zamówiłam sobie kolejnego drinka.
-Nosz kurwa.- zaklnęłam.- Musieli mi zepsuć humor, musieli tak?
-Nie wiem.- usłyszałam w odpowiedzi i się odwróciłam i ujrzałam Bruno Marsa, który usiadł obok mnie.
Miło mi się z nim rozmawiało, dużo o sobie powiedział, ja mu też trochę o sobie opowiedziałam, ale zaraz przybiegła po mnie Jackie, która kazała mi iść pod scene, nie wiedziałam o co jej chodzi, ale posłuchałam jej i poszłam, scena była ciemna, nie widziałam kto na niej stoi, wszystkie światła były skierowane na mnie, a potem na scenie ujrzałam cały zespół One Direction, przemawiał Zayn:
-Pyśka, kocham Cię i prosze daj mi szanse, wiem, że postąpiłem głupio, ale każdy człowiek zasługuje na drugą szansę.-mówił ze łzami w oczach.- To dla Ciebie, bo wiem, że uwielbiasz tą nutę.- rozległy się pierwsze dzwięki 'moments', a ja się popłakałam i przytuliłam Jackie, która stała akurat obok mnie. Całą piosenką Zayn patrzył tylko na mnie, uśmiechnęłam się do niego, a po skończonej piosence, gdy schodził ze sceny rzuciłam mu się w objęcia i pocałowałam w usta, chciałam, żeby ta chwile trwała wiecznie, jak się odkleiliśmy od siebie, od razu powiedziałam:
-Też Cię kocham głuptasie, nie musiałeś od razu mówić tego tak pubicznie.
-Niech wszyscy wiedzą i mówiłem, że będę walczył do końca.- odparł i mnie pocałował.
Zaciągnęłam Zayna na parkiet i tańczyliśmy, do końca imprezy już się z nim nie rozstałam, chodziliśmy do baru po drinki, aż w końcu przyszła pora na prezent od rodziców, zawołali mnie na dwór, więc wyszłam ciągnąc przy tym Zayna ze sobą, a gdy wyszłam na dwór, rodzice wręczyli mi klucze.
-Od czego są te klucze?- spytałam.
Tata wskazał mi tylko wielką wille w centrum Londynu, od razu rzuciłam się im na szyje.
-Jest tam wiele pokoi, więc twoi znajomi mogą zamieszkać z Tobą.- dodała mama a po tych słowach się rozpłakałam, a mama kontynuowała.- reszta prezentów masz w domu w salonie, szczególnie powinnien przypaść Ci go gustu prezent od Cher, tej naszej.
Nie mogłam uwierzyć w szczęście jakie mnie spotkało.
Wróciliśmy na sale i zaczęliśmy się bawić, ale goście się rozchodzili, a kiedy zostałam z Zaynem sama w klubie, bo rodzice i Chris pojechali, wpadł mi do głowy głupi pomysł, zęby wskoczyć do basenu. zdjęłam z siebie tylko sukienke i buty, a Zayn został w samym bokserkach, a ja w samych majtkach, bo nie zakładałam stanika do tej sukienki, w ogóle się nie krępowałam przy Zaynie, w końcu był moją drugą połówką.
-Goń mnie.- krzyknęłam i zaczełam płynąć, żeby uciec przed Zaynem.
-Nie ma opcji, nie umiem pływać.- krzyknął w odpowiedzi Zayn.
-Jak to?- powiedziałam i podpłynęłam do niego.
-No normalnie.- odparł.- Nie miałem kiedy sie nauczyć.
-Ja Cię naucze świrusie,- powiedziałam i zaczęłam mu pokazywać co ma robić, ale on kompletnie mnie nie słuchał.- Nie gap mi sie na cycki, tylko rób co ci mówię.- powiedziałam dość groźnie.
-Ale skoro nie mogę?- spytał.
Już miałam odpowiedzieć, kiedy na basen wszedł właściciel klubu, szybko się zasłoniłam.
-Przyszedłem zobaczyć czy wszystko jest i wgl, ale przepraszam.- powiedział.
-Nie , my już wychodzimy.- oznajmiłam i ustałam za Zaynem.
-Dobra, to ja ogarne barek.- powiedział i wyszedł, a my się w tym czasie ubraliśmy, a Zayn wpatrywał się w mój tatuaż.
-Zła dziewczynka.- powiedział.
-Zły chłopiec.- odpowiedziałam mu i wypięłam do niego koniuszek języka.
-Osz ty.- powiedział i przyciągnął mnie do siebie i pocałował, ale pocałunek przerwał nam znów ten gostek.
-My już idziemy.- powiedział Zayn i złapał mnie za dłoń.
Gdy wychodziliśmy spytałam jeszcze czy wszystko jest uregulowane a jak było to wyszliśmy, Zayn odwiózł mnie do domu, a gdy byliśmy na miejscu nie chciałam się z nim rozstawać.
-Pojedziesz jutro ze mną obejrzeć dom?- spytałam.
-Pewnie, z Tobą nawet na koniec świata i dalej.- odparł.
Zaśmiałam się.
-Glupku, nie słodź tak mi.- powiedziałam.
-No dobra, dobra, tylko się nie złość.- powiedział po czym mnie pocałował.
-Na Ciebie nie mam zamiaru.- oparłam.- Nie chcę wysiadać.
-No to nie wysiadaj, śpij u mnie.- zaproponował.
-Żeby rodzice zawału dostali.- odparłam z niesmakiem.
-Chciałaś powiedzieć, raczej, zeby rodzice dziadkami zostali.- poprawił mnie i wybuchliśmy śmiechem.
-Hahahaha, Zayn jaki ty głupi jesteś, nie mogę z Ciebie.- powiedziałam ze śmiechem.- Chodź odprowadź mnie pod drzwi.
Chłopak się zgodził odprowadził mnie, nie chciałam się z nim rozstawać, ale musiałam, umówiliśmy się jutro o 13:00, że bdz po mnie, pocałowaliśmy się i rozstaliśmy w smutku.
~Pyśka. :3
sobota, 9 czerwca 2012
Dear friends, I'm here for you.
" bądź mym kaprysem, zachcianką, tą ulubioną. <3 Zayn, xxx "
Kompletnie olałam tego SMS'a, ale potem całą noc myślałam o tym, czy nie powinnam spotkać się z Zaynem i wyjaśnić z nim wszystkiego, jednak doszłam do wnoisku, że lepiej nie, nie wspominam dobrze swoich związków. Zasnęłam.
Obudziłam się dopiero rano i od razu zbiegłam na śniadanie, bo była juz 10:00, zjadłam posiłek przygotowany przez mamę, a potem przebrałam się w dresy, związałam włosy w kucyk i poszłam pobiegać. Oczywiście wziełam ze sobą swojego Iphone i słuchałam muzyki. Wyszłam z domu i ruszyłam biegiem, nie za wolnym, nie za szybkim w strone parku, a potem przez park, a gdy z niego wybiegłam musiałam zatrzymać się na pasach przy kiosku, gdzie spojrzałam na gazety, a na jednym z wydań ujrzałam napis "Zayn Malik opowiada o wymarzonej dziewczynie". Nie wiem co mnie tknęło, ale kupiłam tą gazetę. Zwinęłam ją i ruszyłam do domu, gdzie szybko otworzyłam wydanie na stronie, gdzie było zdjecie Zayna i przeczytałam to co było napisane, a mianowicie " Zayn znalazł już swój ideał, mimo odrzucenia ze strony dziewczyny chłopak zapowiedział, ze będzie walczył do końca, bo według niego jest o kogo. Doszły do nas informacje, że dziewczyna jest modelką i aktorką, jednak nie wiadomo nam nic dokładniej ... " i tak dalej. Nie mogłam uwierzyć temu co czytałam, skąd oni niby to wszystko wiedzieli, niżej nawet było moje zdjęcie i kilku innych modelek i aktorek i to były podejrzenia tego magazynu, który nosił nazwe 'people'. Rzuciłam gazetę na biurko i z uśmiechem na twarzy położyłam się na łóżku, jednak wiedziałam, że szybko z Zaynem nie będę. Nagle do mojego pokoju wszedł Chris i jak niby nic położył coś na biurku i nic nie mówiąc wyszedł, nie spytałam nawet co to, ani po co przyszedł tylko wolnym tempem wstałam i zobaczyłam co to i ujrzałam, ze to numer Alice, szybko wykręciłam go na fonie i zaprosiłam ją na swoje urodziny, dziewczyna bardzo się ucieszyła i powiedziała, że przybędzie. Następnie się rozłączyłam i wbiłam na swojego bloga, gdzie miałam już 689 komentarzy, więc spory wybór miałam, po spędzeniu około 4 godzin wybrałam 10 komentarzy najlepiej uzasadniających i na podane adresy musiałam wysłać zaproszenia po 2. Przebrałam się więc czym prędzej w to. I pobiegłam do drukarni, gdzie o dziwno pare zaproszen mialam przygotowane, wzielam je i udałam się na poczte i wysłałam na podane adresy, które zapisałam sobie w notatce w komórce. Zapłaciłam za przesyłke i miałam wrócić do domu, ale po drodze spotkałam Zayna i po raz kolejny nie dałam dojść mu do słowa.
-Cześć.- zaczał.- Ja chciałem...
-NARA!- przerwałam mu i udałam się dalej a on nawet nie próbował mnie zatrzymac.
Weszłam do domu i udałam się prosto do salonu, gdzie siedziała cała rodzina.
* DWA TYGODNIE PÓŹNIEJ * OCZAMI PYŚKI *
Dzisiaj mają przyjechać dziewczyny tzn.: Cher, Kusia, Naćka, Sara i Alice, bo na dziś mieli termin lotu. Bardzo się cieszyłam i byłam podekscytowana, wstałam rano i od razu zadzwoniłam do Jackie, która miała jechać ze mną na lotnisko po nie, przyjaciółka powiedziała, ze zaraz bedzie. Więc ja czym prędzej ubrałam się w to. i umalowałam lekko, a następnie zaczesłam włosy w dwa zaniedbane kucyki, wszyscy mi mówili, że wyglądam w nich słodko. Spojrzałam na siebie w lustrze, miałam na sobie okulary kujonki, które przeznaczone były na mój i Adyli plan z Zaynem, który nie wypalił i nie wypali. Zbiegłam na dół, gdzie nikogo nie było, usiadłam w salonie czekając na Jackie, która zaraz u mnie była.
* OCZAMI JACKIE *
Zadzwoniłam w drzwi domu Pyśki, a przyjaciółka otworzyła mi drzwi od razu, pocałowałam ją w policzek, a potem wsiadłyśmy do auta Johna i on zawiózł nas na lotnisko. Na miejscu wysiadłyśmy a on miał na nas poczekać. Czekałyśmy na dziewczyny, a chwile potem naszym oczom ukazała się 5 ładnych, zgrabnych dziewczyn. Jedna z nich miała ciemną karnacje i długie, czarne włosy, miała na imię Cher. Druga to wysoka blondynka o nogach jak patyki, miała na imię Kuśka, obok niej szła Naćka- dziewczyna takiej samej figura jak Kuśka, tylko brunetka, następnie najniższa, o czerwonych włosach do ramion nazywała się Sara, a na końcuu szła Alice, wysoka blondynka z czarnymi końcówkami włosów. Wszystkie były naprawdę ładne, każda przywitała Pyśkę pocałunkiem w policzek a mi się przedstawiały, każda z kolei, potem wszystkie ze śmiechem poszłyśmy tam gdzie czekał na nas John, otworzyła nam drzwi i wsiadłyśmy do osmioosobowego auta, na samym końcu usiadłam ja, Pyśka i Cher, przed nami Kuśka, Naćka i Sara i obok kierowcy Alice, gdy dojechałyśmy pod dom dziewczyny od razu udały się do pokoju Pyśki, a ja do kawiarni gdzie miał na mnie czekać Harry, chwilę później już tam byłam a mój ukochany stał przy jednym ze stolików, a gdy mnie spostrzegł od razu podszedł i wysunął mi krzesełko, więc usiadłam, Po chwili Hazza usiadł naprzeciwko mnie.
-Boje sie takich chwil.- zaśmiałam się.
-Nie masz czego kochanie, po prostu chcialem się z Tobą spotkać.- odparł mi Harry.
-A no to chyba nie mam się czego bać.- wytknęłam koniuszek języka w stronę Harrego.
Zamówiliśmy sobie jedzenie, a następnie zaczęliśmy rozmowę, która po chwili zeszła na plan, który wymyśliłam.
* POKÓJ PYŚKI, OCZAMI PYŚKI *
Dziewczynom od razu przypadł do gustu mój dom, od razu chciały robić imprezę, ale niestety nie mogłam im na to pozwolic, bo obiecałam rodzicom, że jak wrócą w domu będzie porządek, przeprosiłam dziewczyny, a one to zrozumiały. Pokazałam dziewczynom dom i kazałam wybrać sobie sypialnie. Kuśka, Sara i Naćka razem wybrały sobie jedną, urządzoną w retro, z dużym łożem, dziewczyny od razu zaczęły się rozpakowywać, a ja poszłam dalej z Cher i Alice, dziewczyny powiedziały, że mogą mieć pokój razem i wybrały sobie sypialnie w stylu skandynawskim i też zaczęły się rozpakowywać, a ja powiedziałam, że jakby co to jestem u siebie w pokoju. więc poszłam do siebie i zaczęłam trochę sprzątać, chociaż nie było czego, bo przed przyjazdem dziewczyn sprzątałam.
Tak, mimo tak bogatych rodziców i pasji, w której się spełniam mam obowiązki normalnej nastolatki, muszę sprzątać, pomagać mamie gotować itp. Odkąd pamiętam w naszym domu było jak w normalnej rodzinie, nigdy mama nie narzekała i mówiła, że musi wezwać gosposie, owszem zatrudniliśmy kiedyś gosposie, ale to tylko na chwile, jak pracowałam na planie.
Chwilę potem w moim pokoju zagościła piątka dziewczyn, które chciały wiedzieć szczegóły o moich urodzinkach.
-Jaka będzie gwiazda?- spytała Kuśka.
-Bruno Mars, Selena Gomez, Justin Bieber, Cher Lloyd. - odparłam jednym tchem.
-Ty chyba sobie kurde żartujesz?- wykrzyknęła Sara.- A One Direction? Czytam gazety, więc wiem, że ty i Zayn.
-No chyba właśnie nie czytasz.- powiedziala spokojnie Cher.- Zayn był z Perrie a Pyśka go kochała, a potem przestała o nim myśleć to Perrie z nim zerwała i on do Pyśki zaczął świrować.- skwitowała Cher.
-Tak właśnie.- powiedziałam.
-No to przepraszam.- Sara przytuliła mnie, a potem próbując mnie pocieszyć powiedziała- Uwielbiam Bruno Marsa więc będzie git.
Wszystkie się zaśmiałyśmy, a następnie Naćka chciała rozluźnić atmosferę i zaczęła tańczyć do piosenki 'I'm sexy and I know it', do niej przyłączyła się Cher, potem Sara, Ja, Kuśka i Alice. Zaczęłyśmy się wydurniać, ale jak zwykle tak piękną chwilę coś przerwało, był to mój brat z Kubą, którzy weszli sobie do mojego pokoju jak gdyby nigdy nic i mieli z nas niezłą polewkę, ale ja szybko zareagowałam i próbowałam wypchać chłopaków z pokoju, a ze nie dawałam sobie rady to dziewczyny rzuciły mi się na pomoc i wspólnymi siłami nam się udało, wróciłyśmy do tańczenia, ale po chwili przerwało nam pukanie do drzwi, więc wyszłam z pokoju a dziewczyny zostały.
-No słucham Was.- zwróciłam się do Chrisa i Kuby.
-No bo my poznaliśmy fajne dziewczyny na imprezie i chcielibyśmy je zabrać ze sobą. możemy?- powiedział Chris.
-Pewnie, czemu nie.- odparłam i ucieszyłam się , że mój brat w końcu zapomniał o Magdzie , a Kuba znalazł inną i nie będzie mi w kółko powtarzał jak mnie kocha.
Wróciłam do pokoju, dziewczyny od razu chciały wiedzieć o co im chodziło, więc powiedziałam, że zapraszają sobie jakieś laski, które zapewne okażą się porażką, oni nigdy nie mogą znaleźć sobie porządnej dziewczyny (i tu ubliżyłam sobie, bo chodziłam przez przeszło rok z Kubą). Ale dziewczyny szybko to zauważyły i zaczęłyśmy się śmiać, nagle śmiech przerwała Kuśka:
-Mam pomysł, wszystkie przebierzmy się w zestawy jakie mamy przygotowane na osiemnastke Pyśki.
-Pewnie, to świetny pomysł.- wykrzyknęłam, a dziewczynom też się to spodobało.
Najpierw przebrać się poszła Cher, która wróciła ubrana w taki zestaw. Wszystkim nam się podobało.
-No Cher, będziesz wyglądała pięknie.- powiedziała Alice, a my zgodnie potwierdziłyśmy.
Oglądałyśmy jeszcze chwilę a potem ona się poszła przebrać, a nam miała zaprezentować sie jako druga Sara, ten mały szatan odstroił sie w taki zestaw. Muszę przyznać, ze wyglądała fantastycznie, ale lepiej pasowałaby czarnowłosa dziewczyna do tego stroju, ale Sara miała mieć zaczesane włosy, więc będzie inaczej. Jako kolejna zaprezentowała się Naćka, ubrana w taki niebieski zestaw. Wyglądała fantastycznie, ten zestaw dokładnie podkreślał jej delikatną urodę. Byłam zachwycona, dziewczyny też, więc na następny ogień poszła Kuśka, która miała wspaniałe wyczucie stylu i tym razem tak było, wróciła ubrana w to. i wyglądała fantastycznie. Ona nigdy nie lubiła jakiś niewiadomo jak wyszukanych kreacji, a w tym wyglądała fantastycznie. Chwilę dopytywała się czy napewno dobrze w tym wygląda, jak to ona miała w zwyczaju, ale uświadomiłyśmy ja, więc następnie poszła Alice, a ze ona jest bardzo skromna wróciła w małej czarnej i również nas zachwyciła, wyglądała naprawdę pięknie, ta sukienka ładnie się na niej prezentowała, a ona w tej sukience. Kiedy wróciła ubrana już w normalne ubrania, dziewczyny błagały, zebym ja się przebrała, więc sie zgodziłam, weszłam do łazienki i wróciłam z niej ubrana w swoją sukienkę. Dziewczyny były zachwycone i kazały mi się obrócić, a Sara dostrzegła mój tatuaż, od razu podbiegła zobaczyć go, a za nią reszta dziewczyn, pytały się co znaczy ten napis i w jakim jest języku, więc wszystko im powiedziałam.
-Ej, dziewczyny ja mam pomysł.- zaczęłam i wzięłam złapałam poduszkę i walnęłam nią w najbliżej mi siedzącą osobę, czyli Cher.- BITWA NA PODUSZKI ! - krzyknęłam.
-SPOKO!- usłyszałam odkrzyk Sary.
Zaczęłyśmy nawalać się poduszkami i przez około 20 minut robiłyśmy to ze śmiechem, a potem Alice powiedziała, zebym oprowadziła je po Londynie i zapoznała z jakimiś fajnymi ciachami.
Fajnymi ciachami? szybko przeszukiwałam w głowie swoje znajomości i pierwszy na myśl przyszedł mi Emil, więc szybko wysłałam do niego SMS'a, zeby wziął swoich kumpli i przyszedł z nimi do galerii, przy fontannie się spotkamy. Napisałam, że będę z przyjaciółkami.
-No laski, lecimy.- oznajmiłam, gdy Emil mi odpisał.
-Gdzie?- spytała Kuśka.
-Na podryw.- oznajmiłam.
-Ale gdzie?- powtórzyła pytanie Kuśka.
-Do Galerii, będzie Emil z kumplami.-powiedziałam i wysłałam esa do Jackie, czy idzie z nami.
-Kto to Emil?- spytała Nacka, a ja dostałam w tym samym czasie odpowiedz od Jackie, ze idzie z nami i żebyśmy po nią przyszły.
