-A ty dokąd? Chyba mamy do pogadania. -
od razu poznała głos mamy, odwórciła się na pięcie, złożyła ręce pod piersiami
i wydukała:
-A więc słucham.- Pyśka próbowała udać
obojętną.
-Gdzie ty byłaś? I dlaczego zostawiłaś
Julliet samą?
-Byłam z Jackie na mieście, a ta wstrętna
krowa, mam na myśli Julliet cały czas się wywyższała, co to nie ona.- Pyśka
zaczęła pokażywać dziwne gesty zmieniając ton głosu próbowała naśladować
Julliet.- To twój pokój? No chyba sobie żartujesz, taki maały.- w tym momencie
wyszczerzyła oczy, a mama zaśmiała się.
-No dobrze, idź już do siebie, zobaczymy
co tata zadecyduje w tej sprawie.
Tata? tak tata. Pyśka ucieszyła się, bo
wiedziała, że David nie da jej kary ani nic, bo za bardzo ją kocha i
rozpieszcza. Dziewczyna wbiegła po schodach i wleciała do pokoju niczym huragan
zamykając za sobą drzwi na klucz. Rzuciła się na łóżko, ale chwilę potem
wstała, żeby przejrzeć ubrania w szafie. Jutro razem z Adylką miały rozpocząć
swój plan, musiała przecież przy tym dobrze wyglądać. Nerwowo przesuwała jeden
wieszak za drugim, aż w końcu stwierdziła, że nia ma co na siebie założyć.
Podbiegła jeszcze do drugiej szafy w której miała resztę ubrań, ale tam też nie
znalazła nic odpowiedniego. Ze zrezygnowaniem usiadła na podłodze i zaczęła
bezczynnie wpatrywać się w ubranie, które w tej chwili znajdowały się w całym
pokoju. Pyśka wstała i wyjęła komórkę z kieszeni, po czym wykręciła szybko
numer Jackie.
-Cześć... Muszę sobie kupić jakieś
ubrania... No chodź ze mną... Dobra, będę po Ciebie za pół godziny... do
zobaczonka. - powiedziała do słuchawki a potem rozłączyła się i wybiegła z
pokoju.
Nic nie oznamiając mamie wybiegła z domu,
a że do Jackie nie ma wcale tak daleko to postanowiła się przejść. Chwilę potem
była już pod drzwiami jej willi, zadzwoniła w dzwonek, a drzwi otworzył jej
młodszy brat jej przyjaciółki.
-Zawołaj Jackie.- powiedziała.
-Dobzie.- odparł chłopiec i zaraz zniknął
w głębi domu, a chwilę potem przyszła Jackie.
Dziewczyny przywitały się buziakiem w
policzek i poszły w stronę Galerii, po drodze rozmawiały kompletnie o
wszystkim.
-Ty, wiesz, że ten Zayn to mnie nawet
kręci.- wyznała Pyśka.
-No nie dziwię się, jest mega przystojny,
ale nie to co ten jego loczkowaty kumpel z zespołu, wiedziałam jak ma na imię,
pacz zapomniałam...
-Harry.- przerwała jej Pyśka.
-Bingo.!- zaśmiała się Jackie, a Pyśka
wystawiła do niej koniuszek języka.
Gdy doszły od razu wbiegły do ich
ulubionego sklepu, a mianowicie H&M, w poszukiwaniu odpowiedniej
stylizacji. Jackie chciała się dowiedzieć na jaką to okazję, więc Pyśka
wtajemniczyła ją w plan jej i Adylki.
-Najlepiej będzie jak podkreślisz sobie
talie.- powiedziała Jackie.
-No wiem, wiem. Ale nie chce obcisłej
sukienki, za często je noszę, chce, żeby ten zestaw był wyjątkowy, ale jak się
natrafi jakaś piękna sukienka to czemu by nie.- Pyśka podeszła do jednej ze
sklepowych półek i zaczęła przeglądać ubrania, jednak nic jej nie wpadło ' w
oko ' .
Przeszły chyba z 20 sklepów, kiedy w
głowie Jackie zrodził sie pomysł:
-A co powiesz na bokserkę, szorty z
wysokim stanem, szpilki i uwaga, uwaga.- przerwała na chwilę Jackie i wyjęła
coś zza pleców- i to.- Były to okulary kujonki.
