Dziś Jackie miała przedstawić Pyśce swojego nowego chłopaka, więc dziewczyna czekała na nią w kawiarni w galerii przy ich ulubionym stoliku. Miała na sobie bluzkę białą na ramiączka i wysoką spódniczkę w kolorze żółtym, na nogach miała szpilki- klasyki, czarne. Czekała przy stoliku trzymając jedną nogę na nodze, przy czym eksponowała swoej zgrabne udo.
-Witaj.- ktoś zasłonił jej oczy z tyłu, a ona poznała po głosie, ze to Jackie.
-Cześć głuptasku.- Pyśka odwróciła się gwałtownie gdy Jackie odsłoniła jej oczy.- OSCAR?- nie mogła uwierzyć na widok chłopaka Jackie, to był jej były.
Jackie popatrzyła niepewnie a to na Oscara, a to na Pyśkę, a potem złożyła ręcę na klatce piersiowej oczekując wyjaśnień.
-To moja była dziewczyna.- powiedział Oscar obejmując Jackie, ale ta wyrwała się i odeszła.
Pyśka chciała pobiec za nią, ale Oscar złapał ją za nadgarstek.
-Zostaw ja. Zajmijmy się sobą.- powiedział i uśmiechnał się uroczo.
-Mam chłopaka.- zaprotestowała Pyśka.
-A ja mam dziewczynę i nie chodzi o to co masz na myśli, opowiemy sobie co tam u nas, w końcu nie wiedzieliśmy się 2 lata.
Pyśka popatrzyła jeszcze chwilę w stronę Jackie, a potem uległa Oscarowi i usiadła przy stoliku, a on naprzeciwko niej.
-Możesz mi powiedzieć co robisz w Londynie?- spytała- Ja byłam na wakacje w Warszawie, czyżbyś i ty był tym razem w moim rodzinnym mieście na wakacjach?
-Nie, skądże.-zaśmiał się- zacząłem studiować tutaj.
-Naprawdę?- dziewczyna nie mogła uwierzyć własnym uszom.- Zawsze olewałeś naukę.
Oscar zaśmiał się, a potem podszedł do nich kelner, chłopak zamówił ciasto karmelowe i pepsi, a Pyśka wodę mineralną.
-Nadal jesteś na diecie?- spytał gdy zobaczył, ze kelner podaje jej tylko wodę.
-Dbam o linie i tyle.- dziewczyna popiła wodę.
-Masz dobrą linię, fajne nogi tak wgl.- Oscar uśmiechnął się do Pyśki zachęcająco.
-Spadaj.- odparła dziewczyna i wstała.- Nie powinnam się zgadzać na spotkanie, znaczy na to co teraz tu..- zaczęła się jąkać- no znaczy na rozmowę z Tobą. Jesteś chłopakiem mojej najlepszej przyjaciółki.
Pyśka miała już iść, ale Oscar złapał ją i przyciągnął do siebie tak, że usiadła mu na kolanach, kiedy wstawała zobaczyła ich Jackie, która z płaczem odbiegła od nich.Pyśka czym prędzej zerwała się z kolan Oscara i zaczęła krzyczeć:
-Idioto co ty zrobiłeś?-spoliczkowała go i ruszyła w strone Jackie jednak ciężko biegło jej się na szpilkach.
W tym czasie Jackie biegła przed siebie, wbiegła do swojego domu i nic nie mówiąc zatrzasnęła się w pokoju. Rzuciła się na łóżko i rozpłakała. Chwilę potem do drzwi jej pokoju zapukała Pyśka.
-Wpuść mnie, wyjaśnię Ci wszystko.- powiedziała.
-Idź stąd. Jesteś zwykłą dziwką.- wydarła się Jackie, a Pyśka poczuła bół, miała już coś powiedzieć, ale odeszła. Szła zrezygnowana do domu, zdjęła szpilki i szła na boso, a po policzkach płynęły jej łzy. Usiadła z wielkim zrezygnowanie na jednej z ławek i rozpłakała się jak małe dziecko, spuściła głowę w dół tak, że grzywka zasłaniała jej oczy.
-Przepraszam, czy możemy się dosiąść?- usłyszała jakiś głos i skinęła tylko potwierdzająco głową nie patrząc na osoby siadające obok niej, myślała tylko o tym, że straciła przyjaciółkę. Usłyszła jak osoby siedzące rozmawiają ze sobą jak to się kochają i że rozłąka będzie dla nich ciężka. Spojrzała kątem oka na nich i zobaczyła przystojnego mulata z wysoko postawionymi włosami w bejzbolówce, obok niego siedziała ciemna blondynka z mega czerwonymi ustami. Pyśka chciała już iść, ale nie miała siły, więc zadzwoniła po Kube.
-Cześć kotku... Przyjedziesz po mnie?.... Teraz do parku...Siedzę.... Dobrze, będę tam... Tak, poczekam.- rozłączyła się i wstała z ławki posyłając tylko lekki uśmiech osobom siedząvym na niej, ruszyła przed siebie w stronę ulicy którą wyznaczył dla niej Kuba.
Czekała na miejscu jakieś 15 minut, aż zatrzymało się przy niej znajome BMW do którego od razu wsiadła. Przywitała się ze swoim chłopakiem pocałunkiem, a potem ruszyli i Pyśka wszystko mu opowiedziała, a na jego twarzy zagościła złość.
-Zabiję tego gnojka.- powiedział przez zaciśnięte zęby.
-Kuba nie o to chodzi, straciłam przyjaciółkę. Czy ty to rozumiesz?- dziewczyna cała buzowała.
-Co mnie to obchodzi?- krzyknął chłopak.-Jakiś koleś Cb podrywa, ale nie dziwię sie, zobacz jak ty się ubrałaś, całe uda ci widać, niedługo nago będziesz chodziła.
Pyśka nie wytrzymała chwili dłużej:
-Coś Ci nie pasuje? Jestem początkującą modelką, lubię swoje ciało. Wysadź mnie tu.- krzyknęła ze złością, chłopak natychmiastowo się zatrzymał.- Dziękuję bardzo.-powiedziała z sarkazmem i wysiadła.
Ruszyła w stronę domu z płaczem, weszła do swej willi ze zrezygnowaniem, usiadła na kanapie w salonie i zaczęła bezczynnie wpatrywać się w ekran telewizora i zobaczyła w nim jakiś pięciu chłopaków wchodzących w skład One Direction, jednego z nich kojarzyła, jakby go gdzieś spotkała, ale kompletnie nie mogła sobie przypomnieć gdzie. Przyglądała się bardzo uważnie jednak nie skojarzyła gdzie, zanim przeminęli.
~Pyśka. : 3
Special for Jackie. Love you bejboszku. <3
uhuhuhuhu. Oscara się mj podrywa ? :DDD hahahahahha. buuuuuum. mój związek trwał tylko kilka minut . oł jeeeeeee. rekord :D
OdpowiedzUsuń