-Kuzyn Jackie, w porządku chłopak.- oznajmiłam i zaczęłyśmy z dziewczynami się szykować.
W planach miałyśmy zaciągnąć chłopaków na imprezę, wiec zostawiłam kartke rodzicom, że nie wróce na noc, a razem z dziewczynami zaczęlyśmy szukać odpowiednich ubrań, najpierw ubrała się Alice w szorty dzińsowe i bokserke, a na stopy conversy, tak, to jest właśnie jej styl. Potem Kuśka, która założyła krótkie czarne szorty i bluzkę z flagą opadającą jej na ramię do tego czarne szpilki, potem Naćka założyła na siebie sukienke za tyłek opinającą jej ciało bez ramiączek i szpilki, Sara ubrała się w sukienkę w kwiaciasty wzór i do tego różowe koturny, Cher w skórzane szorty, białą bokserkę i skórkę, wyglądała drapieżnie, do tego założyła czarne, ciężkie botki, natomiast ja założyłam na siebie dzinsowe szorty i koszulę w kratę, którą związałam pod biustem i szpilki. Następnie wszystkie się umalowałyśmy i uczesałyśmy (mniejsza z tym jak :D). I ruszyłyśmy na miasto, a kiedy szłyśmy lądowały na nas męskie spojrzenia i od czasu do czasu uśmiechali się do nas, a my czasem odwzajemniałyśmy. A gdy doszłyśmy do Galerii chłopcy już tam byli, uśmiechneli się do nas.
* OCZAMI EMILA *
Czekałem z kumplami na Pyśkę, która miała przyjść z piątką przyjaciółek, więc ja zabrałam ze sobą Edwarda, Daniela, Cube, Czarka i Simona. Gdy je zobaczyłam warga opadła mi z wrażenia, wszystkie wyglądały zjawiskowo, ale Pyśka przeszła już samą siebie.
-Moja jest ta w kratce- oznajmiłem chłopakom.
-Biorę kocice.- oznajmił Daniel i od razu podbiegł do dziewczyny, która przedstawiła się mu jako Cher.
-A ja tą drobną blondynke.- oznajmił Simon i podbiegł do dziewczyny, która nazywała sie Kuśka.
-No to ja tą najniższa, czerwonowłosą.- słowa Cuby, a jego dziewczyna nazywała się Sara.
-Dla mnie została najlepsza, ta brunetka w sukience.- powiedział Czarek i ruszył w stronę Naćki.
-Właśnie, że dla mnie została najlepsza, ta w conversach.- powiedział Edward i poszedł do Alice.
A ja na samym końcu ruszyłem w stronę Pyśki, powitałem ją pocałunkiem w policzek.
-No gdzie lecimy na impreze?- spytała Pyśka.
-Jakiś mega dobry klub.- odpowiedziała Sara.
Wpadłem na pewien pomysł i zaproponowałem dziewczynom, żeby iść do nowo otwartego klubu nocnego, dziewczyny nawet nie zaprotestowały, więc zaprowadziłem je tam, na miejscu chłopacy rozeszli się z dziewczynami, a ja poszedłem za Pyśką, która szkła akurat do barku zamówić drinka, zamówiła o nazwie 'sex on the beach' (xD) , a ja zamówiłem sobie piwo, następnie usiedliśmy z Pyśką, a potem poszliśmy tańczyć, gdzie reszta naszych znajomych świetnie się już bawiła, Pyśka od razu zaczęła tańczyć z jakimś chłopakiem, więc ja podszedłem do jakiejś dziewczyny, która siedziała sama, ucieszyła się kiedy poprosiłem ją do tańca, ale jednak mój wzrok cały czas krązył wokół Pyśki, która świetnie bawiła sie w towarzystwie nieznajomego blondyna.
* RANEK, DOM PYŚKI, OCZAMI PYŚKI *
Ale mnie boli łeb. Dziewczyny powiedziały, ze je też.
Szybko rozeszłyśmy się do pokoi. Weszłam do swojego pokoju i bez przebierania się zasnęłam.
* TYDZIEŃ PÓŹNIEJ, DZIEŃ URODZIN PYŚKI, OCZAMI PYŚKI *
Od razu miałam mały zapierdol w domu, zaproszenia z dziewczynami rozwiozłyśmy pare dni prędzej, a dziś trzeba było pojechać jeszcze na sale i zobaczyć czy wszystko jest ok. Basen był wyczyszczony i wszystko było dobrze, kucharka już szykowała jedzenie, a w sali obok stołu były już przygotowane. Byłam zadowolona, że wszystko jest tak profesjonalnie, wróciłam do domu, gdzie już od rana trwały przygotowania. Dziewczyny na górze latały w te i we w te, na dole mama krzątała się w salonie, tata pisał coś na kartce w kuchni, a Chris dopiero co wstał, ja od razu poleciałam do siebie do pokoju i sprawdzałam liste, na której miałam napisane wszystko co musze zorganizować na urodziny, według listy zorganizowałam wszystko. Teraz w glowie miałam dobrze sie bawic, ale że do imprezy jeszcze sporo czasu poszłam się zdrzemnąć...
~Pyśka. :3
w następnej notce impra urodzinowa. :DD
Kompletnie olałam tego SMS'a, ale potem całą noc myślałam o tym, czy nie powinnam spotkać się z Zaynem i wyjaśnić z nim wszystkiego, jednak doszłam do wnoisku, że lepiej nie, nie wspominam dobrze swoich związków. Zasnęłam.
Obudziłam się dopiero rano i od razu zbiegłam na śniadanie, bo była juz 10:00, zjadłam posiłek przygotowany przez mamę, a potem przebrałam się w dresy, związałam włosy w kucyk i poszłam pobiegać. Oczywiście wziełam ze sobą swojego Iphone i słuchałam muzyki. Wyszłam z domu i ruszyłam biegiem, nie za wolnym, nie za szybkim w strone parku, a potem przez park, a gdy z niego wybiegłam musiałam zatrzymać się na pasach przy kiosku, gdzie spojrzałam na gazety, a na jednym z wydań ujrzałam napis "Zayn Malik opowiada o wymarzonej dziewczynie". Nie wiem co mnie tknęło, ale kupiłam tą gazetę. Zwinęłam ją i ruszyłam do domu, gdzie szybko otworzyłam wydanie na stronie, gdzie było zdjecie Zayna i przeczytałam to co było napisane, a mianowicie " Zayn znalazł już swój ideał, mimo odrzucenia ze strony dziewczyny chłopak zapowiedział, ze będzie walczył do końca, bo według niego jest o kogo. Doszły do nas informacje, że dziewczyna jest modelką i aktorką, jednak nie wiadomo nam nic dokładniej ... " i tak dalej. Nie mogłam uwierzyć temu co czytałam, skąd oni niby to wszystko wiedzieli, niżej nawet było moje zdjęcie i kilku innych modelek i aktorek i to były podejrzenia tego magazynu, który nosił nazwe 'people'. Rzuciłam gazetę na biurko i z uśmiechem na twarzy położyłam się na łóżku, jednak wiedziałam, że szybko z Zaynem nie będę. Nagle do mojego pokoju wszedł Chris i jak niby nic położył coś na biurku i nic nie mówiąc wyszedł, nie spytałam nawet co to, ani po co przyszedł tylko wolnym tempem wstałam i zobaczyłam co to i ujrzałam, ze to numer Alice, szybko wykręciłam go na fonie i zaprosiłam ją na swoje urodziny, dziewczyna bardzo się ucieszyła i powiedziała, że przybędzie. Następnie się rozłączyłam i wbiłam na swojego bloga, gdzie miałam już 689 komentarzy, więc spory wybór miałam, po spędzeniu około 4 godzin wybrałam 10 komentarzy najlepiej uzasadniających i na podane adresy musiałam wysłać zaproszenia po 2. Przebrałam się więc czym prędzej w to. I pobiegłam do drukarni, gdzie o dziwno pare zaproszen mialam przygotowane, wzielam je i udałam się na poczte i wysłałam na podane adresy, które zapisałam sobie w notatce w komórce. Zapłaciłam za przesyłke i miałam wrócić do domu, ale po drodze spotkałam Zayna i po raz kolejny nie dałam dojść mu do słowa.
-Cześć.- zaczał.- Ja chciałem...
-NARA!- przerwałam mu i udałam się dalej a on nawet nie próbował mnie zatrzymac.
Weszłam do domu i udałam się prosto do salonu, gdzie siedziała cała rodzina.
* DWA TYGODNIE PÓŹNIEJ * OCZAMI PYŚKI *
Dzisiaj mają przyjechać dziewczyny tzn.: Cher, Kusia, Naćka, Sara i Alice, bo na dziś mieli termin lotu. Bardzo się cieszyłam i byłam podekscytowana, wstałam rano i od razu zadzwoniłam do Jackie, która miała jechać ze mną na lotnisko po nie, przyjaciółka powiedziała, ze zaraz bedzie. Więc ja czym prędzej ubrałam się w to. i umalowałam lekko, a następnie zaczesłam włosy w dwa zaniedbane kucyki, wszyscy mi mówili, że wyglądam w nich słodko. Spojrzałam na siebie w lustrze, miałam na sobie okulary kujonki, które przeznaczone były na mój i Adyli plan z Zaynem, który nie wypalił i nie wypali. Zbiegłam na dół, gdzie nikogo nie było, usiadłam w salonie czekając na Jackie, która zaraz u mnie była.
* OCZAMI JACKIE *
Zadzwoniłam w drzwi domu Pyśki, a przyjaciółka otworzyła mi drzwi od razu, pocałowałam ją w policzek, a potem wsiadłyśmy do auta Johna i on zawiózł nas na lotnisko. Na miejscu wysiadłyśmy a on miał na nas poczekać. Czekałyśmy na dziewczyny, a chwile potem naszym oczom ukazała się 5 ładnych, zgrabnych dziewczyn. Jedna z nich miała ciemną karnacje i długie, czarne włosy, miała na imię Cher. Druga to wysoka blondynka o nogach jak patyki, miała na imię Kuśka, obok niej szła Naćka- dziewczyna takiej samej figura jak Kuśka, tylko brunetka, następnie najniższa, o czerwonych włosach do ramion nazywała się Sara, a na końcuu szła Alice, wysoka blondynka z czarnymi końcówkami włosów. Wszystkie były naprawdę ładne, każda przywitała Pyśkę pocałunkiem w policzek a mi się przedstawiały, każda z kolei, potem wszystkie ze śmiechem poszłyśmy tam gdzie czekał na nas John, otworzyła nam drzwi i wsiadłyśmy do osmioosobowego auta, na samym końcu usiadłam ja, Pyśka i Cher, przed nami Kuśka, Naćka i Sara i obok kierowcy Alice, gdy dojechałyśmy pod dom dziewczyny od razu udały się do pokoju Pyśki, a ja do kawiarni gdzie miał na mnie czekać Harry, chwilę później już tam byłam a mój ukochany stał przy jednym ze stolików, a gdy mnie spostrzegł od razu podszedł i wysunął mi krzesełko, więc usiadłam, Po chwili Hazza usiadł naprzeciwko mnie.
-Boje sie takich chwil.- zaśmiałam się.
-Nie masz czego kochanie, po prostu chcialem się z Tobą spotkać.- odparł mi Harry.
-A no to chyba nie mam się czego bać.- wytknęłam koniuszek języka w stronę Harrego.
Zamówiliśmy sobie jedzenie, a następnie zaczęliśmy rozmowę, która po chwili zeszła na plan, który wymyśliłam.
* POKÓJ PYŚKI, OCZAMI PYŚKI *
Dziewczynom od razu przypadł do gustu mój dom, od razu chciały robić imprezę, ale niestety nie mogłam im na to pozwolic, bo obiecałam rodzicom, że jak wrócą w domu będzie porządek, przeprosiłam dziewczyny, a one to zrozumiały. Pokazałam dziewczynom dom i kazałam wybrać sobie sypialnie. Kuśka, Sara i Naćka razem wybrały sobie jedną, urządzoną w retro, z dużym łożem, dziewczyny od razu zaczęły się rozpakowywać, a ja poszłam dalej z Cher i Alice, dziewczyny powiedziały, że mogą mieć pokój razem i wybrały sobie sypialnie w stylu skandynawskim i też zaczęły się rozpakowywać, a ja powiedziałam, że jakby co to jestem u siebie w pokoju. więc poszłam do siebie i zaczęłam trochę sprzątać, chociaż nie było czego, bo przed przyjazdem dziewczyn sprzątałam.
Tak, mimo tak bogatych rodziców i pasji, w której się spełniam mam obowiązki normalnej nastolatki, muszę sprzątać, pomagać mamie gotować itp. Odkąd pamiętam w naszym domu było jak w normalnej rodzinie, nigdy mama nie narzekała i mówiła, że musi wezwać gosposie, owszem zatrudniliśmy kiedyś gosposie, ale to tylko na chwile, jak pracowałam na planie.
Chwilę potem w moim pokoju zagościła piątka dziewczyn, które chciały wiedzieć szczegóły o moich urodzinkach.
-Jaka będzie gwiazda?- spytała Kuśka.
-Bruno Mars, Selena Gomez, Justin Bieber, Cher Lloyd. - odparłam jednym tchem.
-Ty chyba sobie kurde żartujesz?- wykrzyknęła Sara.- A One Direction? Czytam gazety, więc wiem, że ty i Zayn.
-No chyba właśnie nie czytasz.- powiedziala spokojnie Cher.- Zayn był z Perrie a Pyśka go kochała, a potem przestała o nim myśleć to Perrie z nim zerwała i on do Pyśki zaczął świrować.- skwitowała Cher.
-Tak właśnie.- powiedziałam.
-No to przepraszam.- Sara przytuliła mnie, a potem próbując mnie pocieszyć powiedziała- Uwielbiam Bruno Marsa więc będzie git.
Wszystkie się zaśmiałyśmy, a następnie Naćka chciała rozluźnić atmosferę i zaczęła tańczyć do piosenki 'I'm sexy and I know it', do niej przyłączyła się Cher, potem Sara, Ja, Kuśka i Alice. Zaczęłyśmy się wydurniać, ale jak zwykle tak piękną chwilę coś przerwało, był to mój brat z Kubą, którzy weszli sobie do mojego pokoju jak gdyby nigdy nic i mieli z nas niezłą polewkę, ale ja szybko zareagowałam i próbowałam wypchać chłopaków z pokoju, a ze nie dawałam sobie rady to dziewczyny rzuciły mi się na pomoc i wspólnymi siłami nam się udało, wróciłyśmy do tańczenia, ale po chwili przerwało nam pukanie do drzwi, więc wyszłam z pokoju a dziewczyny zostały.
-No słucham Was.- zwróciłam się do Chrisa i Kuby.
-No bo my poznaliśmy fajne dziewczyny na imprezie i chcielibyśmy je zabrać ze sobą. możemy?- powiedział Chris.
-Pewnie, czemu nie.- odparłam i ucieszyłam się , że mój brat w końcu zapomniał o Magdzie , a Kuba znalazł inną i nie będzie mi w kółko powtarzał jak mnie kocha.
Wróciłam do pokoju, dziewczyny od razu chciały wiedzieć o co im chodziło, więc powiedziałam, że zapraszają sobie jakieś laski, które zapewne okażą się porażką, oni nigdy nie mogą znaleźć sobie porządnej dziewczyny (i tu ubliżyłam sobie, bo chodziłam przez przeszło rok z Kubą). Ale dziewczyny szybko to zauważyły i zaczęłyśmy się śmiać, nagle śmiech przerwała Kuśka:
-Mam pomysł, wszystkie przebierzmy się w zestawy jakie mamy przygotowane na osiemnastke Pyśki.
-Pewnie, to świetny pomysł.- wykrzyknęłam, a dziewczynom też się to spodobało.
Najpierw przebrać się poszła Cher, która wróciła ubrana w taki zestaw. Wszystkim nam się podobało.
-No Cher, będziesz wyglądała pięknie.- powiedziała Alice, a my zgodnie potwierdziłyśmy.
Oglądałyśmy jeszcze chwilę a potem ona się poszła przebrać, a nam miała zaprezentować sie jako druga Sara, ten mały szatan odstroił sie w taki zestaw. Muszę przyznać, ze wyglądała fantastycznie, ale lepiej pasowałaby czarnowłosa dziewczyna do tego stroju, ale Sara miała mieć zaczesane włosy, więc będzie inaczej. Jako kolejna zaprezentowała się Naćka, ubrana w taki niebieski zestaw. Wyglądała fantastycznie, ten zestaw dokładnie podkreślał jej delikatną urodę. Byłam zachwycona, dziewczyny też, więc na następny ogień poszła Kuśka, która miała wspaniałe wyczucie stylu i tym razem tak było, wróciła ubrana w to. i wyglądała fantastycznie. Ona nigdy nie lubiła jakiś niewiadomo jak wyszukanych kreacji, a w tym wyglądała fantastycznie. Chwilę dopytywała się czy napewno dobrze w tym wygląda, jak to ona miała w zwyczaju, ale uświadomiłyśmy ja, więc następnie poszła Alice, a ze ona jest bardzo skromna wróciła w małej czarnej i również nas zachwyciła, wyglądała naprawdę pięknie, ta sukienka ładnie się na niej prezentowała, a ona w tej sukience. Kiedy wróciła ubrana już w normalne ubrania, dziewczyny błagały, zebym ja się przebrała, więc sie zgodziłam, weszłam do łazienki i wróciłam z niej ubrana w swoją sukienkę. Dziewczyny były zachwycone i kazały mi się obrócić, a Sara dostrzegła mój tatuaż, od razu podbiegła zobaczyć go, a za nią reszta dziewczyn, pytały się co znaczy ten napis i w jakim jest języku, więc wszystko im powiedziałam.
-Ej, dziewczyny ja mam pomysł.- zaczęłam i wzięłam złapałam poduszkę i walnęłam nią w najbliżej mi siedzącą osobę, czyli Cher.- BITWA NA PODUSZKI ! - krzyknęłam.
-SPOKO!- usłyszałam odkrzyk Sary.
Zaczęłyśmy nawalać się poduszkami i przez około 20 minut robiłyśmy to ze śmiechem, a potem Alice powiedziała, zebym oprowadziła je po Londynie i zapoznała z jakimiś fajnymi ciachami.
Fajnymi ciachami? szybko przeszukiwałam w głowie swoje znajomości i pierwszy na myśl przyszedł mi Emil, więc szybko wysłałam do niego SMS'a, zeby wziął swoich kumpli i przyszedł z nimi do galerii, przy fontannie się spotkamy. Napisałam, że będę z przyjaciółkami.
-No laski, lecimy.- oznajmiłam, gdy Emil mi odpisał.
-Gdzie?- spytała Kuśka.
-Na podryw.- oznajmiłam.
-Ale gdzie?- powtórzyła pytanie Kuśka.
-Do Galerii, będzie Emil z kumplami.-powiedziałam i wysłałam esa do Jackie, czy idzie z nami.
-Kto to Emil?- spytała Nacka, a ja dostałam w tym samym czasie odpowiedz od Jackie, ze idzie z nami i żebyśmy po nią przyszły.
-Kuzyn Jackie, w porządku chłopak.- oznajmiłam i zaczęłyśmy z dziewczynami się szykować.
W planach miałyśmy zaciągnąć chłopaków na imprezę, wiec zostawiłam kartke rodzicom, że nie wróce na noc, a razem z dziewczynami zaczęlyśmy szukać odpowiednich ubrań, najpierw ubrała się Alice w szorty dzińsowe i bokserke, a na stopy conversy, tak, to jest właśnie jej styl. Potem Kuśka, która założyła krótkie czarne szorty i bluzkę z flagą opadającą jej na ramię do tego czarne szpilki, potem Naćka założyła na siebie sukienke za tyłek opinającą jej ciało bez ramiączek i szpilki, Sara ubrała się w sukienkę w kwiaciasty wzór i do tego różowe koturny, Cher w skórzane szorty, białą bokserkę i skórkę, wyglądała drapieżnie, do tego założyła czarne, ciężkie botki, natomiast ja założyłam na siebie dzinsowe szorty i koszulę w kratę, którą związałam pod biustem i szpilki. Następnie wszystkie się umalowałyśmy i uczesałyśmy (mniejsza z tym jak :D). I ruszyłyśmy na miasto, a kiedy szłyśmy lądowały na nas męskie spojrzenia i od czasu do czasu uśmiechali się do nas, a my czasem odwzajemniałyśmy. A gdy doszłyśmy do Galerii chłopcy już tam byli, uśmiechneli się do nas.
