niedziela, 10 czerwca 2012

I'm gonna live my life. :3

* OCZAMI PYŚKI *
Obudziłam się po około 2h i od razu wstałam jak oparzona. Z salonu dobiegały mnie śmiechy, od razu zbiegłam na dół, żeby zobaczyć co sie tam dzieje i zobaczyłam jak moje przyjaciółki siedzą na kanapie, oraz mój brat z jakąś dziewczyną i Kuba też z dziewczyną.
-Cześć, jestem Carls.- przedstawiła się dziewczyna Chrisa.
-A ja Marta.- dziewczyna Kuby.
-No hej, miło mi, ja Pyśka jestem.- powiedziałam.
Ustałam i wpatrzyłam się w dziewczyny, które siedziały już umalowane i uczesane, no tak, kompletnie zapomniałam, że zaraz do fryzjera i makijażystki.
-Jest John?- spytałam Chrisa.
-Nie ma.- odparł- Pojechał z rodzicami do klubu.
-No zajebiście i mam teraz zapierniczać aż na drugi koniec Londynu, bo nie mam z kim, fajniee- powiedziałam skwaszona.
-Ja cię zawiozę, jak chcesz.- oznajmił Kuba.
-Jak Marta nie będzie miała nic przeciwko.- powiedziałam, ale dziewczyna kiwnęła głową, że nie.
Poszłam na góre po torebke i zbiegłam na dół, a Kuba byl już w samochodzie, więc wybiegłam z domu i od razu wsiadłam do jego BMW.
-Dzięki.- powiedziałam.
-Nie ma za co.- odparł.- A i żeby było jasne Marta to nie moja dziewczyna, koleżanka ze szkoły i Carls tak samo, to nie są nasze dziewczyny, tylko zaprosiliśmy je jako osoby towarzyszące.
-Nie musisz mi się tłumaczyć.- zaśmiałam się.
Kuba włączył radio, a akurat leciała piosenka 'moments' zespołu One Direction, moja ukochana nutka, a gdy weszła solówka Zayna od razu miałam w oczach łzy, nie mogłam sobie wybaczyć, że nie dałam mu szansy, ale było minęło. Kiedy byliśmy na miejscu podziękowałam jeszcze raz, a Kuba powiedział, że jak będę gotowa, żebym wysłała mu esa gdzie jestem to przyjedzie po mnie.
Wyszłam i ruszyłam najpierw do fryzjera. Weszłam do salonu fryzjerskiego gdzie już na mnie czekano. Od razu poproszono mnie na, żebym usiadła, dokladnie umyto mi włoy, choc ja myje je codziennie, potem wysuszono i zaczęto mi je układać w koka w kształcie kokardki.
Na początku chciałam loki, ale zasłoniłyby mi mój tatuaż, a ja przecież chciałam, żeby był widoczny. Po uczesaniu zapłaciłam i szybko pobiegłam do makijażystki i też na mnie już czekała, szybko dość mnie umalowała, tusz, kreski eye linerem i do tego lekki podkład, oczy miałam fajnie podkreślone, następnie usta miałam lekko pomalowane a na policzkach puder, strasznie mi się makijaż podobał. Zapłaciłam i wysłałam do Kuby esa, który chwile później już był po mnie.
-Ładnie wyglądasz.- powiedział, gdy wsiadłam.
-Dzięki.- odparłam.
Po chwili byliśmy już u mnie w domu, weszłam jak gdyby nigdy nic, gdzie dziewczyny były już wszystkie przygotowane i zaczęły mnie pospieszać, więc szybko spojrzałam na zegarek, była 14:00, więc do imprezy jeszcze 3h, pobiegłam do łazienki i jeszcze raz dokładnie się umyłam, ale tylko tak inaczej, żeby nie zmoczyć makijażu, ani fryzury. Zajęło mi to dobrą godzinę, wyszłam z powrotem do pokoju w samym ręczniku. Wyjęłam z szafy cały mój zestaw na imprezę i wróciłam do łazienki zanim założyłam go na siebie i wszystkie poprawki to również dobre pół godzinki. Wyszłam z łazienki i zeszłam na dół, gdzie wszyscy byli już gotowi, nawet rodzice.