Pyśka klasnęła w dłonie z zachwytu, a
potem zaczęła rozglądać się za odpowiednimi szortami i znalazła owe, z flagą
Wielkiej Brytanii. Bokserkę wybrała zwykłą, czarną, szpilki równiez klasyki w
tym samym kolorze.
Oczywiście zakupy nie skończyły się na
jednym zestawie, dziewczyny pokupowały sobie jeszcze różnorodne sukienki,
bluzki, szorty, spódniczki, rurki, bokserki, vansy, szpilki, koturny itp.
-Ej, ja chyba sobie kupię deskorolkę.-
powiedziała Pyśka.
-Zgłupiałaś?- odparła pytaniem stanowczo
Jackie.- Ty? Ty powinnaś podążać za trendami, grać w filmach, brać udział w
pokazach. Ja Cię widzę tylko i wyłącznie w szpilkach, a nie w jakiś trampkach,
za dużych koszulkach i dresach.
-No, ale czemu nie? Dużo dziewczyn jeździ
na deskach i ja ...
-Ale jeszcze więcej chłopaków.- przerwała
jej Jackie.
Przyjaciółki chwilę na siebie patrzyły.
-Może i ty masz rację.- powiedziała po
chwili milczenia Pyśka.- Nie znajdę czasu jazdę na desce. Poza tym muszę
dokończyć rolę w tym beznadziejnym filmie, pierwszy raz moj tata wziął się za
takie, za przeproszeniem gówno. Najgorszy scenariusz jaki widziałam.
-Nie przesadzaj, napewno wyjdzie z tego
hit. Znam wszystkie filmy, które wyreżyserował twój tata i są naprawdę świetne,
więc ten napewno też bdz.- Jackie posłała uśmiech Pyśce.
-Wątpie. Chodź wracajmy do domu.-
powiedziała.
-A jak my się zabierzemy z tymi torbami?-
spytała Jackie.
-No tak.- Pyśka szturchnęła się lekko w
czoło.- mój ten limuzyniarz- Pyśka mówiła tak na Johna.- dziś ma wozić coś tam
na jakąś salę, a twój chyba z nim co nie?
-Noo.
Dziewczyny przeniosły jakoś wszystkie
torby na ławke, a Pyśce nagle zaświtało w głowie.
-Przecież mogę zadzwonić po Zayna, chyba
się zgodzi odwieźć nas do domów.
Wyjęła komórkę z kieszeni i zadzwoniła,
chłopak odebrał za trzecim razem. Chwilę z nim rozmawiała o tym czy da radę
podjechać do Galerii i pomóc jej zabrać się z bagażami, chłopak zgodził się od
razu, a Pyśka odeszła chwilę na bok i poprosiła, żeby wziął ze sobą Harrego, bo
chce go z kimś zapoznać. Zayn nawet nie wypytywał.
Niczego nieświadoma Jackie siedziała na
ławce przyglądając się Pyśce, która rozmawiała przez komórkę, a chwilę potem
przyszła i usiadła na ławce obok oznajmiając, że Zayn zaraz po nie przyjedzie.
Siedziały na ławce w oczekiwaniu, na Zayna, bo Jackie nie wiedziała, że Harry
też będzie. Niedługo potem ujrzały chłopców na schodach, Pyśka pomachała do
Zayna, a ten od razu do niej podbiegł, przywitali się pocałunkiem w policzek.
-Dobrze Zayn, weź to, to, to, to.-
zaczęła Pyśka wskazywać palcem torby.- Nie no żartuję.- zaśmiała się.
Podczas gdy ona z Zaynem się śmiała,
Harry z Jackie zapoznawali się, chłopak od razu przypadł do gustu dziewczynie,
ona mu również. Hazza pomógł donieść torby Jackie do samochodu, a Zayn Pyśce.
Jakoś zapakowali 30 toreb do samochodu, do Pyśki należało 15, do Jackie ta sama
liczba. Pyśka usiadła z przodu obok Zayna, a Jackie i Harry z tyłu. Pyśka z
Zaynem byli tak pochłonięci rozmową, że nie zwracali uwago na Harrego i Jackie,
którzy rozmawiali ze sobą jakby byli razem. Harry zaprosił Jackie na randkę a
ta nie odmówiła rzecz jasna, nagle Pyśka powiedziała.:
-Za 3 miechy moja osiemnastka, trzeba coś
zorganizować.