* OCZAMI EMILA *
Czekałem z kumplami na Pyśkę, która miała przyjść z piątką przyjaciółek, więc ja zabrałam ze sobą Edwarda, Daniela, Cube, Czarka i Simona. Gdy je zobaczyłam warga opadła mi z wrażenia, wszystkie wyglądały zjawiskowo, ale Pyśka przeszła już samą siebie.
-Moja jest ta w kratce- oznajmiłem chłopakom.
-Biorę kocice.- oznajmił Daniel i od razu podbiegł do dziewczyny, która przedstawiła się mu jako Cher.
-A ja tą drobną blondynke.- oznajmił Simon i podbiegł do dziewczyny, która nazywała sie Kuśka.
-No to ja tą najniższa, czerwonowłosą.- słowa Cuby, a jego dziewczyna nazywała się Sara.
-Dla mnie została najlepsza, ta brunetka w sukience.- powiedział Czarek i ruszył w stronę Naćki.
-Właśnie, że dla mnie została najlepsza, ta w conversach.- powiedział Edward i poszedł do Alice.
A ja na samym końcu ruszyłem w stronę Pyśki, powitałem ją pocałunkiem w policzek.
-No gdzie lecimy na impreze?- spytała Pyśka.
-Jakiś mega dobry klub.- odpowiedziała Sara.
Wpadłem na pewien pomysł i zaproponowałem dziewczynom, żeby iść do nowo otwartego klubu nocnego, dziewczyny nawet nie zaprotestowały, więc zaprowadziłem je tam, na miejscu chłopacy rozeszli się z dziewczynami, a ja poszedłem za Pyśką, która szkła akurat do barku zamówić drinka, zamówiła o nazwie 'sex on the beach' (xD) , a ja zamówiłem sobie piwo, następnie usiedliśmy z Pyśką, a potem poszliśmy tańczyć, gdzie reszta naszych znajomych świetnie się już bawiła, Pyśka od razu zaczęła tańczyć z jakimś chłopakiem, więc ja podszedłem do jakiejś dziewczyny, która siedziała sama, ucieszyła się kiedy poprosiłem ją do tańca, ale jednak mój wzrok cały czas krązył wokół Pyśki, która świetnie bawiła sie w towarzystwie nieznajomego blondyna.
* RANEK, DOM PYŚKI, OCZAMI PYŚKI *
Ale mnie boli łeb. Dziewczyny powiedziały, ze je też.
Szybko rozeszłyśmy się do pokoi. Weszłam do swojego pokoju i bez przebierania się zasnęłam.
* TYDZIEŃ PÓŹNIEJ, DZIEŃ URODZIN PYŚKI, OCZAMI PYŚKI *
Od razu miałam mały zapierdol w domu, zaproszenia z dziewczynami rozwiozłyśmy pare dni prędzej, a dziś trzeba było pojechać jeszcze na sale i zobaczyć czy wszystko jest ok. Basen był wyczyszczony i wszystko było dobrze, kucharka już szykowała jedzenie, a w sali obok stołu były już przygotowane. Byłam zadowolona, że wszystko jest tak profesjonalnie, wróciłam do domu, gdzie już od rana trwały przygotowania. Dziewczyny na górze latały w te i we w te, na dole mama krzątała się w salonie, tata pisał coś na kartce w kuchni, a Chris dopiero co wstał, ja od razu poleciałam do siebie do pokoju i sprawdzałam liste, na której miałam napisane wszystko co musze zorganizować na urodziny, według listy zorganizowałam wszystko. Teraz w glowie miałam dobrze sie bawic, ale że do imprezy jeszcze sporo czasu poszłam się zdrzemnąć...
~Pyśka. :3
w następnej notce impra urodzinowa. :DD
czwartek, 7 czerwca 2012
be my caprice, whim, the favorite. ♥
* KILKA DNI PÓŹNIEJ * * OCZAMI PYŚKI *
Wstałam i od razu zaczęłam się szykować, miałam dziś w planach trochę biegania po mieście, najpierw zdjęcie tego opatrunku czy co to jest z mojej łopatki i już będę mogła pokazywać lewą łopatkę z dumą. Zaczęłam grzebać w szafie w poszukiwaniu jakiś ubrań i zdecydowałam się na zestaw z trampkami, za czym naprawdę nie przepadałam, ale najbliższe 8 godzin zapowiadało się w biegu, więc moje kochane szpileczki poszły na bok. Bez nich czułam się taka niska i wgl jakaś taka inna. Ubrałam się w ten zestaw. Zbiegłam na dół gdzie czekało na mnie śniadanie, zjadłam tylko trochę sałatki, a potem poprosiłam Johna, żeby podrzucił mnie do centrum, musiałam zakupić jakieś ozdoby na sale itp, a poza tym nie wiedziałam co z jedzeniem, mieli szykować na miejscu, ale potrzeba by mi była kucharka itp, więc postanowiłam zamówić kogoś do pracy. Gdy byłam na miejscu najpierw pobiegłam do studia tatuazu, nie było ludzi, więc od razu zdjeli mi ten cały opatrunek, a widok napisu na moim ciele mnie zachycił - podziękowałam.
Wyszłam ze studia i udałam się do galerii po małe dodatki. Kupiłam sobie przy okazji strój kąpielowy, cały niebieski, dwuczęściowy. Kocham kolor niebieski, więc dlatego strój w tym kolorze, nie wyobrażam sobie w innym. W Galerii kupiłam najróżniejsze rzeczy m.in. balony. Od dziecka jaraly mnie imprezy na których są balony itp. Potem ruszyłam w poszukiwaniu jakiś kucharek, zadzwoniłam do taty, który napewno znał jakieś dobre i nie pomyliłam się, od razu dostałam adres i ruszyłam w tym kierunku. Gdy doszłam moim oczom ukazała się niewielka piętrówka w kolorze fuksji. Nie było dzwonka przy bramce, więc weszłam na podwórko i przy drzwiach ujrzałam dzwonek, zadzwoniłam. Otworzyła mi jakaś dziewczyna, nwm ile miała lat z 8. Poprosiłam, żeby zawołała mamę i chwilę potem ukazała się moim oczom wysoka kobieta o blond włosach, gdzieś młodo po trzydziestce.
-Dzień Dobry.- przywitała się.
-Dzień Dobry.- odparłam.- Czy jest pani może kucharką, czy źle trafiłam?- spytałam.
-Tak, jestem, dobrze trafiłaś.- zaśmiała się.- A w jakiej sprawie przychodzisz?
-Bo za 3 tygodnie mam osiemnastkę i już wszystko planuje i potrzebuje kucharki.
Zaczęła wypytywać mnie o wszystko, ile bedzie gości, co bym chciała, żeby było do jedzenia itp. Odpowiedziałam na wszystko i powiedziała, że już zacznie szykować, więc zostawiłam jej pieniądze na jedzenie. Spytałam czy pomoc sobie znajdzie, czy ja mam poszukać, ale ona powiedziała, ze weźmie znajome, a koszty miałyśmy ustalić po imprezie.
Następnie udałam się przyszykować zaproszenia. Wpadłam na pomysł, żeby przyszykować takie duże w kolorze fioletu i naszkicowane moje zdjęcie i wsadzić to do torebek takich, które teraz są na topie, ruszyłam w stronę najlepszej drukarnii w Londynie, gdzie powiedziałam jaki mam pomysł, a oni wszyscy powiedzieli, że zrobią jak najszybciej się da. Zależało mi na czasie i do tygodnia miały być zrobione, następnie udałam się do Jackie, gdzie drzwi otworzył mi Alex.
-Jest Jackie?- spytałam.
-Tak, ze swoim kochasiem.- odparł młody.
Ze swoim kochasiem? Zapewne z Harrym, ale co mi tam i tak weszłam i zapukałam do drzwi jej pokoju, po chwili usłyszałam głośne 'proszę' ale to nie był głos Jackie tylko Harrego. Gdy weszłam do pokoju ujrzałam Harrego leżące na łóżku Jackie.
-Cześć.- przywitałam sie.- Gdzie Jackie?
-Szykuje się w łazience, bo idziemy do kina.- odparł.
-Aha, no to ja się zmywam, chciałam jej coś powiedzieć, mógłbyś jej przekazać, zeby wpadła do mnie dziś?- spytałam.
-Tak, pewnie.
-No to cześć.
-Cześć.
Wyszłam z pokoju i tym razem udałam się prosto do domu, po drodze spotkałam Zayna, chciałam go minąć tak jak prędzej bez emocji na twarzy, ale nie wiedziałam czy mi się uda, wzięłam więc fona w dłoń i udałam, że piszę SMS'a.
* OCZAMI ZAYNA *
Szedłem i zobaczyłem Pyśkę, która nerwowo dotykała ekranu swojej komórki, widać było, ze symuluje, żeby mnie niby nie zobaczyć, musiałem do niej zagadać, popełniłem tylko błędów, ale teraz wiem, że kocham tylko ją, uświadomiłem to sobie, gdy już miała mnie minąć, złapałem ją za nadgarstek.
-Cześć.- wydukałem.
Spojrzała na mnie tymi swoimi dużymi oczami, ale nic nie odpowiedziała, więc przerwałem tą ciszę.
-Uświadomiłem sobie, że kocham Ciebie.- powiedziałem.
-Szkoda, że dopiero jak ta cizia z tobą zerwała.- odparła mi ripostą.
-Może tak musiało być? Musiałem z nią być, żeby uświadomić sobie, że kocham tylko Ciebie i tak naprawdę zawsze kochałem. Pozwól sobie być szczęśliwą i mi.- powiedziałem.
-Nie, Zayn. Ja już sobie przekreśliłam Ciebie. Więc rozejdźmy się, nasza przyszłość jest przekreślona.- odparła bez emocji.- Gdyby ona z Tobą nie zerwała nie powiedziałbyś mi tego, więc sorry, ale nie, cześć.-powiedziała i odeszła.
Stałem jak zamurowany, przez swoją głupotę straciłem dziewczyne marzeń, ale będę walczył do końca. W mojej głowie już zrodził się pewnien pomysł.
* POWTÓRNIE OCZAMI PYŚKI *
No i zignorowałam Zayna. Nie wiem czemu to zrobiłam, przecież go kocham. Plułam sobie w twarz, ale nie mogłam mu tak od chwili wybaczyć, nie potrafiłam, mam zjebany charakter i to bardzo. Doszłam do domu i zamknęłam się w pokoju. Rzuciłam torebkę na krzesło, a sama próbując się nie rozpłakać włączyłam lapka i zalogowałam się na twittera, gdzie Zayn dodał tweeta o treści :
Zabrałam się za zakładnie bloga, a gdy już to zrobiłam szybko dodałam pierwszą notkę o sobie i o tym jak można wygrać zaprosznie na urodziny, wystarczy napisać do mnie dlaczego to właśnie ten ktoś chciałby być na moich urodzinach i można z osobą towarzysząca, tylko czeba mi napisać i adres podać, żebym wiedziała jak wysłać, ile i gdzie. Na końcu się podpisałam i dodałam 3 swoje zdjęcia, jedno jak jestem sama, jedno z rodzicami, a jedno z bratem i gotowe. Potem skopiowałam link i udostępniłam go na facebooku i na twiteerze. Chwilę później miałam już 10 komentarzy, ale musiałam wyłączyć lapka i zejść na dół, bo mama mnie wołała. Kiedy weszłam do salonu, gdzie siedziała mama z tatą i z Chrisem usiadłam na kanapie obok mamy, bo fotele zajeli mężczyźni mieszkający w tym domu.
-Słuchaj córciu, chcemy z Tobą porozmawiać.- zaczął tata.
-Mam się bać?- zażartowałam.
-Nie ma czego.- powiedziała roześmiana mama.- Pamiętasz jak Chris miał osiemnastkę?- na te słowa skinęłam potwierdzająco głową- Mógł sobie wybrać prezent i wybrał mieszkanie nad morzem Bałtyckim w Polsce i kupiliśmy mu, a ty co byś chciała?
-Mamo, zartujesz? Mieszkanie, to jest willa, a nie mieszkanie. - wybałuszyłam oczy.
-No może nas trochę poniosło, ale w końcu osiemnaście lat kończy się tylko raz w życiu.- powiedział tata.
-No, ale wszystkie inne lata też. - wtrącił sie Chris.
-Ale 18 to pełnoletniość idioto. - odparłam mu.
Chris chciał mi już odpowiedzieć, ale mama zatknęła mu usta dłonią i zwróciła się do mnie:
-Więc co chcesz?
-Co mi dacie to będzie wspaniałe, chce niespodziankę.- odparłam.
Mama i tata popatrzyli na siebie wzrokiem i zgodnie powiedzieli:
-No chyba już mamy pomysł. Możesz iść do siebie jeśli chcesz, no chyba, ze posiedzisz z nami.
-Posiedzę.- powiedziałam z uśmiechem.
-Za to ja idę.- powiedział zdenerwowany Chris a ja zobaczyłam, że coś jest nie tak.
-Pójdę z Tobą.- zaproponowałam i posłałam mamie porozumiewawcze spojrzenie.
-No to chodź jeśli chcesz.- powiedział Chris i ruszył po schodach na górę, a ja za Nim.
Weszliśmy do jego pokoju, gdzie on od razu rzucił sie na łóżko, zamknęłam za sobą drzwi i usiadłam na rogu łóżka obok brata, na początku niepewnie na niego spoglądałam, ale potem spytałam:
-Co jest bracie? Nie lubie jak chodzisz smutny albo zdenerwowany, a teraz to i to ci dolega.
-Nic mi nie jest.- skłamał.
-Przecież widzę.
Chris usiadł na łóżku, zdjął z ręki branzoletkę z muliny z napisem 'Magda' i spytał czy widzę to, więc kiwnęłam potwierdzająco głową.
-Zerwała ze mną, bo poznała jakiegoś lalusia, który jest aktorem i powiedziała, że może się przy nim wybić, po przy mnie to niemożliwe.
-A to zdzira.- zaklnęłam na nią.- zależy jej tylko na sławie, nie przejmuj się, masz mnie, a dziewczyny szaleją na twoim punkcie, na przykład moje koleżanki, zawsze mówią, ze jesteś przystojny, ale ja to wiem, ty jesteś ciacho.- próbowałam go pocieszyć i udało mi się, brat się uśmiechał.
-Dziękuję siostro, chodź do mnie, niech Cię przytulę.- powiedział z uśmiechem.
Przysunęłam się do niego a on mnie objął i ja go też. A potem przyszła Jackie, która przerwała nam tą chwilę, która następowała raz na 10 lat. Przeprosiłam brata i wyszłam z Jackie na dwór, usiadłyśmy w altance w ogrodzie.
-Co tam chciałaś mi powiedzieć?- powiedziała dziewczyna prosto z mostu.
-Chciałabym Ci powiedzieć, że wszystko co związane z urodzinami mam za sobą, ale gwiazdy nie mam i chciałam się Ciebie doradzić.
-Cieszę się, ze pytasz mnie nawet o takie drobnostki.- zaśmiała się Jackie.- Myślę, że Cher napewno dla Ciebie zaśpiewa, Selena na stówę też i Biebera też na to pewnie namówi, ja mogę pogadać z Harrym.
-Harry lepiej nie, bo Zayn musiałby być a ja nie chce jego obecności.- oznajmiłam poważna.
-Ano tak, przepraszam, moja gafa.- Jackie nie wiedziała co powiedzieć.
Wtedy ja powiedziałam jej, że spotkałam dziś Malika, który wyznał mi miłość, ale nie dałam przekupić się na pare jego miłych słówek, powiedziałam też, że pewnie ta cizia z nim zerwała, Jackie zostawiła temat tej rozmowy bez komentarza, a potem oznajmiła, ze musi iść i poszła, a Pyśka posiedziała jeszcze trochę w altance, zaczytując się książką, która akurat tam leżała.
* OCZAMI JACKIE *
Kiedy Pyśka mówiła mi o Zaynie od razu wpadł mi do głowy pewien pomysł i udałam sie do domu chłopaków, żeby uzgodnić z nimi wszystko, musiałam wplątać w to też resztę chlopaków, taki był mój plan. Poszłam i zapukałam, a drzwi otworzył mi Harry, mój Harry !
-Cześć kochanie. - przywitał mnie pocałunkiem.
-Cześć, mogę wejść? Mam pewien pomysł i poczebna mi pomoc zespołu One Direction. - powiedziałam i weszłam nie czekając na odpowiedź Hazzy.
-Ale o co chodzi?- próbował sie dowiedzieć Harry, podczas gdy ja zwoływałam chłopaków do salonu.
Gdy byli już wszyscy zaczęłam mówić :
-Jak wiecie, niedługo urodziny Pyśki.- Zayn spojrzał na mnie, a ja kontynuowałam.- I ja wpadłam na pomysł, żeby zrobić jej niespodziankę...
* W TYM SAMYM CZASIE OCZAMI PYŚKI *
Weszłam do domu, gdzie mama szykowała coś do jedzenia, podeszłam do niej.
-Mamo, pamiętasz Cher, tą moją kuzynkę z Hiszpanii? Masz do niej jakiś kontakt? Bo ja zgubiłam numer. - spytałam.
-Pewnie, że mam, w mojej książce z numerami jest zapisany, a chcesz ją zaprosić?- próbowała się dowiedzieć mama.
-Tak. - rzuciłam i szybko pobiegłam do gabinetu mamy, gdzie na biurku leżał ten zeszyt, szybko znalazłam numer Cher, imienniczki mojej przyjaciółki. Wykręciłam i chwilę z nią rozmawiałam co tam u niej itp. Potem spytałam czy dałaby radę wbić do Londynu na moją osiemnastkę, a ona odparła, że z miłą chęcią, bardzo się ucieszyłam. Miała przyjechać do mnie za 1,5 tyg. Strasznie się ucieszyłam i rozłączyłam, a następnie zapisałam sobie jej numer, a następnie przypomniałam sobie, że miałam zaprosić Sarę, Kuśkę i Naćkę- moje przyjaciółki z Włoch, które poznałam jak byłam tam na wczasach, zadzwoniłam do jednej z nich - Kuśki i przedstawilam się i spytałam czy dałaby radę dolecieć jakoś do Londynu na moje urodziny, odparła, ze tak, a się okazało, ze akurat przy niej były Sara z Naćką i od razu się spytała ich, czy one były dały radę i dałyby. Ucieszyłam się, bo zapowiadała się impreza w zacnym, szlacheckim gronie.
Weszłam jeszcze na bloga gdzie miałam już pełno komentarzy, dodałam nową notkę oznajmiając, że termin jest do jutra, żebym nie miała za dużo komentarzy do czytania, bo jestem zabiegana, ale pomogą mi przyjaciółki, dodałam pare zdjęć które zrobiłam sobie w altance i podpisałam 'podczas lektury ;d' . Następnie szybko pobiegłam na dół w poszukiwaniu Chrisa i znalazłam go, jak wychodził.
-Gdzie idziesz?- spytałam.
-Na imprezę, muszę odreagować, chodź ze mną.- zaproponował.
-Z chęcią, ale masz może numer do Alice? Chciałabym ją zaprosić na moje urodziny?- spytałam.
-Mam, jutro ci podam, a teraz chodź.- powiedział.
-Bym musiała sie przebrać.- powiedziałam.
-No to szybko, będę tu czekał, bo zaraz Kuba przyjedzie po mnie.
-A z Kubą to ja nie idę, nie obraź się.- powiedziałam.
-No to on nie musi iść z nami.- powiedział nieco zatroskany brat.
-Nie, naprawdę. Przygotuje plan jakie gwiazdy bym chciała na urodzinach.- odparłam.
