" bądź mym kaprysem, zachcianką, tą ulubioną. <3 Zayn, xxx "
Kompletnie olałam tego SMS'a, ale potem całą noc myślałam o tym, czy nie powinnam spotkać się z Zaynem i wyjaśnić z nim wszystkiego, jednak doszłam do wnoisku, że lepiej nie, nie wspominam dobrze swoich związków. Zasnęłam.
Obudziłam się dopiero rano i od razu zbiegłam na śniadanie, bo była juz 10:00, zjadłam posiłek przygotowany przez mamę, a potem przebrałam się w dresy, związałam włosy w kucyk i poszłam pobiegać. Oczywiście wziełam ze sobą swojego Iphone i słuchałam muzyki. Wyszłam z domu i ruszyłam biegiem, nie za wolnym, nie za szybkim w strone parku, a potem przez park, a gdy z niego wybiegłam musiałam zatrzymać się na pasach przy kiosku, gdzie spojrzałam na gazety, a na jednym z wydań ujrzałam napis "Zayn Malik opowiada o wymarzonej dziewczynie". Nie wiem co mnie tknęło, ale kupiłam tą gazetę. Zwinęłam ją i ruszyłam do domu, gdzie szybko otworzyłam wydanie na stronie, gdzie było zdjecie Zayna i przeczytałam to co było napisane, a mianowicie " Zayn znalazł już swój ideał, mimo odrzucenia ze strony dziewczyny chłopak zapowiedział, ze będzie walczył do końca, bo według niego jest o kogo. Doszły do nas informacje, że dziewczyna jest modelką i aktorką, jednak nie wiadomo nam nic dokładniej ... " i tak dalej. Nie mogłam uwierzyć temu co czytałam, skąd oni niby to wszystko wiedzieli, niżej nawet było moje zdjęcie i kilku innych modelek i aktorek i to były podejrzenia tego magazynu, który nosił nazwe 'people'. Rzuciłam gazetę na biurko i z uśmiechem na twarzy położyłam się na łóżku, jednak wiedziałam, że szybko z Zaynem nie będę. Nagle do mojego pokoju wszedł Chris i jak niby nic położył coś na biurku i nic nie mówiąc wyszedł, nie spytałam nawet co to, ani po co przyszedł tylko wolnym tempem wstałam i zobaczyłam co to i ujrzałam, ze to numer Alice, szybko wykręciłam go na fonie i zaprosiłam ją na swoje urodziny, dziewczyna bardzo się ucieszyła i powiedziała, że przybędzie. Następnie się rozłączyłam i wbiłam na swojego bloga, gdzie miałam już 689 komentarzy, więc spory wybór miałam, po spędzeniu około 4 godzin wybrałam 10 komentarzy najlepiej uzasadniających i na podane adresy musiałam wysłać zaproszenia po 2. Przebrałam się więc czym prędzej w to. I pobiegłam do drukarni, gdzie o dziwno pare zaproszen mialam przygotowane, wzielam je i udałam się na poczte i wysłałam na podane adresy, które zapisałam sobie w notatce w komórce. Zapłaciłam za przesyłke i miałam wrócić do domu, ale po drodze spotkałam Zayna i po raz kolejny nie dałam dojść mu do słowa.
-Cześć.- zaczał.- Ja chciałem...
-NARA!- przerwałam mu i udałam się dalej a on nawet nie próbował mnie zatrzymac.
Weszłam do domu i udałam się prosto do salonu, gdzie siedziała cała rodzina.
* DWA TYGODNIE PÓŹNIEJ * OCZAMI PYŚKI *
Dzisiaj mają przyjechać dziewczyny tzn.: Cher, Kusia, Naćka, Sara i Alice, bo na dziś mieli termin lotu. Bardzo się cieszyłam i byłam podekscytowana, wstałam rano i od razu zadzwoniłam do Jackie, która miała jechać ze mną na lotnisko po nie, przyjaciółka powiedziała, ze zaraz bedzie. Więc ja czym prędzej ubrałam się w to. i umalowałam lekko, a następnie zaczesłam włosy w dwa zaniedbane kucyki, wszyscy mi mówili, że wyglądam w nich słodko. Spojrzałam na siebie w lustrze, miałam na sobie okulary kujonki, które przeznaczone były na mój i Adyli plan z Zaynem, który nie wypalił i nie wypali. Zbiegłam na dół, gdzie nikogo nie było, usiadłam w salonie czekając na Jackie, która zaraz u mnie była.