-No koniecznie.- zaśmiał się Zayn.
-Myślałam, żeby wynająć jakiś klub, no
wiecie, żeby była mega imprezka. Ale bym chciała, żeby był jakiś temat
przewodni.
-Może One Direction Infection.-
zaproponował Zayn, a uśmiech nie schodził z jego twarzy.
-No chyba głupi jesteś.- Pyśka dźgnęła go
lekko w brzuch.
-Chcesz, zebym do wypadku doprowadził? -
:D
-Niee.- Pyśka wystawiła do niego język i
odwróciła się do Harrego i Jackie.- A może wy macie jakiś pomysł.
-Czemu lekceważysz Kubę?- spytała Jackie.
-Bo on odstawia scenki, a potem chce, żebym ja mu wszystko wybaczyła, nasz związek pod koniec to było pasmo niepowodzeń, ciągłe kłótnie, konflikty o wszystko i wgl. Nie dawałam już rady.- wyznała Pyśka.
Jackie objęła Pyśkę, a ta położyła głowę na jej ramieniu. A potem dziewczyna dopowiedziała:
-No sama zobacz, nie potrzebny mi chłopak, muszę skoncentrować się na karierze.
-W sumie masz rację. Masz mnie i to powinno Ci wystarczyć.
-Mam Ciebie, Adylkę i wiele innych osób, Zayn jest zajebistym kumplem, Selena Gomez też jest fajna no i inni. Od małego przyjaźniłam się z Cher Lloyd, kojarzysz?-spytała Pyśka Jackie, a ta kiwnęła potwierdzająco głową- Ale ona jest teraz mega popularna, dzwoni do mnie czasem, ale to nie to samo.
-Dobra, nie dołuj się bardziej, zmieńmy temat: masz już sukienkę na swoją osiemnastkę?- Jackie odchrząknęła.
Pyśka pokiwała przecząco głową i powiedziała, że nie zna jeszcze tematu przewodniego, a ma zamiar zaprosić wszystkich do siebie i wymyśleć pomysł.
-Mam pytanie odnośnie Kuby, mogę Ci je zadać?- spytała trochę niepewnie Jackie.
-Pewnie, dajesz.- odparła Pyśka.
-Czy on będzie na twojej osiemnastce?
-Tak, bo to kumpel Chrisa, no wiesz. A i nie obrazisz się jak zaproszę Oscara?- Pyśka spojrzała na Jackie.
-Pewnie, że nie. W końcu to twój były i mój też.- dziewczyny zaśmiały się.
Potem Jackie oznajmiła, że musi iść już do domu i Kuba zaproponował, że ją odwiezie, więc dziewczyna poprosiła Pyśkę żeby z nimi jechała. Pyśka niechętnie ale się zgodziła, zrobiła to dla przyjaciółki. Jechali w trójkę w ciszy, a gdy podwieźli Jackie, ta wysiadła podziękowała Kubie i pożegnała się z Pyśką pocałunkiem. Jej torby z zakupami pomógł wnieść jej tata. Kuba próbował rozpocząć rozmowę, ale Pyśka go ignorowała. Nie odzywała się do niego ani słowem.
-Będziesz mnie tak dalej ignorowała? Nie dasz mi szansy?- spytał wyraźnie podirytowany chłopak.
-Czy jeśli powiem, że MY jesteśmy skonczeni już jako para to dasz mi spokój?
-Nie.
-No właśnie, więc daruj sobie te denne pytania i daj mi tu wysiąść, nie mam zamiaru siedzieć z Tobą w jednym samochodzie.
Chłopak zaśmiał się ironicznie i zatrzymał a dziewczyna wysiadła i z uśmiechem na twarzy ruszyła w stronę domu Zayna, chciała zrobić mu niespodziankę, bo uznawała go za swojego przyjaciela.
Gdy doszła zapukała nieśmiało w drzwi, które otworzył jej Niall z bułką w ręku.
-Cześć.- powiedział cały zapchany.
-Hej, zawołasz Zayna żarłoczku?- zazartowała Pyśka.
-Pewnie i wcale nie jestem żarłoczkiem.- zagroził palcem Horan i zniknął w głębi domu, z którego chwilę potem wynurzył sie Zayn bez koszulki.