Brat jeszcze z 20 razy spytał, czy jestem pewna, a potem poszłam na górę i zaczęłam rozmyślać nad gwiazdą, zapisałam sobie na kartce gwiazdy, które chciałabym mieć na urodzinach i doszłam do wniosku, ze nawet nie wiem kiedy, ale uzależniłam się od piosenek Bruno Marsa, poprawiały mi humor, po raz kolejny zbiegłam na dół i powiedziałam rodzicom jaki pomysł wpadł mi do głowy, a oni od razu się zgodzili, ucieszyłam się i tata miał zadzwonić i wszystko uzgodnić. Ucieszyłam się i pobiegłam na górę, tylko chwilę mnie nie było, a na ekranie komórki pokazała się wiadomość, zobaczyłam ją, brzmiała ona tak: ....
~Pyśka cham kończy chamsko. :D
No to dla Martyny tym razem. :3
Wstałam i od razu zaczęłam się szykować, miałam dziś w planach trochę biegania po mieście, najpierw zdjęcie tego opatrunku czy co to jest z mojej łopatki i już będę mogła pokazywać lewą łopatkę z dumą. Zaczęłam grzebać w szafie w poszukiwaniu jakiś ubrań i zdecydowałam się na zestaw z trampkami, za czym naprawdę nie przepadałam, ale najbliższe 8 godzin zapowiadało się w biegu, więc moje kochane szpileczki poszły na bok. Bez nich czułam się taka niska i wgl jakaś taka inna. Ubrałam się w ten zestaw. Zbiegłam na dół gdzie czekało na mnie śniadanie, zjadłam tylko trochę sałatki, a potem poprosiłam Johna, żeby podrzucił mnie do centrum, musiałam zakupić jakieś ozdoby na sale itp, a poza tym nie wiedziałam co z jedzeniem, mieli szykować na miejscu, ale potrzeba by mi była kucharka itp, więc postanowiłam zamówić kogoś do pracy. Gdy byłam na miejscu najpierw pobiegłam do studia tatuazu, nie było ludzi, więc od razu zdjeli mi ten cały opatrunek, a widok napisu na moim ciele mnie zachycił - podziękowałam.
Wyszłam ze studia i udałam się do galerii po małe dodatki. Kupiłam sobie przy okazji strój kąpielowy, cały niebieski, dwuczęściowy. Kocham kolor niebieski, więc dlatego strój w tym kolorze, nie wyobrażam sobie w innym. W Galerii kupiłam najróżniejsze rzeczy m.in. balony. Od dziecka jaraly mnie imprezy na których są balony itp. Potem ruszyłam w poszukiwaniu jakiś kucharek, zadzwoniłam do taty, który napewno znał jakieś dobre i nie pomyliłam się, od razu dostałam adres i ruszyłam w tym kierunku. Gdy doszłam moim oczom ukazała się niewielka piętrówka w kolorze fuksji. Nie było dzwonka przy bramce, więc weszłam na podwórko i przy drzwiach ujrzałam dzwonek, zadzwoniłam. Otworzyła mi jakaś dziewczyna, nwm ile miała lat z 8. Poprosiłam, żeby zawołała mamę i chwilę potem ukazała się moim oczom wysoka kobieta o blond włosach, gdzieś młodo po trzydziestce.
-Dzień Dobry.- przywitała się.
-Dzień Dobry.- odparłam.- Czy jest pani może kucharką, czy źle trafiłam?- spytałam.
-Tak, jestem, dobrze trafiłaś.- zaśmiała się.- A w jakiej sprawie przychodzisz?
-Bo za 3 tygodnie mam osiemnastkę i już wszystko planuje i potrzebuje kucharki.
Zaczęła wypytywać mnie o wszystko, ile bedzie gości, co bym chciała, żeby było do jedzenia itp. Odpowiedziałam na wszystko i powiedziała, że już zacznie szykować, więc zostawiłam jej pieniądze na jedzenie. Spytałam czy pomoc sobie znajdzie, czy ja mam poszukać, ale ona powiedziała, ze weźmie znajome, a koszty miałyśmy ustalić po imprezie.
Następnie udałam się przyszykować zaproszenia. Wpadłam na pomysł, żeby przyszykować takie duże w kolorze fioletu i naszkicowane moje zdjęcie i wsadzić to do torebek takich, które teraz są na topie, ruszyłam w stronę najlepszej drukarnii w Londynie, gdzie powiedziałam jaki mam pomysł, a oni wszyscy powiedzieli, że zrobią jak najszybciej się da. Zależało mi na czasie i do tygodnia miały być zrobione, następnie udałam się do Jackie, gdzie drzwi otworzył mi Alex.
-Jest Jackie?- spytałam.
-Tak, ze swoim kochasiem.- odparł młody.
Ze swoim kochasiem? Zapewne z Harrym, ale co mi tam i tak weszłam i zapukałam do drzwi jej pokoju, po chwili usłyszałam głośne 'proszę' ale to nie był głos Jackie tylko Harrego. Gdy weszłam do pokoju ujrzałam Harrego leżące na łóżku Jackie.
-Cześć.- przywitałam sie.- Gdzie Jackie?
-Szykuje się w łazience, bo idziemy do kina.- odparł.
-Aha, no to ja się zmywam, chciałam jej coś powiedzieć, mógłbyś jej przekazać, zeby wpadła do mnie dziś?- spytałam.
-Tak, pewnie.
-No to cześć.
-Cześć.
Wyszłam z pokoju i tym razem udałam się prosto do domu, po drodze spotkałam Zayna, chciałam go minąć tak jak prędzej bez emocji na twarzy, ale nie wiedziałam czy mi się uda, wzięłam więc fona w dłoń i udałam, że piszę SMS'a.
* OCZAMI ZAYNA *
Szedłem i zobaczyłem Pyśkę, która nerwowo dotykała ekranu swojej komórki, widać było, ze symuluje, żeby mnie niby nie zobaczyć, musiałem do niej zagadać, popełniłem tylko błędów, ale teraz wiem, że kocham tylko ją, uświadomiłem to sobie, gdy już miała mnie minąć, złapałem ją za nadgarstek.
-Cześć.- wydukałem.
Spojrzała na mnie tymi swoimi dużymi oczami, ale nic nie odpowiedziała, więc przerwałem tą ciszę.
-Uświadomiłem sobie, że kocham Ciebie.- powiedziałem.
-Szkoda, że dopiero jak ta cizia z tobą zerwała.- odparła mi ripostą.
-Może tak musiało być? Musiałem z nią być, żeby uświadomić sobie, że kocham tylko Ciebie i tak naprawdę zawsze kochałem. Pozwól sobie być szczęśliwą i mi.- powiedziałem.
-Nie, Zayn. Ja już sobie przekreśliłam Ciebie. Więc rozejdźmy się, nasza przyszłość jest przekreślona.- odparła bez emocji.- Gdyby ona z Tobą nie zerwała nie powiedziałbyś mi tego, więc sorry, ale nie, cześć.-powiedziała i odeszła.
Stałem jak zamurowany, przez swoją głupotę straciłem dziewczyne marzeń, ale będę walczył do końca. W mojej głowie już zrodził się pewnien pomysł.
* POWTÓRNIE OCZAMI PYŚKI *
No i zignorowałam Zayna. Nie wiem czemu to zrobiłam, przecież go kocham. Plułam sobie w twarz, ale nie mogłam mu tak od chwili wybaczyć, nie potrafiłam, mam zjebany charakter i to bardzo. Doszłam do domu i zamknęłam się w pokoju. Rzuciłam torebkę na krzesło, a sama próbując się nie rozpłakać włączyłam lapka i zalogowałam się na twittera, gdzie Zayn dodał tweeta o treści :
bądź mym kaprysem, zachcianką, tą ulubioną. ♥
Uśmiechnęłam się na widok tego, jednak wiem, że związek mój i Zayna nie ma szans, więc kompletnie olałam ten post, sama tweetnęłam parę słów do fanów, których troszkę już miałam:
Cześć kochani. ;* Wielkimi krokami zbliżają się moje urodziny i to w dodatku osiemnaste, więc serdecznie chciałabym żeby choć pare was na nich było, zatem biore się za prowadzenie bloga i tam napisze więcej, jesteście zainteresowani? <3
-Słuchaj córciu, chcemy z Tobą porozmawiać.- zaczął tata.
-Mam się bać?- zażartowałam.
-Nie ma czego.- powiedziała roześmiana mama.- Pamiętasz jak Chris miał osiemnastkę?- na te słowa skinęłam potwierdzająco głową- Mógł sobie wybrać prezent i wybrał mieszkanie nad morzem Bałtyckim w Polsce i kupiliśmy mu, a ty co byś chciała?
-Mamo, zartujesz? Mieszkanie, to jest willa, a nie mieszkanie. - wybałuszyłam oczy.
-No może nas trochę poniosło, ale w końcu osiemnaście lat kończy się tylko raz w życiu.- powiedział tata.
-No, ale wszystkie inne lata też. - wtrącił sie Chris.
-Ale 18 to pełnoletniość idioto. - odparłam mu.
Chris chciał mi już odpowiedzieć, ale mama zatknęła mu usta dłonią i zwróciła się do mnie:
-Więc co chcesz?
-Co mi dacie to będzie wspaniałe, chce niespodziankę.- odparłam.
Mama i tata popatrzyli na siebie wzrokiem i zgodnie powiedzieli:
-No chyba już mamy pomysł. Możesz iść do siebie jeśli chcesz, no chyba, ze posiedzisz z nami.
-Posiedzę.- powiedziałam z uśmiechem.
-Za to ja idę.- powiedział zdenerwowany Chris a ja zobaczyłam, że coś jest nie tak.
-Pójdę z Tobą.- zaproponowałam i posłałam mamie porozumiewawcze spojrzenie.
-No to chodź jeśli chcesz.- powiedział Chris i ruszył po schodach na górę, a ja za Nim.
Weszliśmy do jego pokoju, gdzie on od razu rzucił sie na łóżko, zamknęłam za sobą drzwi i usiadłam na rogu łóżka obok brata, na początku niepewnie na niego spoglądałam, ale potem spytałam:
-Co jest bracie? Nie lubie jak chodzisz smutny albo zdenerwowany, a teraz to i to ci dolega.
-Nic mi nie jest.- skłamał.
-Przecież widzę.
Chris usiadł na łóżku, zdjął z ręki branzoletkę z muliny z napisem 'Magda' i spytał czy widzę to, więc kiwnęłam potwierdzająco głową.
-Zerwała ze mną, bo poznała jakiegoś lalusia, który jest aktorem i powiedziała, że może się przy nim wybić, po przy mnie to niemożliwe.
-A to zdzira.- zaklnęłam na nią.- zależy jej tylko na sławie, nie przejmuj się, masz mnie, a dziewczyny szaleją na twoim punkcie, na przykład moje koleżanki, zawsze mówią, ze jesteś przystojny, ale ja to wiem, ty jesteś ciacho.- próbowałam go pocieszyć i udało mi się, brat się uśmiechał.
-Dziękuję siostro, chodź do mnie, niech Cię przytulę.- powiedział z uśmiechem.
Przysunęłam się do niego a on mnie objął i ja go też. A potem przyszła Jackie, która przerwała nam tą chwilę, która następowała raz na 10 lat. Przeprosiłam brata i wyszłam z Jackie na dwór, usiadłyśmy w altance w ogrodzie.
-Co tam chciałaś mi powiedzieć?- powiedziała dziewczyna prosto z mostu.
-Chciałabym Ci powiedzieć, że wszystko co związane z urodzinami mam za sobą, ale gwiazdy nie mam i chciałam się Ciebie doradzić.
-Cieszę się, ze pytasz mnie nawet o takie drobnostki.- zaśmiała się Jackie.- Myślę, że Cher napewno dla Ciebie zaśpiewa, Selena na stówę też i Biebera też na to pewnie namówi, ja mogę pogadać z Harrym.
-Harry lepiej nie, bo Zayn musiałby być a ja nie chce jego obecności.- oznajmiłam poważna.
-Ano tak, przepraszam, moja gafa.- Jackie nie wiedziała co powiedzieć.
Wtedy ja powiedziałam jej, że spotkałam dziś Malika, który wyznał mi miłość, ale nie dałam przekupić się na pare jego miłych słówek, powiedziałam też, że pewnie ta cizia z nim zerwała, Jackie zostawiła temat tej rozmowy bez komentarza, a potem oznajmiła, ze musi iść i poszła, a Pyśka posiedziała jeszcze trochę w altance, zaczytując się książką, która akurat tam leżała.
* OCZAMI JACKIE *
Kiedy Pyśka mówiła mi o Zaynie od razu wpadł mi do głowy pewien pomysł i udałam sie do domu chłopaków, żeby uzgodnić z nimi wszystko, musiałam wplątać w to też resztę chlopaków, taki był mój plan. Poszłam i zapukałam, a drzwi otworzył mi Harry, mój Harry !
-Cześć kochanie. - przywitał mnie pocałunkiem.
-Cześć, mogę wejść? Mam pewien pomysł i poczebna mi pomoc zespołu One Direction. - powiedziałam i weszłam nie czekając na odpowiedź Hazzy.
-Ale o co chodzi?- próbował sie dowiedzieć Harry, podczas gdy ja zwoływałam chłopaków do salonu.
Gdy byli już wszyscy zaczęłam mówić :
-Jak wiecie, niedługo urodziny Pyśki.- Zayn spojrzał na mnie, a ja kontynuowałam.- I ja wpadłam na pomysł, żeby zrobić jej niespodziankę...
* W TYM SAMYM CZASIE OCZAMI PYŚKI *
Weszłam do domu, gdzie mama szykowała coś do jedzenia, podeszłam do niej.
-Mamo, pamiętasz Cher, tą moją kuzynkę z Hiszpanii? Masz do niej jakiś kontakt? Bo ja zgubiłam numer. - spytałam.
-Pewnie, że mam, w mojej książce z numerami jest zapisany, a chcesz ją zaprosić?- próbowała się dowiedzieć mama.
-Tak. - rzuciłam i szybko pobiegłam do gabinetu mamy, gdzie na biurku leżał ten zeszyt, szybko znalazłam numer Cher, imienniczki mojej przyjaciółki. Wykręciłam i chwilę z nią rozmawiałam co tam u niej itp. Potem spytałam czy dałaby radę wbić do Londynu na moją osiemnastkę, a ona odparła, że z miłą chęcią, bardzo się ucieszyłam. Miała przyjechać do mnie za 1,5 tyg. Strasznie się ucieszyłam i rozłączyłam, a następnie zapisałam sobie jej numer, a następnie przypomniałam sobie, że miałam zaprosić Sarę, Kuśkę i Naćkę- moje przyjaciółki z Włoch, które poznałam jak byłam tam na wczasach, zadzwoniłam do jednej z nich - Kuśki i przedstawilam się i spytałam czy dałaby radę dolecieć jakoś do Londynu na moje urodziny, odparła, ze tak, a się okazało, ze akurat przy niej były Sara z Naćką i od razu się spytała ich, czy one były dały radę i dałyby. Ucieszyłam się, bo zapowiadała się impreza w zacnym, szlacheckim gronie.
Weszłam jeszcze na bloga gdzie miałam już pełno komentarzy, dodałam nową notkę oznajmiając, że termin jest do jutra, żebym nie miała za dużo komentarzy do czytania, bo jestem zabiegana, ale pomogą mi przyjaciółki, dodałam pare zdjęć które zrobiłam sobie w altance i podpisałam 'podczas lektury ;d' . Następnie szybko pobiegłam na dół w poszukiwaniu Chrisa i znalazłam go, jak wychodził.
-Gdzie idziesz?- spytałam.
-Na imprezę, muszę odreagować, chodź ze mną.- zaproponował.
-Z chęcią, ale masz może numer do Alice? Chciałabym ją zaprosić na moje urodziny?- spytałam.
-Mam, jutro ci podam, a teraz chodź.- powiedział.
-Bym musiała sie przebrać.- powiedziałam.
-No to szybko, będę tu czekał, bo zaraz Kuba przyjedzie po mnie.
-A z Kubą to ja nie idę, nie obraź się.- powiedziałam.
-No to on nie musi iść z nami.- powiedział nieco zatroskany brat.
-Nie, naprawdę. Przygotuje plan jakie gwiazdy bym chciała na urodzinach.- odparłam.
Brat jeszcze z 20 razy spytał, czy jestem pewna, a potem poszłam na górę i zaczęłam rozmyślać nad gwiazdą, zapisałam sobie na kartce gwiazdy, które chciałabym mieć na urodzinach i doszłam do wniosku, ze nawet nie wiem kiedy, ale uzależniłam się od piosenek Bruno Marsa, poprawiały mi humor, po raz kolejny zbiegłam na dół i powiedziałam rodzicom jaki pomysł wpadł mi do głowy, a oni od razu się zgodzili, ucieszyłam się i tata miał zadzwonić i wszystko uzgodnić. Ucieszyłam się i pobiegłam na górę, tylko chwilę mnie nie było, a na ekranie komórki pokazała się wiadomość, zobaczyłam ją, brzmiała ona tak: ....
~Pyśka cham kończy chamsko. :D
No to dla Martyny tym razem. :3
środa, 6 czerwca 2012
They criticize us bunglers what of life do not know.
Kolejny dzień, w którym Pyśka umówiła się i miała wpaść do niej Jackie, Adyla, Selena i Cher Lloyd. Dziewczyna bardzo cieszyła się, że dawna przyjaciółka, dziś tak sławna znalazła dla niej czas. Pyśka założyła na siebie ten zestaw : http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/124577893 i zbiegła na dół, nic nie jadła tylko usiadła w salonie i czekała na dziewczyny.
Chwilę potem zjawiła się Jackie razem z Cher roześmiane, Pyśka od razu rzuciła się jej w ramiona i pytała o wszystko, a ta jej odpowiadała z uśmiechem, a potem przyszła Adyla, a na końcu Selena. Gdy były wszystkie zgodnie ruszyły na poszukiwanie odpowiedniego lokalu na imprezę, najpierw weszły do Galerii, gdzie na samej
górze znajdował się lokal, w któym dziewczyny nigdy nie były, bo jakoś tak wyszło. Obejrzały lokal, ale Pyśce wydawało, ze jest za mały, więc poszły dalej, obejrzały kilka klubów, ale w każdym Pyśce coś się nie podobało, ale nagle Selena przypomniała o nowo otwartym i ruszyły w tamtą stronę, na miejscu Pyśce ukazał się duży klub, z parkietem, ze stolikami, nawet jazuzzi było, a w pomieszczeniu obok był wielki basen. Pyśce bardzo tu się spodobało, a jak zobaczyła, że na górze są pokoje do spania to tym bardziej, nawet scena była, bo niektóre gwiazdy dawały tu koncerty.
-Ja go wynajmuję.- powiedziała nagle, a dziewczyny popatrzyły na nią.
-Jesteś pewna?- spytała Adyla.
-Bardziej pewna niż pewna. - zaśmiała się Pyśka.
Jackie poszła na chwilę do właściciela a potem wróciła z nim, który okazał się miłym, sympatycznym chłopakiem, do tego bardzo młodym, chwilę gadał z dziewczynami i okazało się, że klub odziedziczył po dziadkach, którzy przed otwarciem zmarli. Pyśka zaprosiła go na urodziny, a on powiedział, że z miłą chęcią przyjdzie i nie mógłby przegapić takiej okazji, gdy dziewczyny wyszły z klubu Jackie spytała;
-Jesteś pewna tego co zrobiłaś? Znasz gościa zaledwie 20 minut.
-To co, będę miała więcej gości.- odpowiedziała Pyśka.
-Właśnie.- wtrąciła Cher.- To gdzie teraz idziemy?
-Zrobić mi tatuaż.- powiedziała Pyśka.
-A masz zgodę?- spytała Adyla.
-Nie, ale zadzwonię do taty. - odparła Pyśka, która już wykręcała numer taty w komórce.