* OCZAMI JACKIE *
Zadzwoniłam w drzwi domu Pyśki, a przyjaciółka otworzyła mi drzwi od razu, pocałowałam ją w policzek, a potem wsiadłyśmy do auta Johna i on zawiózł nas na lotnisko. Na miejscu wysiadłyśmy a on miał na nas poczekać. Czekałyśmy na dziewczyny, a chwile potem naszym oczom ukazała się 5 ładnych, zgrabnych dziewczyn. Jedna z nich miała ciemną karnacje i długie, czarne włosy, miała na imię Cher. Druga to wysoka blondynka o nogach jak patyki, miała na imię Kuśka, obok niej szła Naćka- dziewczyna takiej samej figura jak Kuśka, tylko brunetka, następnie najniższa, o czerwonych włosach do ramion nazywała się Sara, a na końcuu szła Alice, wysoka blondynka z czarnymi końcówkami włosów. Wszystkie były naprawdę ładne, każda przywitała Pyśkę pocałunkiem w policzek a mi się przedstawiały, każda z kolei, potem wszystkie ze śmiechem poszłyśmy tam gdzie czekał na nas John, otworzyła nam drzwi i wsiadłyśmy do osmioosobowego auta, na samym końcu usiadłam ja, Pyśka i Cher, przed nami Kuśka, Naćka i Sara i obok kierowcy Alice, gdy dojechałyśmy pod dom dziewczyny od razu udały się do pokoju Pyśki, a ja do kawiarni gdzie miał na mnie czekać Harry, chwilę później już tam byłam a mój ukochany stał przy jednym ze stolików, a gdy mnie spostrzegł od razu podszedł i wysunął mi krzesełko, więc usiadłam, Po chwili Hazza usiadł naprzeciwko mnie.
-Boje sie takich chwil.- zaśmiałam się.
-Nie masz czego kochanie, po prostu chcialem się z Tobą spotkać.- odparł mi Harry.
-A no to chyba nie mam się czego bać.- wytknęłam koniuszek języka w stronę Harrego.
Zamówiliśmy sobie jedzenie, a następnie zaczęliśmy rozmowę, która po chwili zeszła na plan, który wymyśliłam.
* POKÓJ PYŚKI, OCZAMI PYŚKI *
Dziewczynom od razu przypadł do gustu mój dom, od razu chciały robić imprezę, ale niestety nie mogłam im na to pozwolic, bo obiecałam rodzicom, że jak wrócą w domu będzie porządek, przeprosiłam dziewczyny, a one to zrozumiały. Pokazałam dziewczynom dom i kazałam wybrać sobie sypialnie. Kuśka, Sara i Naćka razem wybrały sobie jedną, urządzoną w retro, z dużym łożem, dziewczyny od razu zaczęły się rozpakowywać, a ja poszłam dalej z Cher i Alice, dziewczyny powiedziały, że mogą mieć pokój razem i wybrały sobie sypialnie w stylu skandynawskim i też zaczęły się rozpakowywać, a ja powiedziałam, że jakby co to jestem u siebie w pokoju. więc poszłam do siebie i zaczęłam trochę sprzątać, chociaż nie było czego, bo przed przyjazdem dziewczyn sprzątałam.
Tak, mimo tak bogatych rodziców i pasji, w której się spełniam mam obowiązki normalnej nastolatki, muszę sprzątać, pomagać mamie gotować itp. Odkąd pamiętam w naszym domu było jak w normalnej rodzinie, nigdy mama nie narzekała i mówiła, że musi wezwać gosposie, owszem zatrudniliśmy kiedyś gosposie, ale to tylko na chwile, jak pracowałam na planie.