-Pyśka, ale ty pięknie wyglądasz córeczko.- powiedziała mama.
-Dokładnie,- poparł ją tata.
Wszyscy patrzyli tylko na mnie, a i ja sama byłam zadowolona ze swojego wyglądu. Siedzieliśmy w salonie, a potem rodzice pojechali już na sale, Kuba, Chris z dziewczynami też, a my miałyśmy pojechać limuzyną. Gdy dochodziła 16:30 wszystkie wsiadłyśmy do limuzyny i ruszyłyśmy w stronę klubu. Jechaliśmy przez Londyn, dziewczyny podziwiały a ja się cieszyłam, bo zaraz miałam być dorosła. Gdy dojechaliśmy, miałam wysiąść i przejść po czerwonym dywanie do klubu, dziewczyny wysiadły pierwsze i wbiły się do towarzystwa, a ja wyszłam na końcu, na mój widok były piski itp. Niektórzy robili mi zdjęcie, a ja szłam jak po wybiegu w strone klubu, na końcu odwróciłam się do wszystkich i krzyknęłam 'ZACZYNAMY IMPREZĘ'. Wszyscy weszli do klubu za mną, gdzie na scenie stała już Cher i krzyczała;
-Najlepszego kochanie, to dla Ciebie Pyśka.- powiedziała po czym zaczęła śpiewać 'want you back'.
Nie mogłam uwierzyć, to dopiero początek imprezy, a jest już tak fantastycznie, fani, którzy wygrali zaproszenia chcieli ze mną zdjęcia więc musiałam trochę pozować, ale dość krótko, potem udałam się do baru zamówić sobie drinka i poszłam zobaczyć sale gdzie było jedzenie, ale nikogo tam nie było, wszyscy już tańczyli, a w tym momencie zobaczyłam, że tata wynajął ochroniarzy, więc zapowiadała sie mega noc. Poszłam z drinkiem pod scene gdzie bawiły się moje przyjaciółki, przywitałam się z Seleną i zapoznałam z Justinem, chwilę rozmawialiśmy, a potem poszłam do Adyli i Nialla.
-Cześć.- krzyknęłam, żeby mnie usłyszeli i udało się.
Z nimi też chwilę pogadałam, ale musiałam już lecieć dalej, bo wołała mnie Jackie z Harrym.
-Mamy dla Ciebie niespodzianke.- krzyczała Jackie.
Nie mogłam już się doczekać.
Chwilę potem ze sceny zeszła Cher i od razu rzuciła mi się w objęcia, poszłyśmy z nią razem do baru, gdzie ona zamówiła sobie również drinka, usiadłyśmy przy barze i rozmawiałyśmy, bo tu było trochę ciszej, ale potem podbiegł do mnie Oscar i poprosił mnie do tańca, więc przeprosiłam Cher i poszłam, ale chwile z nim tańczyłam, kiedy odbijane zrobił Emil, tańczyłam ze śmiechem, podczas gdy na scene weszła Selena z Justinem.
-Pyśka, to dla Ciebie.- powiedział Justin.
-Jesteś wspaniała.- dodała Selena i zaczęli śpiewać urywki swoich piosenek połączone w jedną.
Bawiłam się wspaniale, kiedy skończyłam tańczyć, dziewczyny zawołały mnie do siebie i zaczelyśmy wydurniać się na maksa, ale przyszła pora na pokaz mody na wybiegu, szybko więc zgarnęłam Alice, Sare, Cher, Jackie, drugą Cher, Kuśkę, Naćke, Adyle i poszłyśmy, szybko się przebrałyśmy i przeszłyśmy po wybiegu, ja na końcu i wybuchły krzyki, spojrzałam tylko, że robiono mi zdjęcia i musiałam wracać i szybko się przebierać po musiałam przejść jeszcze raz no i przeszłam a potem założyłam swoją sukienkę i wróciłam do zabawy i zobaczyłam jak Carls i Marta siedzą same, od razu do nich podeszłam.