Chwilę rozmawiałą, a po skończonej rozmowie oznajmiła, że tata się zgodził, zostało tylko wybrać miejsce. Nadgarstek czy łopatka? I tu i tu jej się podobało. Ostatecznie zdecydowała się na napis na łopatce w języku polskim* , napis brzmiał tak "Krytykują nas partacze co o życiu nic nie wiedzą". David (tata Pyśki) zjawił sie dość szybko i podpisał jakis dokument, ze wyraża zgodę. Następnie Pyśka usiadła na jakimś siedzeniu i musiała zdjąć bluzkę. Dziewczyny przyglądały się jej z boku.
-Jestem z niej dumna, sama mam wiele tatuaży.- powiedziała Cher.
-Ja nie jestem przekonana do tatuaży.- stwierdziła Selena.
Dziewczyny siedziały i rozmawiały ze sobą, gdy po około godzinie podeszła do nich Pyśka, łopatkę miała zaklejoną.
-I jak?- spytała Jackie.
-Trochę bolało i boli, ale już nie mogię się doczekać, jak zdjemą mi to wszystko i ten piękny tatuaż będzie gościł na mojej łopatce.- odrzekła z zachwytem Pyśka.
-Jestem z Ciebie dumna, moja mała Pyśko.- powiedziała Cher i wtuliła się w Pyśkę, ale tak, zeby nie dotknąć miejsca, gdzie miała przed chwilą robiony tatuaż.
Po krótkiej rozmowie dziewczyny opuściły studio tatuażu i ruszyły w stronę Galerii, gdzie Pyśka miała sobie kupić zestaw na urodziny, dziewczyny postanowiły, że one przy okazji też sobie coś kupią, a prędzej postanowiły, ze tematem przewodnim będzie 'MODELING', czyli to co Pyśka uwielbia najbardziej.. Obeszły wiele sklepów w poszukiwaniu tej wymarzonej sukienki, najpierw coś dla siebie znalazła Adyla, jej kreacja wyglądała tak: http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/121392341 . Cher zwariowany zestaw wyglądał tak : http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/116660610 . Selene coś skłoniło do zakupienia tego zestawu : http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/117253420 , wyszła z założenia, że biały z czarnym to najlepsze wyjście. Jackie zdecydowała się na to: http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/108661501 tłumacząc tym, że Harry uwielbia różowy, dziewczyny od razu zareagowały głośnym 'uuu', a ona ze śmiechem kazała im być cicho, a Pyska powiedziała, żeby zabrała ze sobą Harrego na urodziny.
-Tak? To ja też mogę Justina?- spytała Sel.
-Tak, z chęcią go poznam, od lat lubię jego muzykę.- odparła Pyśka.- Ej, dobra laski, wy już macie kreacje, a ja jak będę wyglądała? Nie mam kreacji.
-Coś znajdzeimy, chodź.- powiedziała Adyla i pociągnęla Pyśkę za nadgarstek.
Ruszyły w stronę najróżniejszych sklepów, aż w końcu w jednym z nich Pyśka upatrzyła sobie ten zestaw : http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/98656693 . Pyśka była zachwycona, że będzie widoczny jej tatuaż i wg niej ta sukienka była piękna. Po udanych zakupach udały się do baru na jedzenie fast food, mimo, że dbały o figurę zdecydowały sie raz w życiu zjeść to 'świństwo'. Weszły do jednego z pobliskich barów, nigdy tu nie jadałay jednak próbowały wgrać się w otoczenie, ale nie wychodziło im ze względu na dużą ilość toreb i modne ubrania. Nikt bogaty tu nie jadał. Dziewczyny zajeły miejsca czekając, aż ktos podejdzie i spyta co im podać, ale nikt nie podchodził, więc domyśliły się, że trzeba zamówić samemu. Podeszły do blatu i wszystkie zamówiły zapiekankę i colę, a następnie wróciły na miejsce.
-Nie podoba mi się tu, jadają tu tylko biedni.- powiedziała Selena.
-No to co z tego, wytrzymamy. - powiedziała Pyśka.
-Tak, ale moi znajomi chodzą do fast foodów i tam jest normalnie, młodzież itp, a tu sami tacy dresy itp.- odparła nieco skrzywiona Selena.
-Daj spokój, może Ci się tylko tak wydaje.- wtrąciła Cher.- A poza tym będzie co wspominać.- po tych słowach udała się w stronę blatu, gdzie już czakało na nie zamówienie, w jej ślady poszła Pyśka, Jackie, Adyla i na końcu Selena.
Gdy zajęły swoje miejsca, podbiegły do nich 2 dziewczyny, były skromnie ubranie i prosiły o autograf wszystkie dziewczyny.
-My was wszystkie znamy.- powiedziała.- Ty jesteś Pyśka, modelka i aktorka, Ty Jackie, dziewczyna Harrego Stylesa, członka zespołu 1D, przyjaciółka Pyśki, Ty Selena, aktorka, piosenkarka i dziewczyna Justina Biebera, Ty Adyla, dziewczyna Nialla Horana, też członka zespołu 1D, a Ty Cher piosenkarka.Wszystkie jesteście przyjaciółkami.
Dziewczyny zamurowało.
-Tak, dokładnie, siadajcie.- powiedziała Adyla.
-Naprawdę możemy, dziękii.- powiedziała druga z nich- tak wgl jestem Victoria a to jest Jessica.
-Miło nam.- powiedziała Jackie.
Podczas gdy siadały obok dziewczyn stolik lekko się zatrząsł i zapiekanka Pyśki wylądowała na bluzce jednej z nich.
-Ojej przepraszam, czekaj zaraz coś wymyślę.- Pyśka zaczęła nerwowo grzebac w torbach i wyjeła z jednej koszulkę.- Proszę, tylko to mogę ci dać.
-Nie trzeba, naprawdę.- odparła Jessica, bo to na jej koszulce.
-Nie było tematu, bierz.- Pyśka posłała uśmiech dziewczynie.
Potem siedziały i wszystkie razem rozmawiały, Jessica i Victoria chciały upamiętnić te chwile i robiły sobie zdjęcia z dziewczynami, a na zakończenie Pyśka zaprosiła je na swoją osiemnastkę. Dziewczyny strasznie się ucieszyły aż zapiszczały z tej radości.
Potem Pyśka, Jackie, Adyla, Selena i Cher rozeszły się. Najdalej do domu miała Pyśka, ale nie przeszkadzało jej to i nie dzwoniła po Johna, postanowiła się przejść spacerkiem. Miała juz niedaleko do domu, gdy ujrzała Zayna spacerującego ze swoją dziewczyną, minęła ich ze spokojem, bez żadnych emocji na twarzy, a gdy weszła do domu udała się na górę i rzuciwszy torby w kąt położyła się na łóżku i zamyśliła się.
~Pyśka.
Krótki, głupi, beznadziejny, tępy, denny itp., itd.
Ale dodaje, a jutro napisze więcej i rozpisze się tak, że to głowa mała, bo mam wene i to taką gites wg mnie. :DD Rozdział dla Agi, Jackie, Carls, Martyny, Adylki, Sary, Kuśki, Naćki i Patryni. <3
Chwilę potem zjawiła się Jackie razem z Cher roześmiane, Pyśka od razu rzuciła się jej w ramiona i pytała o wszystko, a ta jej odpowiadała z uśmiechem, a potem przyszła Adyla, a na końcu Selena. Gdy były wszystkie zgodnie ruszyły na poszukiwanie odpowiedniego lokalu na imprezę, najpierw weszły do Galerii, gdzie na samej
górze znajdował się lokal, w któym dziewczyny nigdy nie były, bo jakoś tak wyszło. Obejrzały lokal, ale Pyśce wydawało, ze jest za mały, więc poszły dalej, obejrzały kilka klubów, ale w każdym Pyśce coś się nie podobało, ale nagle Selena przypomniała o nowo otwartym i ruszyły w tamtą stronę, na miejscu Pyśce ukazał się duży klub, z parkietem, ze stolikami, nawet jazuzzi było, a w pomieszczeniu obok był wielki basen. Pyśce bardzo tu się spodobało, a jak zobaczyła, że na górze są pokoje do spania to tym bardziej, nawet scena była, bo niektóre gwiazdy dawały tu koncerty.
-Ja go wynajmuję.- powiedziała nagle, a dziewczyny popatrzyły na nią.
-Jesteś pewna?- spytała Adyla.
-Bardziej pewna niż pewna. - zaśmiała się Pyśka.
Jackie poszła na chwilę do właściciela a potem wróciła z nim, który okazał się miłym, sympatycznym chłopakiem, do tego bardzo młodym, chwilę gadał z dziewczynami i okazało się, że klub odziedziczył po dziadkach, którzy przed otwarciem zmarli. Pyśka zaprosiła go na urodziny, a on powiedział, że z miłą chęcią przyjdzie i nie mógłby przegapić takiej okazji, gdy dziewczyny wyszły z klubu Jackie spytała;
-Jesteś pewna tego co zrobiłaś? Znasz gościa zaledwie 20 minut.
-To co, będę miała więcej gości.- odpowiedziała Pyśka.
-Właśnie.- wtrąciła Cher.- To gdzie teraz idziemy?
-Zrobić mi tatuaż.- powiedziała Pyśka.
-A masz zgodę?- spytała Adyla.
-Nie, ale zadzwonię do taty. - odparła Pyśka, która już wykręcała numer taty w komórce.
Chwilę rozmawiałą, a po skończonej rozmowie oznajmiła, że tata się zgodził, zostało tylko wybrać miejsce. Nadgarstek czy łopatka? I tu i tu jej się podobało. Ostatecznie zdecydowała się na napis na łopatce w języku polskim* , napis brzmiał tak "Krytykują nas partacze co o życiu nic nie wiedzą". David (tata Pyśki) zjawił sie dość szybko i podpisał jakis dokument, ze wyraża zgodę. Następnie Pyśka usiadła na jakimś siedzeniu i musiała zdjąć bluzkę. Dziewczyny przyglądały się jej z boku.
-Jestem z niej dumna, sama mam wiele tatuaży.- powiedziała Cher.
-Ja nie jestem przekonana do tatuaży.- stwierdziła Selena.
Dziewczyny siedziały i rozmawiały ze sobą, gdy po około godzinie podeszła do nich Pyśka, łopatkę miała zaklejoną.
-I jak?- spytała Jackie.
-Trochę bolało i boli, ale już nie mogię się doczekać, jak zdjemą mi to wszystko i ten piękny tatuaż będzie gościł na mojej łopatce.- odrzekła z zachwytem Pyśka.
-Jestem z Ciebie dumna, moja mała Pyśko.- powiedziała Cher i wtuliła się w Pyśkę, ale tak, zeby nie dotknąć miejsca, gdzie miała przed chwilą robiony tatuaż.
Po krótkiej rozmowie dziewczyny opuściły studio tatuażu i ruszyły w stronę Galerii, gdzie Pyśka miała sobie kupić zestaw na urodziny, dziewczyny postanowiły, że one przy okazji też sobie coś kupią, a prędzej postanowiły, ze tematem przewodnim będzie 'MODELING', czyli to co Pyśka uwielbia najbardziej.. Obeszły wiele sklepów w poszukiwaniu tej wymarzonej sukienki, najpierw coś dla siebie znalazła Adyla, jej kreacja wyglądała tak: http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/121392341 . Cher zwariowany zestaw wyglądał tak : http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/116660610 . Selene coś skłoniło do zakupienia tego zestawu : http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/117253420 , wyszła z założenia, że biały z czarnym to najlepsze wyjście. Jackie zdecydowała się na to: http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/108661501 tłumacząc tym, że Harry uwielbia różowy, dziewczyny od razu zareagowały głośnym 'uuu', a ona ze śmiechem kazała im być cicho, a Pyska powiedziała, żeby zabrała ze sobą Harrego na urodziny.
-Tak? To ja też mogę Justina?- spytała Sel.
-Tak, z chęcią go poznam, od lat lubię jego muzykę.- odparła Pyśka.- Ej, dobra laski, wy już macie kreacje, a ja jak będę wyglądała? Nie mam kreacji.
-Coś znajdzeimy, chodź.- powiedziała Adyla i pociągnęla Pyśkę za nadgarstek.
Ruszyły w stronę najróżniejszych sklepów, aż w końcu w jednym z nich Pyśka upatrzyła sobie ten zestaw : http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/98656693 . Pyśka była zachwycona, że będzie widoczny jej tatuaż i wg niej ta sukienka była piękna. Po udanych zakupach udały się do baru na jedzenie fast food, mimo, że dbały o figurę zdecydowały sie raz w życiu zjeść to 'świństwo'. Weszły do jednego z pobliskich barów, nigdy tu nie jadałay jednak próbowały wgrać się w otoczenie, ale nie wychodziło im ze względu na dużą ilość toreb i modne ubrania. Nikt bogaty tu nie jadał. Dziewczyny zajeły miejsca czekając, aż ktos podejdzie i spyta co im podać, ale nikt nie podchodził, więc domyśliły się, że trzeba zamówić samemu. Podeszły do blatu i wszystkie zamówiły zapiekankę i colę, a następnie wróciły na miejsce.
-Nie podoba mi się tu, jadają tu tylko biedni.- powiedziała Selena.
-No to co z tego, wytrzymamy. - powiedziała Pyśka.
-Tak, ale moi znajomi chodzą do fast foodów i tam jest normalnie, młodzież itp, a tu sami tacy dresy itp.- odparła nieco skrzywiona Selena.
-Daj spokój, może Ci się tylko tak wydaje.- wtrąciła Cher.- A poza tym będzie co wspominać.- po tych słowach udała się w stronę blatu, gdzie już czakało na nie zamówienie, w jej ślady poszła Pyśka, Jackie, Adyla i na końcu Selena.
Gdy zajęły swoje miejsca, podbiegły do nich 2 dziewczyny, były skromnie ubranie i prosiły o autograf wszystkie dziewczyny.
-My was wszystkie znamy.- powiedziała.- Ty jesteś Pyśka, modelka i aktorka, Ty Jackie, dziewczyna Harrego Stylesa, członka zespołu 1D, przyjaciółka Pyśki, Ty Selena, aktorka, piosenkarka i dziewczyna Justina Biebera, Ty Adyla, dziewczyna Nialla Horana, też członka zespołu 1D, a Ty Cher piosenkarka.Wszystkie jesteście przyjaciółkami.
Dziewczyny zamurowało.
-Tak, dokładnie, siadajcie.- powiedziała Adyla.
-Naprawdę możemy, dziękii.- powiedziała druga z nich- tak wgl jestem Victoria a to jest Jessica.
-Miło nam.- powiedziała Jackie.
Podczas gdy siadały obok dziewczyn stolik lekko się zatrząsł i zapiekanka Pyśki wylądowała na bluzce jednej z nich.
-Ojej przepraszam, czekaj zaraz coś wymyślę.- Pyśka zaczęła nerwowo grzebac w torbach i wyjeła z jednej koszulkę.- Proszę, tylko to mogę ci dać.
-Nie trzeba, naprawdę.- odparła Jessica, bo to na jej koszulce.
-Nie było tematu, bierz.- Pyśka posłała uśmiech dziewczynie.
Potem siedziały i wszystkie razem rozmawiały, Jessica i Victoria chciały upamiętnić te chwile i robiły sobie zdjęcia z dziewczynami, a na zakończenie Pyśka zaprosiła je na swoją osiemnastkę. Dziewczyny strasznie się ucieszyły aż zapiszczały z tej radości.
Potem Pyśka, Jackie, Adyla, Selena i Cher rozeszły się. Najdalej do domu miała Pyśka, ale nie przeszkadzało jej to i nie dzwoniła po Johna, postanowiła się przejść spacerkiem. Miała juz niedaleko do domu, gdy ujrzała Zayna spacerującego ze swoją dziewczyną, minęła ich ze spokojem, bez żadnych emocji na twarzy, a gdy weszła do domu udała się na górę i rzuciwszy torby w kąt położyła się na łóżku i zamyśliła się.
~Pyśka.
Krótki, głupi, beznadziejny, tępy, denny itp., itd.
Ale dodaje, a jutro napisze więcej i rozpisze się tak, że to głowa mała, bo mam wene i to taką gites wg mnie. :DD Rozdział dla Agi, Jackie, Carls, Martyny, Adylki, Sary, Kuśki, Naćki i Patryni. <3
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Up all night, part 2.
Pyśka była wyraźnie zszokowana reakcją chłopaka i odepchnęła go.
-Co ty sobie wyobrażasz? że możesz mnie całować po jednym dniu znajomości?- spytała z nerwami, a Jackie zabrała Alexa i oznajmiła, że oni już pójdą.
-No wiesz, myślałem, że mnie lubisz.- próbował tłumaczyć Emil.
-No bo lubię, ale to nie znaczy, że możesz mnie od razu całować. - dziewczyna nie ukrywała zdenerwowania.
-Przepraszam. - powiedział chłopak ze spuszczoną głową.
Dziewczyna miała już coś powiedzieć, ale powstrzymała się i poszła do domu i wbiegła od razu do swojego pokoju. Zamyśliła sie o dziesiejszym wybryku Emila, był fajnym chłopakiem, ale ona kompletnie nic do niego nie poczuła dziś i znała go za krótko, myślała nad swoim zachowaniem, czy jakimś gestem nie dała przypadkiem złudnej nadzieji Emilowi? Wydawało jej się, że nie.
Następnego dnia Pyśka obudziła się ze strasznym bólem głowy, powiedziała o tym tacie, który stwierdził, że się rozchorowała i pozwolił jej zostać w domu. Dziewczyna zasnęła i obudziła się około 9:00, ból nie ustępował, wysłała SMS'a do fotografa, który robił jej zdjęcia, że jest chora i nie zjawi się na planie, szybko otrzymała odpowiedź:
"Dobrze, zostań w domu i zdrowiej. Max."
Następnie wysłała SMS'a do Jackie, czy mogłaby do niej przyjść, bo jest chora i sama w domu, mama w pracy, tata na planie, a Chris zapewne u któregoś z kumpli. Jackie odpisała, że zaraz będzie i że chce z nią pogadać, a Pyśka domyśliła się, że chodzi o Emila, ale nie miała głowy teraz, żeby o tym myśleć. Wysłała jeszcze jednego esa Jackie, zeby weszła bez dzwonienia itp i udała się prosto do jej pokoju. Po około 30 minutach Jackie już tam była.
-Cześć kochanie.- powiedziała na wejście Jackie.
-Cześć, siadaj.- odpowiedziała Pyśka, a w jej głosie słychać było, że jest rozchorowana.
Jackie usiadła na krześle przy łóżku Pyśki.
-Wiem, że jesteś chora i nie chcesz o tym gadać, ale Emil powiedział mi jak go potraktowałaś. - zaczęła rozmowę Jackie.
-Jak ja go potraktowałam? Czy jak on mnie? - odparła Pyśka nie ruszając nawet głową.
-Po prostu Cię polubił, nie musiałaś od razu dawać mu kosza.
-Wgl go nie znam, jak ty to sobie wyobrażasz? Nie pozwolę by obcy chłopak mnie całował.
-Ale on nie jest obcy.- powiedziała Jackie uniesionym tonem.
-Dla Ciebie nie jest, bo jesteście rodziną. A dla mnie nowo poznanym znajomym. - powiedziała Pyśka a chwilę potem zmieniła temat - Przyniesiesz mi jakieś tabletki na ból głowy?
Jackie kiwnęła potwierdzająco głową i wyszła a po chwili wróciła z jakimiś tabletkami i szklanką wody mineralnej. Podając Pyśce powiedziała;
-Przepraszam, nie powinnam zaczynać tego tematu zwłaszcza teraz, jesteś już prawie dorosła.
Pyśka posłała przyjaciółce uśmiech, gdy komórka Jackie zawibrowała.:
-Muszę lecieć.- oznajmiła Jackie.- Mam spotkanie z Hazzą.
-Uuu, no to leć, leć.
Jackie wyszła a Pyśka została sama, ale niedługo potem zjawiła się gosposia. Od razu przyszła spytać jak się Pyśka czuje i przyniosła jej wodę i różne tabletki oraz ziółka do picia. Dziewczyna leżała w łóżku, kiedy ktoś zapukał do drzwi jej pokoju, nie wiedziała kto to, nikogo się nie spodziewała. Gościem okazał się Zayn.