Chwilę potem w moim pokoju zagościła piątka dziewczyn, które chciały wiedzieć szczegóły o moich urodzinkach.
-Jaka będzie gwiazda?- spytała Kuśka.
-Bruno Mars, Selena Gomez, Justin Bieber, Cher Lloyd. - odparłam jednym tchem.
-Ty chyba sobie kurde żartujesz?- wykrzyknęła Sara.- A One Direction? Czytam gazety, więc wiem, że ty i Zayn.
-No chyba właśnie nie czytasz.- powiedziala spokojnie Cher.- Zayn był z Perrie a Pyśka go kochała, a potem przestała o nim myśleć to Perrie z nim zerwała i on do Pyśki zaczął świrować.- skwitowała Cher.
-Tak właśnie.- powiedziałam.
-No to przepraszam.- Sara przytuliła mnie, a potem próbując mnie pocieszyć powiedziała- Uwielbiam Bruno Marsa więc będzie git.
Wszystkie się zaśmiałyśmy, a następnie Naćka chciała rozluźnić atmosferę i zaczęła tańczyć do piosenki 'I'm sexy and I know it', do niej przyłączyła się Cher, potem Sara, Ja, Kuśka i Alice. Zaczęłyśmy się wydurniać, ale jak zwykle tak piękną chwilę coś przerwało, był to mój brat z Kubą, którzy weszli sobie do mojego pokoju jak gdyby nigdy nic i mieli z nas niezłą polewkę, ale ja szybko zareagowałam i próbowałam wypchać chłopaków z pokoju, a ze nie dawałam sobie rady to dziewczyny rzuciły mi się na pomoc i wspólnymi siłami nam się udało, wróciłyśmy do tańczenia, ale po chwili przerwało nam pukanie do drzwi, więc wyszłam z pokoju a dziewczyny zostały.
-No słucham Was.- zwróciłam się do Chrisa i Kuby.
-No bo my poznaliśmy fajne dziewczyny na imprezie i chcielibyśmy je zabrać ze sobą. możemy?- powiedział Chris.
-Pewnie, czemu nie.- odparłam i ucieszyłam się , że mój brat w końcu zapomniał o Magdzie , a Kuba znalazł inną i nie będzie mi w kółko powtarzał jak mnie kocha.
Wróciłam do pokoju, dziewczyny od razu chciały wiedzieć o co im chodziło, więc powiedziałam, że zapraszają sobie jakieś laski, które zapewne okażą się porażką, oni nigdy nie mogą znaleźć sobie porządnej dziewczyny (i tu ubliżyłam sobie, bo chodziłam przez przeszło rok z Kubą). Ale dziewczyny szybko to zauważyły i zaczęłyśmy się śmiać, nagle śmiech przerwała Kuśka:
-Mam pomysł, wszystkie przebierzmy się w zestawy jakie mamy przygotowane na osiemnastke Pyśki.
-Pewnie, to świetny pomysł.- wykrzyknęłam, a dziewczynom też się to spodobało.
Najpierw przebrać się poszła Cher, która wróciła ubrana w taki zestaw. Wszystkim nam się podobało.
-No Cher, będziesz wyglądała pięknie.- powiedziała Alice, a my zgodnie potwierdziłyśmy.