-Co jest? Gdzie chłopacy?- spytałam.
Carls wskazała mi palcem Chrisa i Kube jak rozmawiali z innymi dziewczynami i dość flirtowali.
-Oj nie przejmujcie się, chodźcie.- złapałam obydwie za nadgarstki i wyciągnęłam na parkiet, zaczęłam tańczyć z nimi i było świetnie, one okazały się bardzo miłe, chwile z nimi gadałam i polubiłam je, potem do naszego tańca dołączyła się reszta dziewczyn i świetnie się bawiłyśmy.
* 2 H PÓŹNIEJ *
Nagle na scenie pojawił się Bruno Mars, nie mogłam uwierzyć, jak się cieszyłam, od razu podbiegłam pod samą scenę, a chwilę potem Bruno poprosił mnie na scene i zaczął śpiewać 'it will rain' kochałam tą piosenką i od razu zaczęłam się bujać w jej rytm, dziewczyny pod sceną machały do mnie uśmiechnięte a ja zadowolona odmachałam im, na końcu tłumu dostrzegłam rodziców, którzy również mi machali i odmachałam im, a po skończonej piosence, Mars podszedł do mnie i powiedział:
-Najlepszego solenizantko, obyś żyła bardzo długa i była wiecznie młoda.- to mówił do mnie, a potem zwrócił się do widowni- Zazdroszczę Wam, że możecie bawić się u takiej ładnej dziewczyny na osiemnastce.
Wszyscy zaczęli piszczeć, a ja zwróciłam się do Bruna:
-Może zostaniesz na imprezie?]
-Z miłą chęcią.- powiedział i zeszliśmy ze sceny, a wszyscy nie mogli uwierzyć, kiedy ze mną tańczył.
Po skończonej piosence poszłam zobaczyć co się dzieje na basenie obok, wiele osób pływało, np.: właściciel tego klubu, co go zaprosiłam, Jessica i Victoria też i wiele innych, więc wróciłam na sale i to co ujrzałam bardzo mnie zdenerwowało, Kuba bił się z Emilem, czym prędzej podbiegłam do nich i chciałam ich rozdzielić, ale nie udawało mi się, ale na szczęście na pomoc przybiegli mi goście z ochrony, którzy ich rozdzieli i obydwu wyprowadzili, a ja poszłam do barku i zamówiłam sobie kolejnego drinka.
-Nosz kurwa.- zaklnęłam.- Musieli mi zepsuć humor, musieli tak?
-Nie wiem.- usłyszałam w odpowiedzi i się odwróciłam i ujrzałam Bruno Marsa, który usiadł obok mnie.
Miło mi się z nim rozmawiało, dużo o sobie powiedział, ja mu też trochę o sobie opowiedziałam, ale zaraz przybiegła po mnie Jackie, która kazała mi iść pod scene, nie wiedziałam o co jej chodzi, ale posłuchałam jej i poszłam, scena była ciemna, nie widziałam kto na niej stoi, wszystkie światła były skierowane na mnie, a potem na scenie ujrzałam cały zespół One Direction, przemawiał Zayn:
-Pyśka, kocham Cię i prosze daj mi szanse, wiem, że postąpiłem głupio, ale każdy człowiek zasługuje na drugą szansę.-mówił ze łzami  w oczach.- To dla Ciebie, bo wiem, że uwielbiasz tą nutę.- rozległy się pierwsze dzwięki 'moments', a ja się popłakałam i przytuliłam Jackie, która stała akurat obok mnie. Całą piosenką Zayn patrzył tylko na mnie, uśmiechnęłam się do niego, a po skończonej piosence, gdy schodził ze sceny rzuciłam mu się w objęcia i pocałowałam w usta, chciałam, żeby ta chwile trwała wiecznie, jak się odkleiliśmy od siebie, od razu powiedziałam:
-Też Cię kocham głuptasie, nie musiałeś od razu mówić tego tak pubicznie.