-Hej, co ty tu robisz?- spytała dziewczyna.
-Dowiedziałem się, że jesteś chora i zmyłem się szybciej z planu.- oznajmił.
-Kochany jesteś.- wymsknęło się Pyśce.
Zapanowała niezręczna cisza, którą przerwał Zayn:
-Jak się czujesz?
-Na 2 razy, wszystko mnie boli, a do tego jeszcze nagrywanie, jutro już zapewne będę musiała iść, cieszę się, że już prawie koniec, a potem moja osiemnastka.
Chłopak uśmiechnął sie.
-Jak z dziewczyną? - spytała Pyśka.
-Świetnie, dogadujemy się lepiej niż kiedykolwiek, dzięki Tobie.
Pyśka w myślach przeklinała samą siebie, uświadomiła sobie, że czuje do Zayna coś więcej niż przyjaźń, po wczorajszych słowach Jackie, prędzej nie dopuszczała tej myśli do siebie.
-Co jest?- spytał chłopak gdy zapadła cisza.
-A co ma być?
-Zawsze byłaś z entuzjazmem, a teraz taki smutas w Ciebie wstąpił.- wyjaśnił Zayn.
-Jestem chora.
Chłopak patrzył tylko na dziewczynę a potem oznajmił, że musi już iść, bo jest umówiony, Pyśka pożegnała go tylko zwykłym "cześć" nic więcej.
* MIESIĄC PÓŹNIEJ *
Pyśka i Zayn ćwiczyli swoje role codziennie, a w niedziele Zayn przychodził do niej do domu, gdy nadszedł ostatni dzień nagrywania, Pyśka zadowolona rano wstała i poszła ostatni dzień nagrywań, kampania na razie została przerwana na jakiś czas. Pyśka ubrała się w ten zestaw : http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/120741946 . I ruszyła na plan zdjęciowy spacerkiem, bo dziś zaczynali o 10:00 i kończyli o 15:00. Gdy Pyśka weszła na plan od razu została zawołana przez Zayna do siebie, przywitali się pocałunkiem w policzek.
-Dziś obchodzę miesiąc z ... - zaczął Zayn.
-Aha. Szczęścia i wytrwałości.- przerwała mu Pyśka.
-Dziękuję. Możemy potem pogadać? - spytał.
-Pewnie. - odparła pierwszy raz od dłuższego czasu entuzjastycznie Pyśka.
-I ten entuzjazm w Tobie kocham. - :3
Pyśka nic nie odpowiedziawszy poszła do charakteryzatorki i sama zmyła makijaż. Następnie została przebrana w jakąś sukienkę i poszła na plan. O dziwo dziś nagrywanie poszło szybko, trudność sprawiła tylko scena pocałunku Zayna i Pyśki, oboje byli skrępowani jednak jakoś wyszło. Następnie Pyśka poszła przebrać się w swoje ubrania i lekko się pomalowała, po czym udała się do Zayna:
-O czym chciałeś ze mną pogadać? - spytała
-No bo moja dziewczyna jest zazdrosna o to, że się przyjaźnimy i nie chce, żebyśmy się spotykali, więc nie możemy, zakańczam to w tym miejscu.- powiedział jednym tchem i bez żadnych emocji w głosie.
-Po tym wszystkim ty to tak po prostu kończysz?- dziewczynie napływały łzy do oczu, ale je powstrzymała.
-Niestety jestem do tego zmuszony, nie chcę a muszę.- chłopak chciał już odejść, ale zatrzymały go słowa dziewczyny:
-A ja cię pokochałam, okazałeś się zwykłym durniem.
-że co?- spytał, ale dziewczyna mu nie odpowiedziała i ze łzami w oczach wybiegła i pobiegła w stronę parku.
Na miejscu usiadła na jednej z ławek i chowając głowę w dłonach rozpłakała się. Płakała i myślała o tych wszystkich chwilach spędzonych razem z Zaynem, każdą realizowała z osoba i nie mogła dojść do wniosku gdzie zrobiła błąd, widocznie Zayn woli 'takie plastiki'. Nagle ktoś spytał:
-Dlaczego płaczesz?
Pyśka nie unosząc nawet głowy, zeby zobaczyć kto to odpowiedziała:
-Nie twój interes.
-Może i nie mój, ale chciałbym wiedzieć.
Chciałbym? Pyśka dopiero na te słowa uniosła głowę, by spojrzeć kto to i zobaczyła Oskara, jej byłego.
-Zakochałam się w nieodpowiednim chłopaku, wystarczy?
-Nie.- chłopak usiadł na ławce obok niej.- Opowiedz coś więcej.
Dziewczyna nie chciała, ale w pewnym momencie Oskar ją przytulił a ona opowiedziała mu wszystko od poznania Zayna do teraz.Chłopak próbował ją pocieszyć słowami:
-Nie przeżywaj, jesteś ładna, zgrabna, młoda, pożądana przez chłopaków, chociażby przeze mnie, Kubę czy Emila, skłóciliśmy się o Ciebie.
-O mnie? Nie zartuj. - powiedziała wyraźnie zaskoczona dziewczyna.
-Naprawdę tak było, a Chris oczywiście poparł Kubę i dlatego przestaliśmy się kumplować.
-Nie róbcie tego więcej, chodzi mi, że kończycie przyjaźń ze względu na dziewczynę, ja z żadnym z Was nie będę.- powiedziała Pyśka, chłopak próbował dowiedzieć się dlaczego, ale dziewczyna wstała z ławki i ruszyła w stronę domu, na miejscu czekała na nią mama, która od wejście spytała o plany na osiemnastke, więc dziewczyna zaczęła opowiadać o wynajęciu klubu itp, o temacie przewodnim itp. Byłaby przeszła normalnie do pokoju, ale mama zauważyła, że coś jest nie tak, więc Pyśka przytuliła się do niej i rozpłakała i opowiedziała wszystko po kolei,a mama dała jej radę, żeby się nie przejmowała, bo jest młoda i jak nie ten to będzie inny. Pyśce rady mamy zawsze pomagały. Następnie poszła do siebie do pokoju i przebrała się w zwykłe dresy i zbiegła na dół pomóc mamie. Przygotowały razem posiłek dla całej rodziny i z uśmiechem poszły do salonu i czekały na tate i Chrisa.
~Pyśka. :3
Takie nudne, ale kompletnie nie mam weny. ;c i jestem śpiąca, a jutro na 7:30 i jak na pocieszenie pierwszy WF. -.-
-Co ty sobie wyobrażasz? że możesz mnie całować po jednym dniu znajomości?- spytała z nerwami, a Jackie zabrała Alexa i oznajmiła, że oni już pójdą.
-No wiesz, myślałem, że mnie lubisz.- próbował tłumaczyć Emil.
-No bo lubię, ale to nie znaczy, że możesz mnie od razu całować. - dziewczyna nie ukrywała zdenerwowania.
-Przepraszam. - powiedział chłopak ze spuszczoną głową.
Dziewczyna miała już coś powiedzieć, ale powstrzymała się i poszła do domu i wbiegła od razu do swojego pokoju. Zamyśliła sie o dziesiejszym wybryku Emila, był fajnym chłopakiem, ale ona kompletnie nic do niego nie poczuła dziś i znała go za krótko, myślała nad swoim zachowaniem, czy jakimś gestem nie dała przypadkiem złudnej nadzieji Emilowi? Wydawało jej się, że nie.
Następnego dnia Pyśka obudziła się ze strasznym bólem głowy, powiedziała o tym tacie, który stwierdził, że się rozchorowała i pozwolił jej zostać w domu. Dziewczyna zasnęła i obudziła się około 9:00, ból nie ustępował, wysłała SMS'a do fotografa, który robił jej zdjęcia, że jest chora i nie zjawi się na planie, szybko otrzymała odpowiedź:
"Dobrze, zostań w domu i zdrowiej. Max."
Następnie wysłała SMS'a do Jackie, czy mogłaby do niej przyjść, bo jest chora i sama w domu, mama w pracy, tata na planie, a Chris zapewne u któregoś z kumpli. Jackie odpisała, że zaraz będzie i że chce z nią pogadać, a Pyśka domyśliła się, że chodzi o Emila, ale nie miała głowy teraz, żeby o tym myśleć. Wysłała jeszcze jednego esa Jackie, zeby weszła bez dzwonienia itp i udała się prosto do jej pokoju. Po około 30 minutach Jackie już tam była.
-Cześć kochanie.- powiedziała na wejście Jackie.
-Cześć, siadaj.- odpowiedziała Pyśka, a w jej głosie słychać było, że jest rozchorowana.
Jackie usiadła na krześle przy łóżku Pyśki.
-Wiem, że jesteś chora i nie chcesz o tym gadać, ale Emil powiedział mi jak go potraktowałaś. - zaczęła rozmowę Jackie.
-Jak ja go potraktowałam? Czy jak on mnie? - odparła Pyśka nie ruszając nawet głową.
-Po prostu Cię polubił, nie musiałaś od razu dawać mu kosza.
-Wgl go nie znam, jak ty to sobie wyobrażasz? Nie pozwolę by obcy chłopak mnie całował.
-Ale on nie jest obcy.- powiedziała Jackie uniesionym tonem.
-Dla Ciebie nie jest, bo jesteście rodziną. A dla mnie nowo poznanym znajomym. - powiedziała Pyśka a chwilę potem zmieniła temat - Przyniesiesz mi jakieś tabletki na ból głowy?
Jackie kiwnęła potwierdzająco głową i wyszła a po chwili wróciła z jakimiś tabletkami i szklanką wody mineralnej. Podając Pyśce powiedziała;
-Przepraszam, nie powinnam zaczynać tego tematu zwłaszcza teraz, jesteś już prawie dorosła.
Pyśka posłała przyjaciółce uśmiech, gdy komórka Jackie zawibrowała.:
-Muszę lecieć.- oznajmiła Jackie.- Mam spotkanie z Hazzą.
-Uuu, no to leć, leć.
Jackie wyszła a Pyśka została sama, ale niedługo potem zjawiła się gosposia. Od razu przyszła spytać jak się Pyśka czuje i przyniosła jej wodę i różne tabletki oraz ziółka do picia. Dziewczyna leżała w łóżku, kiedy ktoś zapukał do drzwi jej pokoju, nie wiedziała kto to, nikogo się nie spodziewała. Gościem okazał się Zayn.
-Hej, co ty tu robisz?- spytała dziewczyna.
-Dowiedziałem się, że jesteś chora i zmyłem się szybciej z planu.- oznajmił.
-Kochany jesteś.- wymsknęło się Pyśce.
Zapanowała niezręczna cisza, którą przerwał Zayn:
-Jak się czujesz?
-Na 2 razy, wszystko mnie boli, a do tego jeszcze nagrywanie, jutro już zapewne będę musiała iść, cieszę się, że już prawie koniec, a potem moja osiemnastka.
Chłopak uśmiechnął sie.
-Jak z dziewczyną? - spytała Pyśka.
-Świetnie, dogadujemy się lepiej niż kiedykolwiek, dzięki Tobie.
Pyśka w myślach przeklinała samą siebie, uświadomiła sobie, że czuje do Zayna coś więcej niż przyjaźń, po wczorajszych słowach Jackie, prędzej nie dopuszczała tej myśli do siebie.
-Co jest?- spytał chłopak gdy zapadła cisza.
-A co ma być?
-Zawsze byłaś z entuzjazmem, a teraz taki smutas w Ciebie wstąpił.- wyjaśnił Zayn.
-Jestem chora.
Chłopak patrzył tylko na dziewczynę a potem oznajmił, że musi już iść, bo jest umówiony, Pyśka pożegnała go tylko zwykłym "cześć" nic więcej.
* MIESIĄC PÓŹNIEJ *
Pyśka i Zayn ćwiczyli swoje role codziennie, a w niedziele Zayn przychodził do niej do domu, gdy nadszedł ostatni dzień nagrywania, Pyśka zadowolona rano wstała i poszła ostatni dzień nagrywań, kampania na razie została przerwana na jakiś czas. Pyśka ubrała się w ten zestaw : http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/120741946 . I ruszyła na plan zdjęciowy spacerkiem, bo dziś zaczynali o 10:00 i kończyli o 15:00. Gdy Pyśka weszła na plan od razu została zawołana przez Zayna do siebie, przywitali się pocałunkiem w policzek.
-Dziś obchodzę miesiąc z ... - zaczął Zayn.
-Aha. Szczęścia i wytrwałości.- przerwała mu Pyśka.
-Dziękuję. Możemy potem pogadać? - spytał.
-Pewnie. - odparła pierwszy raz od dłuższego czasu entuzjastycznie Pyśka.
-I ten entuzjazm w Tobie kocham. - :3
Pyśka nic nie odpowiedziawszy poszła do charakteryzatorki i sama zmyła makijaż. Następnie została przebrana w jakąś sukienkę i poszła na plan. O dziwo dziś nagrywanie poszło szybko, trudność sprawiła tylko scena pocałunku Zayna i Pyśki, oboje byli skrępowani jednak jakoś wyszło. Następnie Pyśka poszła przebrać się w swoje ubrania i lekko się pomalowała, po czym udała się do Zayna:
-O czym chciałeś ze mną pogadać? - spytała
-No bo moja dziewczyna jest zazdrosna o to, że się przyjaźnimy i nie chce, żebyśmy się spotykali, więc nie możemy, zakańczam to w tym miejscu.- powiedział jednym tchem i bez żadnych emocji w głosie.
-Po tym wszystkim ty to tak po prostu kończysz?- dziewczynie napływały łzy do oczu, ale je powstrzymała.
-Niestety jestem do tego zmuszony, nie chcę a muszę.- chłopak chciał już odejść, ale zatrzymały go słowa dziewczyny:
-A ja cię pokochałam, okazałeś się zwykłym durniem.
-że co?- spytał, ale dziewczyna mu nie odpowiedziała i ze łzami w oczach wybiegła i pobiegła w stronę parku.
Na miejscu usiadła na jednej z ławek i chowając głowę w dłonach rozpłakała się. Płakała i myślała o tych wszystkich chwilach spędzonych razem z Zaynem, każdą realizowała z osoba i nie mogła dojść do wniosku gdzie zrobiła błąd, widocznie Zayn woli 'takie plastiki'. Nagle ktoś spytał:
-Dlaczego płaczesz?
Pyśka nie unosząc nawet głowy, zeby zobaczyć kto to odpowiedziała:
-Nie twój interes.
-Może i nie mój, ale chciałbym wiedzieć.
Chciałbym? Pyśka dopiero na te słowa uniosła głowę, by spojrzeć kto to i zobaczyła Oskara, jej byłego.
-Zakochałam się w nieodpowiednim chłopaku, wystarczy?
-Nie.- chłopak usiadł na ławce obok niej.- Opowiedz coś więcej.
Dziewczyna nie chciała, ale w pewnym momencie Oskar ją przytulił a ona opowiedziała mu wszystko od poznania Zayna do teraz.Chłopak próbował ją pocieszyć słowami:
-Nie przeżywaj, jesteś ładna, zgrabna, młoda, pożądana przez chłopaków, chociażby przeze mnie, Kubę czy Emila, skłóciliśmy się o Ciebie.
-O mnie? Nie zartuj. - powiedziała wyraźnie zaskoczona dziewczyna.
-Naprawdę tak było, a Chris oczywiście poparł Kubę i dlatego przestaliśmy się kumplować.
-Nie róbcie tego więcej, chodzi mi, że kończycie przyjaźń ze względu na dziewczynę, ja z żadnym z Was nie będę.- powiedziała Pyśka, chłopak próbował dowiedzieć się dlaczego, ale dziewczyna wstała z ławki i ruszyła w stronę domu, na miejscu czekała na nią mama, która od wejście spytała o plany na osiemnastke, więc dziewczyna zaczęła opowiadać o wynajęciu klubu itp, o temacie przewodnim itp. Byłaby przeszła normalnie do pokoju, ale mama zauważyła, że coś jest nie tak, więc Pyśka przytuliła się do niej i rozpłakała i opowiedziała wszystko po kolei,a mama dała jej radę, żeby się nie przejmowała, bo jest młoda i jak nie ten to będzie inny. Pyśce rady mamy zawsze pomagały. Następnie poszła do siebie do pokoju i przebrała się w zwykłe dresy i zbiegła na dół pomóc mamie. Przygotowały razem posiłek dla całej rodziny i z uśmiechem poszły do salonu i czekały na tate i Chrisa.
~Pyśka. :3
Takie nudne, ale kompletnie nie mam weny. ;c i jestem śpiąca, a jutro na 7:30 i jak na pocieszenie pierwszy WF. -.-
niedziela, 3 czerwca 2012
Up all night, part 1.
Kolejny dzień. Pyśka obudziła się i ze zrezygnowaniem poszła szykować się na plan zdjęciowy, założyła na siebie jeden ze swoich ulubionych zestawów a mianowicie to : http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/124297658 . Oczywiście bluzkę wciągnęła w spódniczkę, ale tak, że nie układała się od razu przy ciele, ale była trochę luźna. Umalowała się tylko tuszem. Umyła dokładnie zęby i zeszła na dół, gdzie czekał na nią już tata, po drodze mieli porozmawiać o wczorajszym incydencie Pyśki.
-Cześć córeczko.- powiedział David na widok Pyśki.- Ślicznie wyglądasz.
Córka podziękowała i pocałowała ojca w policzek na przywitanie. Nastepnie razem udali się do ojca samochodu i ruszyli na plan, po drodze ojciec zaczął rozmowę:
-Powinnienem Cię ukarać, ale ta cała Julliet nie podobała mi się od początku.
-Dziękuję tatusiu, chociaż Ty jeden to zauważyłeś.
Chwilę potem byli już na miejscu nagrywania, na Pyśkę od razu czekał Zayn, który ją uściskał na przywitanie.
-Dziękuję, gdyby nie ty, to pewnie nie napisałbym do...
-Nie ma za co.- przerwała mu Pyśka i poszła przed siebie za tatą.
Zayn nie wiedział o co chodzi Pyśce, ale potem ruszył za nią nie pytając o nim. Dziewczyna przywitała się z Seleną Gomez pocałunkiem w policzek a potem obydwie poszły do charakteryzatorki. Pyśce zmyto tusz i ubrano ją w zwykłe krótkie spodnie, ponieważ było gorąco, do tego luźną koszulkę na krótki rękaw, a na stopy trampki. Jedyne co Pyśce nie podobało się w jej bohaterce to styl ubierania. Kiedy wszystkich po kolei ucharakteryzowano zaczęto nagrywanie. W tym filmie były akurat przygotowania do przedstawienia szkolnego, w której Pyśka i Zayn mieli zagrać główne role. Ona- bo się zgłosiła, a on za karę. No i dalej nagrywano, a po skończonej pracy, rezyser poprosił, żeby Pyśka z Zaynem poćwiczyli razem, dziewczynie nie było to po myśli, sama nie wiedziała co się z nią działo od momentu kiedy dowiedziała się, że Zayn wraca do byłej. Jednak nie dała po sobie nic poznać, zachowała dobrą minę do złej gry i zgodziła się. Umówili się z Zaynem, że w każdą niedzielę będą ćwiczyli, bo Pyśka oprócz nagrywania ma jeszcze sesje do akcji 'SMILE, YOU ARE BEAUTIFUL'. Gdy wszystko było omówione Pyśka szybko pobiegła się przebrać w swoje ubrania i umalować, a potem pobiegła na kolejną sesję, najbliższy miesiąc nie zapowiadał się weseło, a pracowicie, jedynie co niedziele miała wolne i miała ćwiczyć z Zaynem. Jednak sama sobie wybrała tak, jej brat Chris nie wkręcał się w żadne filmy, reklamy itp, a przecież mógł, zawody rodziców na to mu pozwalały.