Pyśka próbowała powstrzymać wzrok, żeby nie patrzeć na jego tors i o dziwo udało jej się to.
-Hej. - przywitał się z nią chłopak i cmoknął ją w policzek.
-Siema przystojniaku.- zaśmiała się dziewczyna.
-Co tam? Nie spodziewałem się Ciebie.
-Miło mnie witasz.
-Nie, no przepraszam.
-Dasz się wyciągnać na rolki? Czy gdziekolwiek?- zapytała dziewczyna.
Chłopak przytaknąl i poszedł po koszulkę, następnie wrócił i wyszli. Udali się w strone domu Pyśki, żeby wziąć od niej rolki, a Zayn powiedział, że będzie przyglądał się jej jeździe. Gdy byli na miejscu przed domem siedział Kuba z Chrisem, dziewczyna przebiegła obok nich szybko, a Zayn czekał przed domem, chłopaki chcieli go zaczepić, ale nie zdążyli, bo Pyśka wybiegła szybko z domu z rolkami w dłoni, posłała uśmiech Zaynowi i ruszyła z nim w stronę parku, gdzie założyła rolki i ruszyła alejką przed siebie, a Zayn szedł z tyłu za nią, a ona co jakiś czas wracała w jego stronę i go pospieszała.
-Szybciej leniuchu.
-No już idę, no już.- odpowiadał chłopak, a widać było, że coś go gnębi.
-Co jest?- spytała w końcu Pyśka.- chodź usiądziemy i mi wszystko opowiesz.
Podeszli do jednej z ławek, po czym dziewczyna spojrzała na chłopaka i zachęciła go do opowiedzenia jej tego co go gnębi, więc on w końcu powiedział:
-Myślę o swojej byłej, nadal ją kocham, chciałbym się z nią pogodzić, no wiesz zależy mi na niej, dziś gdy ją mijałem uświadomiłem to sobie.
Pyśkę trochę zabolało wyznanie chłopaka, sama nie wiedziała czemu, jednak nie dała po sobie poznać, po czym powiedziała:
-Zadzwoń do niej, na co czekasz? Umów się z nią.
-Tak sądzisz?
-Tak właśnie sądze.
Chłopak chciał coś powiedzieć, ale w tym momencie zadzwoniła komórka Pyśki, na której ukazał się nieznany numer komórkowy, więc Pyśka odebrała, chwilę rozmawiała, a gdy zakończyła, podskoczyła na ławce i nie mogła opanować emocji.
-Co się stało?- zapytał zdziwiony chłopak.
-Poproszono mnie, żebym została twarzą akcji 'SMILE, YOU ARE BEAUTIFUL'.- dziewczyna zaczesała klaskać w dłonie.
-Gratuluję.- powiedział nieco nie przekonany chłopak, a dziewczyna wyczuła w jego głosie niepewność.
-Co jest? Sądzisz, że się nie nadaje?- spytała lekko zdenerwowana.
-Nie skądże, ale nie wiem czy dasz radę pogodzić nagrywanie filmów z róznorakimi sesjami itp.
-Nie wierzysz w moje możliwości?- zaśmiała się Pyśka.
-Oczywiście, że wierzę.
Pyśka poznała po głosie Zayna, że jest smutny, więc postanowiła zakończyć dzisiejsze spotkanie, wiedziała, że go nie pocieszy, bo nie umie, więc oznajmiła, że musi wracać i skłamała, że dostała pilnego SMS'a od taty. Nie wiedziała czemu, ale pierwszy raz skłamała swojego przyjaciela, było jej żal. Odjechała na rolkach do domu, a chłopak jeszcze chwilę siedział.
Gdy dziewczyna była przed domem dostała SMS'a o treści:
Dziękuję, zrobiłem tak jak powiedziałaś i dostałem szansę, jesteś moją najlepszą przyjaciółką, pamiętaj. Zayn, xxx
A więc Zayn jest ze swoją byłą. Pyśka nie mogła się z tym pogodzić, nie wiedziała co się z nią dzieje a gdy wjeżdzała na podwórko wleciała na Kubę.
-Przepraszam.- powiedziała i go minęła.
Gdy weszła do domu oznajmiła wszystkim, że została twarzą nowej akcji i musi lecieć na nową sesję. Wbiegła tylko na górę, przebrała się w 'małą czarną' i ruszyła na plan zdjęciowy, była już 17:00 więc zdjęcia trwały krótko, ale efekt był zadowalający.