Oglądałyśmy jeszcze chwilę a potem ona się poszła przebrać, a nam miała zaprezentować sie jako druga Sara, ten mały szatan odstroił sie w taki zestaw. Muszę przyznać, ze wyglądała fantastycznie, ale lepiej pasowałaby czarnowłosa dziewczyna do tego stroju, ale Sara miała mieć zaczesane włosy, więc będzie inaczej. Jako kolejna zaprezentowała się Naćka, ubrana w taki niebieski zestaw. Wyglądała fantastycznie, ten zestaw dokładnie podkreślał jej delikatną urodę. Byłam zachwycona, dziewczyny też, więc na następny ogień poszła Kuśka, która miała wspaniałe wyczucie stylu i tym razem tak było, wróciła ubrana w to. i wyglądała fantastycznie. Ona nigdy nie lubiła jakiś niewiadomo jak wyszukanych kreacji, a w tym wyglądała fantastycznie. Chwilę dopytywała się czy napewno dobrze w tym wygląda, jak to ona miała w zwyczaju, ale uświadomiłyśmy ja, więc następnie poszła Alice, a ze ona jest bardzo skromna wróciła w małej czarnej i również nas zachwyciła, wyglądała naprawdę pięknie, ta sukienka ładnie się na niej prezentowała, a ona w tej sukience. Kiedy wróciła ubrana już w normalne ubrania, dziewczyny błagały, zebym ja się przebrała, więc sie zgodziłam, weszłam do łazienki i wróciłam z niej ubrana w swoją sukienkę. Dziewczyny były zachwycone i kazały mi się obrócić, a Sara dostrzegła mój tatuaż, od razu podbiegła zobaczyć go, a za nią reszta dziewczyn, pytały się co znaczy ten napis i w jakim jest języku, więc wszystko im powiedziałam.
-Ej, dziewczyny ja mam pomysł.- zaczęłam i wzięłam złapałam poduszkę i walnęłam nią w najbliżej mi siedzącą osobę, czyli Cher.- BITWA NA PODUSZKI ! - krzyknęłam.
-SPOKO!- usłyszałam odkrzyk Sary.
Zaczęłyśmy nawalać się poduszkami i przez około 20 minut robiłyśmy to ze śmiechem, a potem Alice powiedziała, zebym oprowadziła je po Londynie i zapoznała z jakimiś fajnymi ciachami.
Fajnymi ciachami? szybko przeszukiwałam w głowie swoje znajomości i pierwszy na myśl przyszedł mi Emil, więc szybko wysłałam do niego SMS'a, zeby wziął swoich kumpli i przyszedł z nimi do galerii, przy fontannie się spotkamy. Napisałam, że będę z przyjaciółkami.
-No laski, lecimy.- oznajmiłam, gdy Emil mi odpisał.
-Gdzie?- spytała Kuśka.
-Na podryw.- oznajmiłam.
-Ale gdzie?- powtórzyła pytanie Kuśka.
-Do Galerii, będzie Emil z kumplami.-powiedziałam i wysłałam esa do Jackie, czy idzie z nami.
-Kto to Emil?- spytała Nacka, a ja dostałam w tym samym czasie odpowiedz od Jackie, ze idzie z nami i żebyśmy po nią przyszły.
-Kuzyn Jackie, w porządku chłopak.- oznajmiłam i zaczęłyśmy z dziewczynami się szykować.
W planach miałyśmy zaciągnąć chłopaków na imprezę, wiec zostawiłam kartke rodzicom, że nie wróce na noc, a razem z dziewczynami zaczęlyśmy szukać odpowiednich ubrań, najpierw ubrała się Alice w szorty dzińsowe i bokserke, a na stopy conversy, tak, to jest właśnie jej styl. Potem Kuśka, która założyła krótkie czarne szorty i bluzkę z flagą opadającą jej na ramię do tego czarne szpilki, potem Naćka założyła na siebie sukienke za tyłek opinającą jej ciało bez ramiączek i szpilki, Sara ubrała się w sukienkę w kwiaciasty wzór i do tego różowe koturny, Cher w skórzane szorty, białą bokserkę i skórkę, wyglądała drapieżnie, do tego założyła czarne, ciężkie botki, natomiast ja założyłam na siebie dzinsowe szorty i koszulę w kratę, którą związałam pod biustem i szpilki. Następnie wszystkie się umalowałyśmy i uczesałyśmy (mniejsza z tym jak :D). I ruszyłyśmy na miasto, a kiedy szłyśmy lądowały na nas męskie spojrzenia i od czasu do czasu uśmiechali się do nas, a my czasem odwzajemniałyśmy. A gdy doszłyśmy do Galerii chłopcy już tam byli, uśmiechneli się do nas.