Na miejsu Pyśka musiała przebrać się w strój kąpielowy ( http://www.photoblog.pl/imclaire/124465114/744.html 9 ) i zaczęła pozowanie, lubiła to, bardziej od nagrywania filmów. A po skończonej sesji była tak zmęczona, że pierwsza jej myśl to John, ale on musiał akurat zawieźć Chrisa do dentysty i mame do jakiejś gwiazdy, tata musiał jechać zakupić coś do lodówki. Zayn akurat mial się spotkać, ze swoję byłą.
-No kurde.- zaklneła Pyśka.- Jak tylko znajde czas wolny to zrobie prawko.- pomyślała.
Nie miała innego wyboru, wykręciła numer Kuby i poprosiła o podwiezienie do domu, Chłopak ochoczo zgodził się. Dziewczyna usiadła na murku przed studiem i czekała, aż podjechało znajome jej bmw, wstała i podeszła.
-Dziękuję, że się zgodziłeś, byłeś moją ostatnią deską ratunku.- powiedziała na wejście.
-Nie ma za co, możesz dzwonić do mnie o każdej porze dnia i nocy- posłał uśmiech dziewczynie a to odwzajemniła mu tym samym, po czym chłopak dodał- zawsze lubiłem jak chodziłaś tak ubrana, eksponowałaś swoje mega długie nogi.
-Krytykowałeś mnie za nie, jak dobrze pamiętam.
-Ale tylko czasami, a jak jeszcze nie byliśmy razem to przyglądałem się Tobie z zachwytem, dopiero potem zaczęliśmy kręcić i byłem zazdrosny.- wyznał.
-Ooo, miło mi to słyszeć, szkoda, ze próbujesz nadrobić zaległości.- wymsknęło się dziewczynie, ale zaraz potem ugryzła się w język.
Gdy byli na miejscu dziewczyna mimo zmęczenia zapytała chłopaka czy wejdzie, a ten nie odmówił. Weszli od razu prosto do pokoju Pyśki, bo nikogo nie było w domu. Chłopak usiadł na łóżku dziewczyny.
-Poczekaj, przebiorę się.- oznajmiła dziewczyna.
-Dla mnie wyglądasz dobrze.
-Ale nie będę chodziła tak po domu.
Pyśka weszła do swojej łazienki z wybranymi ubraniami w ręku, nagle dziewczynie przypomniało się, że umówiła się z Jackie w Galerii, wyszła z łazienki z powrotem do pokoju, zamieniła ubrania na inne i weszła do łazienki, przebrała się to : http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/88384149 żeby nie było jej za gorąco, gdy wyszła Kuba nie oszczędził sobie powiedzenia czegoś o jej wyglądzie:
-Świetnie wyglądasz, to twarzy Ci w niebieskim.
-To ulubiony kolor Zayna. - wymsknęło się Pyśce.
-Jesteście razem?- próbował się dowiedzieć chłopak.
-Nie, skąd. To mój przyjaciel nikt więcej, a co?- powiedziała dziewczyna pakując do torebki, tzn. komórkę, portfel, perfumy, tusz itp.
-Szykujesz się gdzieś?- spytał Kuba.
-A tak, zapomniałam powiedzieć. Idę do Galerii, gdzie pewnie czeka już na mnie Jackie.
-Podrzucić Cię?- zaproponował chłopak.
-Jeżeli to nie będzie problemem.
-Żadnym.
Następnie chłopak zawiózł Pyśkę do Galerii, ta mu podziękowała i wysiadła. Czym prędzej pobiegła do jej i Jackie ulubionej kawiarni, gdzie jej przyjaciółka już była razem ze swoim młodszym bratem Alexem. Pyśka nie ucieszyła się na widok chłopca, ale za to na widok przyjaciółki bardzo. Przywitały się.
-Czemu tak długo?- spytała Jackie.
Pyśka opowiedziała jej wszystko, zaczynając od planu nagraniowego, a kończąc na sesji. Powiedziała też o tym, że Zayn wrócił do swojej byłej i o tym co się z nią dzieje po tej wiadomości, Jackie stwierdziła, że Pyśka czuje coś więcej do Zayna niż przyjaźń, ale Pyśka wyśmiała to. Następnie Pyśka opowiedziała o dzisiejszym spotkaniu z Kubą, Jackie zareagowała tylko głośnym 'ulala' i powiedziała, że Pyśka powinna wrócić do Kuby, bo on stara się o jej względy, ale Pyśka powiedziała, że nic już do niego nie czuje. Dziewczyny siedziały przy jednym ze stolików, gdy zadzwoniła komórka Jackie. Dziewczyna chwile rozmawiała a potem zwróciła się do Pyśki.
-O fuck, kompletnie zapomniałam, ze Emil ma zaraz przyjść.
-Emil?- Pyśka nie wiedziała o kim Jackie mówi.
-Mój kuzyn, wprowadził się do Londynu z Polski. - wyjaśniła Jackie, a Alex powiedział, ze Emil jest fajny.
-A przystojny?- zażartowała Pyśka.
-Sama zobaczysz.- odparła Jackie.- idzie w naszym kierunku.
Pyśka odwróciła się i zobaczyła chłopaka, wysoki, ciemne włosy, ciemne oczy, zadbana sylwetka, widać było, że ćwiczy. Podszedł i przywitał Jackie pocałunkiem w policzek a Alexa wziął na rękę i kilka razy podrzucił.
-Nono.- szepnęła Pyśka do przyjaciółki, a da od razu zareagowała:
-Emil, poznaj moją przyjaciółkę Pyśkę, Pyśka poznaj Emila.
-Ja cię znam, znaczy kojarzę: Pyśka Johnson tak? - powiedział chłopak podając rękę.
Dziewczyna kiwnęła potwierdzająco głową.
-miło mi.- powiedzieli równocześnie i się zaśmiali.
Nagle Emil zaproponował, żeby poszli usiąść przy fonntanie, trochę się ochłodzą, bo jest naprawdę gorąco, dziewczynom ten pomysł przypadł do gustu, ale nie tak bardzo jak Alexowi.
Poszli więc w stronę fontanny i usiedli na brzegu niej. Emil zaczął rozmowę z Pyśką, a Jackie przypatrywała im się z boku trzymając Alexa, który chciał wskoczyć do fontanny. Pyska i Emil bardzo dużo się śmieli, podczas, gdy Emil zaczął się przyglądać pierścionkowi na dłoni Pyśki Alex rzucił mu się na ramiona, a chłopak stracił równowagę i wleciał z Alexem do fontanny ciągnąc za sobą Pyśkę. Która próbując nie wlecieć wciągnęła za sobą Jackie i cała czwórka wylądowała w fontannie, zaczęli się chlapać, ale przyszedł gościu z ochrony i kazał im wyjść, więc opuścili fontannę, ale Pyśka zaproponowała, zeby przenieśli się do niej na podwórko i tam dokończyli zabawę. Wszystkim spodobał się ten pomysł i poszli na podwórko do Pyśki, gdzie Chris też chciała dołączyć do zabawy, a że u niego był Kuba i Oscar (?) to cała trójka dołączyła. Podzielili się na drużyny. Pyśka była z Jackie, Oscarem i Emilem na Chrisa, Kube i Alexa. Zaczęła się bitwa wodna, Kuba oblewał cały czas Pyśka która chowała się za Emilem, łapiąc go za ramiona. Wszyscy świetnie się bawili i wygłupiali, śmichu było przy tym co niemiara, nie zauważyli nawet kiedy fotoreporterzy robili im zdjęcia. Gdy zrobiło się późno zaczęli się rozchodzić, pierwszy poszedł Oscar, potem Kuba i Pyśka spytała się Chrisa skąd zna Oscara i dowiedziała się, że poznał go jakiś czas temu na jednej z imprez. Gdy zadzwonili po Jackie, Emil powiedział, ze idzie z nimi. Pyśka odprowadziła ich do furtki, a wtedy Emil pocałował Pyśkę.
-Dziękuję za mile spędzony dzień.- powiedział.
~Pyśka. :3
Dodaje nieskończony na proźbę Jackie, druga część jutro. <3
-Cześć córeczko.- powiedział David na widok Pyśki.- Ślicznie wyglądasz.
Córka podziękowała i pocałowała ojca w policzek na przywitanie. Nastepnie razem udali się do ojca samochodu i ruszyli na plan, po drodze ojciec zaczął rozmowę:
-Powinnienem Cię ukarać, ale ta cała Julliet nie podobała mi się od początku.
-Dziękuję tatusiu, chociaż Ty jeden to zauważyłeś.
Chwilę potem byli już na miejscu nagrywania, na Pyśkę od razu czekał Zayn, który ją uściskał na przywitanie.
-Dziękuję, gdyby nie ty, to pewnie nie napisałbym do...
-Nie ma za co.- przerwała mu Pyśka i poszła przed siebie za tatą.
Zayn nie wiedział o co chodzi Pyśce, ale potem ruszył za nią nie pytając o nim. Dziewczyna przywitała się z Seleną Gomez pocałunkiem w policzek a potem obydwie poszły do charakteryzatorki. Pyśce zmyto tusz i ubrano ją w zwykłe krótkie spodnie, ponieważ było gorąco, do tego luźną koszulkę na krótki rękaw, a na stopy trampki. Jedyne co Pyśce nie podobało się w jej bohaterce to styl ubierania. Kiedy wszystkich po kolei ucharakteryzowano zaczęto nagrywanie. W tym filmie były akurat przygotowania do przedstawienia szkolnego, w której Pyśka i Zayn mieli zagrać główne role. Ona- bo się zgłosiła, a on za karę. No i dalej nagrywano, a po skończonej pracy, rezyser poprosił, żeby Pyśka z Zaynem poćwiczyli razem, dziewczynie nie było to po myśli, sama nie wiedziała co się z nią działo od momentu kiedy dowiedziała się, że Zayn wraca do byłej. Jednak nie dała po sobie nic poznać, zachowała dobrą minę do złej gry i zgodziła się. Umówili się z Zaynem, że w każdą niedzielę będą ćwiczyli, bo Pyśka oprócz nagrywania ma jeszcze sesje do akcji 'SMILE, YOU ARE BEAUTIFUL'. Gdy wszystko było omówione Pyśka szybko pobiegła się przebrać w swoje ubrania i umalować, a potem pobiegła na kolejną sesję, najbliższy miesiąc nie zapowiadał się weseło, a pracowicie, jedynie co niedziele miała wolne i miała ćwiczyć z Zaynem. Jednak sama sobie wybrała tak, jej brat Chris nie wkręcał się w żadne filmy, reklamy itp, a przecież mógł, zawody rodziców na to mu pozwalały.
Na miejsu Pyśka musiała przebrać się w strój kąpielowy ( http://www.photoblog.pl/imclaire/124465114/744.html 9 ) i zaczęła pozowanie, lubiła to, bardziej od nagrywania filmów. A po skończonej sesji była tak zmęczona, że pierwsza jej myśl to John, ale on musiał akurat zawieźć Chrisa do dentysty i mame do jakiejś gwiazdy, tata musiał jechać zakupić coś do lodówki. Zayn akurat mial się spotkać, ze swoję byłą.
-No kurde.- zaklneła Pyśka.- Jak tylko znajde czas wolny to zrobie prawko.- pomyślała.
Nie miała innego wyboru, wykręciła numer Kuby i poprosiła o podwiezienie do domu, Chłopak ochoczo zgodził się. Dziewczyna usiadła na murku przed studiem i czekała, aż podjechało znajome jej bmw, wstała i podeszła.
-Dziękuję, że się zgodziłeś, byłeś moją ostatnią deską ratunku.- powiedziała na wejście.
-Nie ma za co, możesz dzwonić do mnie o każdej porze dnia i nocy- posłał uśmiech dziewczynie a to odwzajemniła mu tym samym, po czym chłopak dodał- zawsze lubiłem jak chodziłaś tak ubrana, eksponowałaś swoje mega długie nogi.
-Krytykowałeś mnie za nie, jak dobrze pamiętam.
-Ale tylko czasami, a jak jeszcze nie byliśmy razem to przyglądałem się Tobie z zachwytem, dopiero potem zaczęliśmy kręcić i byłem zazdrosny.- wyznał.
-Ooo, miło mi to słyszeć, szkoda, ze próbujesz nadrobić zaległości.- wymsknęło się dziewczynie, ale zaraz potem ugryzła się w język.
Gdy byli na miejscu dziewczyna mimo zmęczenia zapytała chłopaka czy wejdzie, a ten nie odmówił. Weszli od razu prosto do pokoju Pyśki, bo nikogo nie było w domu. Chłopak usiadł na łóżku dziewczyny.
-Poczekaj, przebiorę się.- oznajmiła dziewczyna.
-Dla mnie wyglądasz dobrze.
-Ale nie będę chodziła tak po domu.
Pyśka weszła do swojej łazienki z wybranymi ubraniami w ręku, nagle dziewczynie przypomniało się, że umówiła się z Jackie w Galerii, wyszła z łazienki z powrotem do pokoju, zamieniła ubrania na inne i weszła do łazienki, przebrała się to : http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/88384149 żeby nie było jej za gorąco, gdy wyszła Kuba nie oszczędził sobie powiedzenia czegoś o jej wyglądzie:
-Świetnie wyglądasz, to twarzy Ci w niebieskim.
-To ulubiony kolor Zayna. - wymsknęło się Pyśce.
-Jesteście razem?- próbował się dowiedzieć chłopak.
-Nie, skąd. To mój przyjaciel nikt więcej, a co?- powiedziała dziewczyna pakując do torebki, tzn. komórkę, portfel, perfumy, tusz itp.
-Szykujesz się gdzieś?- spytał Kuba.
-A tak, zapomniałam powiedzieć. Idę do Galerii, gdzie pewnie czeka już na mnie Jackie.
-Podrzucić Cię?- zaproponował chłopak.
-Jeżeli to nie będzie problemem.
-Żadnym.
Następnie chłopak zawiózł Pyśkę do Galerii, ta mu podziękowała i wysiadła. Czym prędzej pobiegła do jej i Jackie ulubionej kawiarni, gdzie jej przyjaciółka już była razem ze swoim młodszym bratem Alexem. Pyśka nie ucieszyła się na widok chłopca, ale za to na widok przyjaciółki bardzo. Przywitały się.
-Czemu tak długo?- spytała Jackie.
Pyśka opowiedziała jej wszystko, zaczynając od planu nagraniowego, a kończąc na sesji. Powiedziała też o tym, że Zayn wrócił do swojej byłej i o tym co się z nią dzieje po tej wiadomości, Jackie stwierdziła, że Pyśka czuje coś więcej do Zayna niż przyjaźń, ale Pyśka wyśmiała to. Następnie Pyśka opowiedziała o dzisiejszym spotkaniu z Kubą, Jackie zareagowała tylko głośnym 'ulala' i powiedziała, że Pyśka powinna wrócić do Kuby, bo on stara się o jej względy, ale Pyśka powiedziała, że nic już do niego nie czuje. Dziewczyny siedziały przy jednym ze stolików, gdy zadzwoniła komórka Jackie. Dziewczyna chwile rozmawiała a potem zwróciła się do Pyśki.
-O fuck, kompletnie zapomniałam, ze Emil ma zaraz przyjść.
-Emil?- Pyśka nie wiedziała o kim Jackie mówi.
-Mój kuzyn, wprowadził się do Londynu z Polski. - wyjaśniła Jackie, a Alex powiedział, ze Emil jest fajny.
-A przystojny?- zażartowała Pyśka.
-Sama zobaczysz.- odparła Jackie.- idzie w naszym kierunku.
Pyśka odwróciła się i zobaczyła chłopaka, wysoki, ciemne włosy, ciemne oczy, zadbana sylwetka, widać było, że ćwiczy. Podszedł i przywitał Jackie pocałunkiem w policzek a Alexa wziął na rękę i kilka razy podrzucił.
-Nono.- szepnęła Pyśka do przyjaciółki, a da od razu zareagowała:
-Emil, poznaj moją przyjaciółkę Pyśkę, Pyśka poznaj Emila.
-Ja cię znam, znaczy kojarzę: Pyśka Johnson tak? - powiedział chłopak podając rękę.
Dziewczyna kiwnęła potwierdzająco głową.
-miło mi.- powiedzieli równocześnie i się zaśmiali.
Nagle Emil zaproponował, żeby poszli usiąść przy fonntanie, trochę się ochłodzą, bo jest naprawdę gorąco, dziewczynom ten pomysł przypadł do gustu, ale nie tak bardzo jak Alexowi.
Poszli więc w stronę fontanny i usiedli na brzegu niej. Emil zaczął rozmowę z Pyśką, a Jackie przypatrywała im się z boku trzymając Alexa, który chciał wskoczyć do fontanny. Pyska i Emil bardzo dużo się śmieli, podczas, gdy Emil zaczął się przyglądać pierścionkowi na dłoni Pyśki Alex rzucił mu się na ramiona, a chłopak stracił równowagę i wleciał z Alexem do fontanny ciągnąc za sobą Pyśkę. Która próbując nie wlecieć wciągnęła za sobą Jackie i cała czwórka wylądowała w fontannie, zaczęli się chlapać, ale przyszedł gościu z ochrony i kazał im wyjść, więc opuścili fontannę, ale Pyśka zaproponowała, zeby przenieśli się do niej na podwórko i tam dokończyli zabawę. Wszystkim spodobał się ten pomysł i poszli na podwórko do Pyśki, gdzie Chris też chciała dołączyć do zabawy, a że u niego był Kuba i Oscar (?) to cała trójka dołączyła. Podzielili się na drużyny. Pyśka była z Jackie, Oscarem i Emilem na Chrisa, Kube i Alexa. Zaczęła się bitwa wodna, Kuba oblewał cały czas Pyśka która chowała się za Emilem, łapiąc go za ramiona. Wszyscy świetnie się bawili i wygłupiali, śmichu było przy tym co niemiara, nie zauważyli nawet kiedy fotoreporterzy robili im zdjęcia. Gdy zrobiło się późno zaczęli się rozchodzić, pierwszy poszedł Oscar, potem Kuba i Pyśka spytała się Chrisa skąd zna Oscara i dowiedziała się, że poznał go jakiś czas temu na jednej z imprez. Gdy zadzwonili po Jackie, Emil powiedział, ze idzie z nimi. Pyśka odprowadziła ich do furtki, a wtedy Emil pocałował Pyśkę.
-Dziękuję za mile spędzony dzień.- powiedział.
~Pyśka. :3
Dodaje nieskończony na proźbę Jackie, druga część jutro. <3
sobota, 2 czerwca 2012
Don't look into the past!
Pyśka weszła do domu jak gdyby nigdy nic i
chciała czym prędzej pobiec na górę, kiedy przy schodach usłyszała.:
Oboje pokiwali przecząco głowami. A w
głowie Pyśki zrodził się plan: zaprosi wszytkie najbliższe sobie osoby do
siebie do domu w którąś niedzielę i razem wymyślą wszystko, zaproszenia, kto ma
dać koncert, temat przewodni, miejsce imprezy itp.
Zayn podjechał prosto pod dom Pyśki,
gdzie Jackie również wysiadła, torby wnieść pomógł im Chris i Kuba, który
akurat u niego był, na widok Pyśki spuścił głowę w dół. Chłopaki torby
dziewczyn zanieśli prosto do pokoju Pyśki, a gdy Kuba wychodził z niego po raz
ostatni głośno westchnął. Dziewczyna go kompletnie olała i zamknęła za nim
drzwi, po czym usiadła na łóżku obok Jackie.
-A ty dokąd? Chyba mamy do pogadania. -
od razu poznała głos mamy, odwórciła się na pięcie, złożyła ręce pod piersiami
i wydukała:
-A więc słucham.- Pyśka próbowała udać
obojętną.
-Gdzie ty byłaś? I dlaczego zostawiłaś
Julliet samą?
-Byłam z Jackie na mieście, a ta wstrętna
krowa, mam na myśli Julliet cały czas się wywyższała, co to nie ona.- Pyśka
zaczęła pokażywać dziwne gesty zmieniając ton głosu próbowała naśladować
Julliet.- To twój pokój? No chyba sobie żartujesz, taki maały.- w tym momencie
wyszczerzyła oczy, a mama zaśmiała się.
-No dobrze, idź już do siebie, zobaczymy
co tata zadecyduje w tej sprawie.