Pyśka po udanej sesji wróciła do domu, zamknęła się w pokoju i nie wiedząc czemu rozpłakała się jak małe dziecko.
~Pyśka. :3
Miałam dodać zdjęcia, ale najwyżej kiedy indziej, bo nie znalazłam fajnych, ale poszukam i dodam, obiecuję. <3 No to rozdziałek dla Jackieee. ;* Troszkę długi mi wyszedł, ale musiałam nadrobić nieobecność i wgl. <3
-Szybciej leniuchu.
-No już idę, no już.- odpowiadał chłopak, a widać było, że coś go gnębi.
-Co jest?- spytała w końcu Pyśka.- chodź usiądziemy i mi wszystko opowiesz.
Podeszli do jednej z ławek, po czym dziewczyna spojrzała na chłopaka i zachęciła go do opowiedzenia jej tego co go gnębi, więc on w końcu powiedział:
-Myślę o swojej byłej, nadal ją kocham, chciałbym się z nią pogodzić, no wiesz zależy mi na niej, dziś gdy ją mijałem uświadomiłem to sobie.
Pyśkę trochę zabolało wyznanie chłopaka, sama nie wiedziała czemu, jednak nie dała po sobie poznać, po czym powiedziała:
-Zadzwoń do niej, na co czekasz? Umów się z nią.
-Tak sądzisz?
-Tak właśnie sądze.
Chłopak chciał coś powiedzieć, ale w tym momencie zadzwoniła komórka Pyśki, na której ukazał się nieznany numer komórkowy, więc Pyśka odebrała, chwilę rozmawiała, a gdy zakończyła, podskoczyła na ławce i nie mogła opanować emocji.
-Co się stało?- zapytał zdziwiony chłopak.
-Poproszono mnie, żebym została twarzą akcji 'SMILE, YOU ARE BEAUTIFUL'.- dziewczyna zaczesała klaskać w dłonie.
-Gratuluję.- powiedział nieco nie przekonany chłopak, a dziewczyna wyczuła w jego głosie niepewność.
-Co jest? Sądzisz, że się nie nadaje?- spytała lekko zdenerwowana.
-Nie skądże, ale nie wiem czy dasz radę pogodzić nagrywanie filmów z róznorakimi sesjami itp.
-Nie wierzysz w moje możliwości?- zaśmiała się Pyśka.
-Oczywiście, że wierzę.
Pyśka poznała po głosie Zayna, że jest smutny, więc postanowiła zakończyć dzisiejsze spotkanie, wiedziała, że go nie pocieszy, bo nie umie, więc oznajmiła, że musi wracać i skłamała, że dostała pilnego SMS'a od taty. Nie wiedziała czemu, ale pierwszy raz skłamała swojego przyjaciela, było jej żal. Odjechała na rolkach do domu, a chłopak jeszcze chwilę siedział.
Gdy dziewczyna była przed domem dostała SMS'a o treści:
Dziękuję, zrobiłem tak jak powiedziałaś i dostałem szansę, jesteś moją najlepszą przyjaciółką, pamiętaj. Zayn, xxx
A więc Zayn jest ze swoją byłą. Pyśka nie mogła się z tym pogodzić, nie wiedziała co się z nią dzieje a gdy wjeżdzała na podwórko wleciała na Kubę.
-Przepraszam.- powiedziała i go minęła.
Gdy weszła do domu oznajmiła wszystkim, że została twarzą nowej akcji i musi lecieć na nową sesję. Wbiegła tylko na górę, przebrała się w 'małą czarną' i ruszyła na plan zdjęciowy, była już 17:00 więc zdjęcia trwały krótko, ale efekt był zadowalający.
Pyśka po udanej sesji wróciła do domu, zamknęła się w pokoju i nie wiedząc czemu rozpłakała się jak małe dziecko.
~Pyśka. :3
Miałam dodać zdjęcia, ale najwyżej kiedy indziej, bo nie znalazłam fajnych, ale poszukam i dodam, obiecuję. <3 No to rozdziałek dla Jackieee. ;* Troszkę długi mi wyszedł, ale musiałam nadrobić nieobecność i wgl. <3
dziękuję ci <3 boskie jak zawsze <3 <3 ;**********
OdpowiedzUsuń