* OCZAMI EMILA *
Czekałem z kumplami na Pyśkę, która miała przyjść z piątką przyjaciółek, więc ja zabrałam ze sobą Edwarda, Daniela, Cube, Czarka i Simona. Gdy je zobaczyłam warga opadła mi z wrażenia, wszystkie wyglądały zjawiskowo, ale Pyśka przeszła już samą siebie.
-Moja jest ta w kratce- oznajmiłem chłopakom.
-Biorę kocice.- oznajmił Daniel i od razu podbiegł do dziewczyny, która przedstawiła się mu jako Cher.
-A ja tą drobną blondynke.- oznajmił Simon i podbiegł do dziewczyny, która nazywała sie Kuśka.
-No to ja tą najniższa, czerwonowłosą.- słowa Cuby, a jego dziewczyna nazywała się Sara.
-Dla mnie została najlepsza, ta brunetka w sukience.- powiedział Czarek i ruszył w stronę Naćki.
-Właśnie, że dla mnie została najlepsza, ta w conversach.- powiedział Edward i poszedł do Alice.
A ja na samym końcu ruszyłem w stronę Pyśki, powitałem ją pocałunkiem w policzek.
-No gdzie lecimy na impreze?- spytała Pyśka.
-Jakiś mega dobry klub.- odpowiedziała Sara.
Wpadłem na pewien pomysł i zaproponowałem dziewczynom, żeby iść do nowo otwartego klubu nocnego, dziewczyny nawet nie zaprotestowały, więc zaprowadziłem je tam, na miejscu chłopacy rozeszli się z dziewczynami, a ja poszedłem za Pyśką, która szkła akurat do barku zamówić drinka, zamówiła o nazwie 'sex on the beach' (xD) , a ja zamówiłem sobie piwo, następnie usiedliśmy z Pyśką, a potem poszliśmy tańczyć, gdzie reszta naszych znajomych świetnie się już bawiła, Pyśka od razu zaczęła tańczyć z jakimś chłopakiem, więc ja podszedłem do jakiejś dziewczyny, która siedziała sama, ucieszyła się kiedy poprosiłem ją do tańca, ale jednak mój wzrok cały czas krązył wokół Pyśki, która świetnie bawiła sie w towarzystwie nieznajomego blondyna.
* RANEK, DOM PYŚKI, OCZAMI PYŚKI *
Ale mnie boli łeb. Dziewczyny powiedziały, ze je też.
Szybko rozeszłyśmy się do pokoi. Weszłam do swojego pokoju i bez przebierania się zasnęłam.
* TYDZIEŃ PÓŹNIEJ, DZIEŃ URODZIN PYŚKI, OCZAMI PYŚKI *
Od razu miałam mały zapierdol w domu, zaproszenia z dziewczynami rozwiozłyśmy pare dni prędzej, a dziś trzeba było pojechać jeszcze na sale i zobaczyć czy wszystko jest ok. Basen był wyczyszczony i wszystko było dobrze, kucharka już szykowała jedzenie, a w sali obok stołu były już przygotowane. Byłam zadowolona, że wszystko jest tak profesjonalnie, wróciłam do domu, gdzie już od rana trwały przygotowania. Dziewczyny na górze latały w te i we w te, na dole mama krzątała się w salonie, tata pisał coś na kartce w kuchni, a Chris dopiero co wstał, ja od razu poleciałam do siebie do pokoju i sprawdzałam liste, na której miałam napisane wszystko co musze zorganizować na urodziny, według listy zorganizowałam wszystko. Teraz w glowie miałam dobrze sie bawic, ale że do imprezy jeszcze sporo czasu poszłam się zdrzemnąć...
~Pyśka. :3
w następnej notce impra urodzinowa. :DD
czy ja mam się bać co wymyśliłam ? <3
OdpowiedzUsuńbosko <3
Uhuhuu ;***
OdpowiedzUsuńMniam.! <33