Tata? tak tata. Pyśka ucieszyła się, bo
wiedziała, że David nie da jej kary ani nic, bo za bardzo ją kocha i
rozpieszcza. Dziewczyna wbiegła po schodach i wleciała do pokoju niczym huragan
zamykając za sobą drzwi na klucz. Rzuciła się na łóżko, ale chwilę potem
wstała, żeby przejrzeć ubrania w szafie. Jutro razem z Adylką miały rozpocząć
swój plan, musiała przecież przy tym dobrze wyglądać. Nerwowo przesuwała jeden
wieszak za drugim, aż w końcu stwierdziła, że nia ma co na siebie założyć.
Podbiegła jeszcze do drugiej szafy w której miała resztę ubrań, ale tam też nie
znalazła nic odpowiedniego. Ze zrezygnowaniem usiadła na podłodze i zaczęła
bezczynnie wpatrywać się w ubranie, które w tej chwili znajdowały się w całym
pokoju. Pyśka wstała i wyjęła komórkę z kieszeni, po czym wykręciła szybko
numer Jackie.
-Cześć... Muszę sobie kupić jakieś
ubrania... No chodź ze mną... Dobra, będę po Ciebie za pół godziny... do
zobaczonka. - powiedziała do słuchawki a potem rozłączyła się i wybiegła z
pokoju.
Nic nie oznamiając mamie wybiegła z domu,
a że do Jackie nie ma wcale tak daleko to postanowiła się przejść. Chwilę potem
była już pod drzwiami jej willi, zadzwoniła w dzwonek, a drzwi otworzył jej
młodszy brat jej przyjaciółki.
-Zawołaj Jackie.- powiedziała.
-Dobzie.- odparł chłopiec i zaraz zniknął
w głębi domu, a chwilę potem przyszła Jackie.
Dziewczyny przywitały się buziakiem w
policzek i poszły w stronę Galerii, po drodze rozmawiały kompletnie o
wszystkim.
-Ty, wiesz, że ten Zayn to mnie nawet
kręci.- wyznała Pyśka.
-No nie dziwię się, jest mega przystojny,
ale nie to co ten jego loczkowaty kumpel z zespołu, wiedziałam jak ma na imię,
pacz zapomniałam...
-Harry.- przerwała jej Pyśka.
-Bingo.!- zaśmiała się Jackie, a Pyśka
wystawiła do niej koniuszek języka.
Gdy doszły od razu wbiegły do ich
ulubionego sklepu, a mianowicie H&M, w poszukiwaniu odpowiedniej
stylizacji. Jackie chciała się dowiedzieć na jaką to okazję, więc Pyśka
wtajemniczyła ją w plan jej i Adylki.
-Najlepiej będzie jak podkreślisz sobie
talie.- powiedziała Jackie.
-No wiem, wiem. Ale nie chce obcisłej
sukienki, za często je noszę, chce, żeby ten zestaw był wyjątkowy, ale jak się
natrafi jakaś piękna sukienka to czemu by nie.- Pyśka podeszła do jednej ze
sklepowych półek i zaczęła przeglądać ubrania, jednak nic jej nie wpadło ' w
oko ' .
Przeszły chyba z 20 sklepów, kiedy w
głowie Jackie zrodził sie pomysł:
-A co powiesz na bokserkę, szorty z
wysokim stanem, szpilki i uwaga, uwaga.- przerwała na chwilę Jackie i wyjęła
coś zza pleców- i to.- Były to okulary kujonki.
Pyśka klasnęła w dłonie z zachwytu, a
potem zaczęła rozglądać się za odpowiednimi szortami i znalazła owe, z flagą
Wielkiej Brytanii. Bokserkę wybrała zwykłą, czarną, szpilki równiez klasyki w
tym samym kolorze.
Oczywiście zakupy nie skończyły się na
jednym zestawie, dziewczyny pokupowały sobie jeszcze różnorodne sukienki,
bluzki, szorty, spódniczki, rurki, bokserki, vansy, szpilki, koturny itp.
-Ej, ja chyba sobie kupię deskorolkę.-
powiedziała Pyśka.
-Zgłupiałaś?- odparła pytaniem stanowczo
Jackie.- Ty? Ty powinnaś podążać za trendami, grać w filmach, brać udział w
pokazach. Ja Cię widzę tylko i wyłącznie w szpilkach, a nie w jakiś trampkach,
za dużych koszulkach i dresach.
-No, ale czemu nie? Dużo dziewczyn jeździ
na deskach i ja ...
-Ale jeszcze więcej chłopaków.- przerwała
jej Jackie.
Przyjaciółki chwilę na siebie patrzyły.
-Może i ty masz rację.- powiedziała po
chwili milczenia Pyśka.- Nie znajdę czasu jazdę na desce. Poza tym muszę
dokończyć rolę w tym beznadziejnym filmie, pierwszy raz moj tata wziął się za
takie, za przeproszeniem gówno. Najgorszy scenariusz jaki widziałam.
-Nie przesadzaj, napewno wyjdzie z tego
hit. Znam wszystkie filmy, które wyreżyserował twój tata i są naprawdę świetne,
więc ten napewno też bdz.- Jackie posłała uśmiech Pyśce.
-Wątpie. Chodź wracajmy do domu.-
powiedziała.
-A jak my się zabierzemy z tymi torbami?-
spytała Jackie.
-No tak.- Pyśka szturchnęła się lekko w
czoło.- mój ten limuzyniarz- Pyśka mówiła tak na Johna.- dziś ma wozić coś tam
na jakąś salę, a twój chyba z nim co nie?
-Noo.
Dziewczyny przeniosły jakoś wszystkie
torby na ławke, a Pyśce nagle zaświtało w głowie.
-Przecież mogę zadzwonić po Zayna, chyba
się zgodzi odwieźć nas do domów.
Wyjęła komórkę z kieszeni i zadzwoniła,
chłopak odebrał za trzecim razem. Chwilę z nim rozmawiała o tym czy da radę
podjechać do Galerii i pomóc jej zabrać się z bagażami, chłopak zgodził się od
razu, a Pyśka odeszła chwilę na bok i poprosiła, żeby wziął ze sobą Harrego, bo
chce go z kimś zapoznać. Zayn nawet nie wypytywał.
Niczego nieświadoma Jackie siedziała na
ławce przyglądając się Pyśce, która rozmawiała przez komórkę, a chwilę potem
przyszła i usiadła na ławce obok oznajmiając, że Zayn zaraz po nie przyjedzie.
Siedziały na ławce w oczekiwaniu, na Zayna, bo Jackie nie wiedziała, że Harry
też będzie. Niedługo potem ujrzały chłopców na schodach, Pyśka pomachała do
Zayna, a ten od razu do niej podbiegł, przywitali się pocałunkiem w policzek.
-Dobrze Zayn, weź to, to, to, to.-
zaczęła Pyśka wskazywać palcem torby.- Nie no żartuję.- zaśmiała się.
Podczas gdy ona z Zaynem się śmiała,
Harry z Jackie zapoznawali się, chłopak od razu przypadł do gustu dziewczynie,
ona mu również. Hazza pomógł donieść torby Jackie do samochodu, a Zayn Pyśce.
Jakoś zapakowali 30 toreb do samochodu, do Pyśki należało 15, do Jackie ta sama
liczba. Pyśka usiadła z przodu obok Zayna, a Jackie i Harry z tyłu. Pyśka z
Zaynem byli tak pochłonięci rozmową, że nie zwracali uwago na Harrego i Jackie,
którzy rozmawiali ze sobą jakby byli razem. Harry zaprosił Jackie na randkę a
ta nie odmówiła rzecz jasna, nagle Pyśka powiedziała.:
-Za 3 miechy moja osiemnastka, trzeba coś
zorganizować.
-No koniecznie.- zaśmiał się Zayn.
-Myślałam, żeby wynająć jakiś klub, no
wiecie, żeby była mega imprezka. Ale bym chciała, żeby był jakiś temat
przewodni.
-Może One Direction Infection.-
zaproponował Zayn, a uśmiech nie schodził z jego twarzy.
-No chyba głupi jesteś.- Pyśka dźgnęła go
lekko w brzuch.
-Chcesz, zebym do wypadku doprowadził? -
:D
-Niee.- Pyśka wystawiła do niego język i
odwróciła się do Harrego i Jackie.- A może wy macie jakiś pomysł.
-Czemu lekceważysz Kubę?- spytała Jackie.
-Bo on odstawia scenki, a potem chce, żebym ja mu wszystko wybaczyła, nasz związek pod koniec to było pasmo niepowodzeń, ciągłe kłótnie, konflikty o wszystko i wgl. Nie dawałam już rady.- wyznała Pyśka.
Jackie objęła Pyśkę, a ta położyła głowę na jej ramieniu. A potem dziewczyna dopowiedziała:
-No sama zobacz, nie potrzebny mi chłopak, muszę skoncentrować się na karierze.
-W sumie masz rację. Masz mnie i to powinno Ci wystarczyć.
-Mam Ciebie, Adylkę i wiele innych osób, Zayn jest zajebistym kumplem, Selena Gomez też jest fajna no i inni. Od małego przyjaźniłam się z Cher Lloyd, kojarzysz?-spytała Pyśka Jackie, a ta kiwnęła potwierdzająco głową- Ale ona jest teraz mega popularna, dzwoni do mnie czasem, ale to nie to samo.
-Dobra, nie dołuj się bardziej, zmieńmy temat: masz już sukienkę na swoją osiemnastkę?- Jackie odchrząknęła.
Pyśka pokiwała przecząco głową i powiedziała, że nie zna jeszcze tematu przewodniego, a ma zamiar zaprosić wszystkich do siebie i wymyśleć pomysł.
-Mam pytanie odnośnie Kuby, mogę Ci je zadać?- spytała trochę niepewnie Jackie.
-Pewnie, dajesz.- odparła Pyśka.
-Czy on będzie na twojej osiemnastce?
-Tak, bo to kumpel Chrisa, no wiesz. A i nie obrazisz się jak zaproszę Oscara?- Pyśka spojrzała na Jackie.
-Pewnie, że nie. W końcu to twój były i mój też.- dziewczyny zaśmiały się.
Potem Jackie oznajmiła, że musi iść już do domu i Kuba zaproponował, że ją odwiezie, więc dziewczyna poprosiła Pyśkę żeby z nimi jechała. Pyśka niechętnie ale się zgodziła, zrobiła to dla przyjaciółki. Jechali w trójkę w ciszy, a gdy podwieźli Jackie, ta wysiadła podziękowała Kubie i pożegnała się z Pyśką pocałunkiem. Jej torby z zakupami pomógł wnieść jej tata. Kuba próbował rozpocząć rozmowę, ale Pyśka go ignorowała. Nie odzywała się do niego ani słowem.
-Będziesz mnie tak dalej ignorowała? Nie dasz mi szansy?- spytał wyraźnie podirytowany chłopak.
-Czy jeśli powiem, że MY jesteśmy skonczeni już jako para to dasz mi spokój?
-Nie.
-No właśnie, więc daruj sobie te denne pytania i daj mi tu wysiąść, nie mam zamiaru siedzieć z Tobą w jednym samochodzie.
Chłopak zaśmiał się ironicznie i zatrzymał a dziewczyna wysiadła i z uśmiechem na twarzy ruszyła w stronę domu Zayna, chciała zrobić mu niespodziankę, bo uznawała go za swojego przyjaciela.
Gdy doszła zapukała nieśmiało w drzwi, które otworzył jej Niall z bułką w ręku.
-Cześć.- powiedział cały zapchany.
-Hej, zawołasz Zayna żarłoczku?- zazartowała Pyśka.
-Pewnie i wcale nie jestem żarłoczkiem.- zagroził palcem Horan i zniknął w głębi domu, z którego chwilę potem wynurzył sie Zayn bez koszulki.
Pyśka próbowała powstrzymać wzrok, żeby nie patrzeć na jego tors i o dziwo udało jej się to.
-Hej. - przywitał się z nią chłopak i cmoknął ją w policzek.
-Siema przystojniaku.- zaśmiała się dziewczyna.
-Co tam? Nie spodziewałem się Ciebie.
-Miło mnie witasz.
-Nie, no przepraszam.
-Dasz się wyciągnać na rolki? Czy gdziekolwiek?- zapytała dziewczyna.
Chłopak przytaknąl i poszedł po koszulkę, następnie wrócił i wyszli. Udali się w strone domu Pyśki, żeby wziąć od niej rolki, a Zayn powiedział, że będzie przyglądał się jej jeździe. Gdy byli na miejscu przed domem siedział Kuba z Chrisem, dziewczyna przebiegła obok nich szybko, a Zayn czekał przed domem, chłopaki chcieli go zaczepić, ale nie zdążyli, bo Pyśka wybiegła szybko z domu z rolkami w dłoni, posłała uśmiech Zaynowi i ruszyła z nim w stronę parku, gdzie założyła rolki i ruszyła alejką przed siebie, a Zayn szedł z tyłu za nią, a ona co jakiś czas wracała w jego stronę i go pospieszała.
-Szybciej leniuchu.
-No już idę, no już.- odpowiadał chłopak, a widać było, że coś go gnębi.
-Co jest?- spytała w końcu Pyśka.- chodź usiądziemy i mi wszystko opowiesz.
Podeszli do jednej z ławek, po czym dziewczyna spojrzała na chłopaka i zachęciła go do opowiedzenia jej tego co go gnębi, więc on w końcu powiedział:
-Myślę o swojej byłej, nadal ją kocham, chciałbym się z nią pogodzić, no wiesz zależy mi na niej, dziś gdy ją mijałem uświadomiłem to sobie.
Pyśkę trochę zabolało wyznanie chłopaka, sama nie wiedziała czemu, jednak nie dała po sobie poznać, po czym powiedziała:
-Zadzwoń do niej, na co czekasz? Umów się z nią.
-Tak sądzisz?
-Tak właśnie sądze.
Chłopak chciał coś powiedzieć, ale w tym momencie zadzwoniła komórka Pyśki, na której ukazał się nieznany numer komórkowy, więc Pyśka odebrała, chwilę rozmawiała, a gdy zakończyła, podskoczyła na ławce i nie mogła opanować emocji.
-Co się stało?- zapytał zdziwiony chłopak.
-Poproszono mnie, żebym została twarzą akcji 'SMILE, YOU ARE BEAUTIFUL'.- dziewczyna zaczesała klaskać w dłonie.
-Gratuluję.- powiedział nieco nie przekonany chłopak, a dziewczyna wyczuła w jego głosie niepewność.
-Co jest? Sądzisz, że się nie nadaje?- spytała lekko zdenerwowana.
-Nie skądże, ale nie wiem czy dasz radę pogodzić nagrywanie filmów z róznorakimi sesjami itp.
-Nie wierzysz w moje możliwości?- zaśmiała się Pyśka.
-Oczywiście, że wierzę.
Pyśka poznała po głosie Zayna, że jest smutny, więc postanowiła zakończyć dzisiejsze spotkanie, wiedziała, że go nie pocieszy, bo nie umie, więc oznajmiła, że musi wracać i skłamała, że dostała pilnego SMS'a od taty. Nie wiedziała czemu, ale pierwszy raz skłamała swojego przyjaciela, było jej żal. Odjechała na rolkach do domu, a chłopak jeszcze chwilę siedział.
Gdy dziewczyna była przed domem dostała SMS'a o treści:
Dziękuję, zrobiłem tak jak powiedziałaś i dostałem szansę, jesteś moją najlepszą przyjaciółką, pamiętaj. Zayn, xxx
A więc Zayn jest ze swoją byłą. Pyśka nie mogła się z tym pogodzić, nie wiedziała co się z nią dzieje a gdy wjeżdzała na podwórko wleciała na Kubę.
-Przepraszam.- powiedziała i go minęła.
Gdy weszła do domu oznajmiła wszystkim, że została twarzą nowej akcji i musi lecieć na nową sesję. Wbiegła tylko na górę, przebrała się w 'małą czarną' i ruszyła na plan zdjęciowy, była już 17:00 więc zdjęcia trwały krótko, ale efekt był zadowalający.
Pyśka po udanej sesji wróciła do domu, zamknęła się w pokoju i nie wiedząc czemu rozpłakała się jak małe dziecko.
~Pyśka. :3
Miałam dodać zdjęcia, ale najwyżej kiedy indziej, bo nie znalazłam fajnych, ale poszukam i dodam, obiecuję. <3 No to rozdziałek dla Jackieee. ;* Troszkę długi mi wyszedł, ale musiałam nadrobić nieobecność i wgl. <3
-Szybciej leniuchu.
-No już idę, no już.- odpowiadał chłopak, a widać było, że coś go gnębi.
-Co jest?- spytała w końcu Pyśka.- chodź usiądziemy i mi wszystko opowiesz.
Podeszli do jednej z ławek, po czym dziewczyna spojrzała na chłopaka i zachęciła go do opowiedzenia jej tego co go gnębi, więc on w końcu powiedział:
-Myślę o swojej byłej, nadal ją kocham, chciałbym się z nią pogodzić, no wiesz zależy mi na niej, dziś gdy ją mijałem uświadomiłem to sobie.
Pyśkę trochę zabolało wyznanie chłopaka, sama nie wiedziała czemu, jednak nie dała po sobie poznać, po czym powiedziała:
-Zadzwoń do niej, na co czekasz? Umów się z nią.
-Tak sądzisz?
-Tak właśnie sądze.
Chłopak chciał coś powiedzieć, ale w tym momencie zadzwoniła komórka Pyśki, na której ukazał się nieznany numer komórkowy, więc Pyśka odebrała, chwilę rozmawiała, a gdy zakończyła, podskoczyła na ławce i nie mogła opanować emocji.
-Co się stało?- zapytał zdziwiony chłopak.
-Poproszono mnie, żebym została twarzą akcji 'SMILE, YOU ARE BEAUTIFUL'.- dziewczyna zaczesała klaskać w dłonie.
-Gratuluję.- powiedział nieco nie przekonany chłopak, a dziewczyna wyczuła w jego głosie niepewność.
-Co jest? Sądzisz, że się nie nadaje?- spytała lekko zdenerwowana.
-Nie skądże, ale nie wiem czy dasz radę pogodzić nagrywanie filmów z róznorakimi sesjami itp.
-Nie wierzysz w moje możliwości?- zaśmiała się Pyśka.
-Oczywiście, że wierzę.
Pyśka poznała po głosie Zayna, że jest smutny, więc postanowiła zakończyć dzisiejsze spotkanie, wiedziała, że go nie pocieszy, bo nie umie, więc oznajmiła, że musi wracać i skłamała, że dostała pilnego SMS'a od taty. Nie wiedziała czemu, ale pierwszy raz skłamała swojego przyjaciela, było jej żal. Odjechała na rolkach do domu, a chłopak jeszcze chwilę siedział.
Gdy dziewczyna była przed domem dostała SMS'a o treści:
Dziękuję, zrobiłem tak jak powiedziałaś i dostałem szansę, jesteś moją najlepszą przyjaciółką, pamiętaj. Zayn, xxx
A więc Zayn jest ze swoją byłą. Pyśka nie mogła się z tym pogodzić, nie wiedziała co się z nią dzieje a gdy wjeżdzała na podwórko wleciała na Kubę.
-Przepraszam.- powiedziała i go minęła.
Gdy weszła do domu oznajmiła wszystkim, że została twarzą nowej akcji i musi lecieć na nową sesję. Wbiegła tylko na górę, przebrała się w 'małą czarną' i ruszyła na plan zdjęciowy, była już 17:00 więc zdjęcia trwały krótko, ale efekt był zadowalający.
Pyśka po udanej sesji wróciła do domu, zamknęła się w pokoju i nie wiedząc czemu rozpłakała się jak małe dziecko.
~Pyśka. :3
Miałam dodać zdjęcia, ale najwyżej kiedy indziej, bo nie znalazłam fajnych, ale poszukam i dodam, obiecuję. <3 No to rozdziałek dla Jackieee. ;* Troszkę długi mi wyszedł, ale musiałam nadrobić nieobecność i wgl. <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)