-Niech wszyscy wiedzą i mówiłem, że będę walczył do końca.- odparł i mnie pocałował.
Zaciągnęłam Zayna na parkiet i tańczyliśmy, do końca imprezy już się z nim nie rozstałam, chodziliśmy do baru po drinki, aż w końcu przyszła pora na prezent od rodziców, zawołali mnie na dwór, więc wyszłam ciągnąc przy tym Zayna ze sobą, a gdy wyszłam na dwór, rodzice wręczyli mi klucze.
-Od czego są te klucze?- spytałam.
Tata wskazał mi tylko wielką wille w centrum Londynu, od razu rzuciłam się im na szyje.
-Jest tam wiele pokoi, więc twoi znajomi mogą zamieszkać z Tobą.- dodała mama a po tych słowach się rozpłakałam, a mama kontynuowała.- reszta prezentów masz w domu w salonie, szczególnie powinnien przypaść Ci go gustu prezent od Cher, tej naszej.
Nie mogłam uwierzyć w szczęście jakie mnie spotkało.
Wróciliśmy na sale i zaczęliśmy się bawić, ale goście się rozchodzili, a kiedy zostałam z Zaynem sama w klubie, bo rodzice i Chris pojechali, wpadł mi do głowy głupi pomysł, zęby wskoczyć do basenu. zdjęłam z siebie tylko sukienke i buty, a Zayn został w samym bokserkach, a ja w samych majtkach, bo nie zakładałam stanika do tej sukienki, w ogóle się nie krępowałam przy Zaynie, w końcu był moją drugą połówką.
-Goń mnie.- krzyknęłam i zaczełam płynąć, żeby uciec przed Zaynem.
-Nie ma opcji, nie umiem pływać.- krzyknął w odpowiedzi Zayn.
-Jak to?- powiedziałam i podpłynęłam do niego.
-No normalnie.- odparł.- Nie miałem kiedy sie nauczyć.
-Ja Cię naucze świrusie,- powiedziałam i zaczęłam mu pokazywać co ma robić, ale on kompletnie mnie nie słuchał.- Nie gap mi sie na cycki, tylko rób co ci mówię.- powiedziałam dość groźnie.
-Ale skoro nie mogę?- spytał.
Już miałam odpowiedzieć, kiedy na basen wszedł właściciel klubu, szybko się zasłoniłam.
-Przyszedłem zobaczyć czy wszystko jest i wgl, ale przepraszam.- powiedział.
-Nie , my już wychodzimy.- oznajmiłam i ustałam za Zaynem.
-Dobra, to ja ogarne barek.- powiedział i wyszedł, a my się w tym czasie ubraliśmy, a Zayn wpatrywał się w mój tatuaż.
-Zła dziewczynka.- powiedział.
-Zły chłopiec.- odpowiedziałam mu i wypięłam do niego koniuszek języka.
-Osz ty.- powiedział i przyciągnął mnie do siebie i pocałował, ale pocałunek przerwał nam znów ten gostek.
-My już idziemy.- powiedział Zayn i złapał mnie za dłoń.
Gdy wychodziliśmy spytałam jeszcze czy wszystko jest uregulowane a jak było to wyszliśmy, Zayn odwiózł mnie do domu, a gdy byliśmy na miejscu nie chciałam się z nim rozstawać.
-Pojedziesz jutro ze mną obejrzeć dom?- spytałam.
-Pewnie, z Tobą nawet na koniec świata i dalej.- odparł.
Zaśmiałam się.
-Glupku, nie słodź tak mi.- powiedziałam.
-No dobra, dobra, tylko się nie złość.- powiedział po czym mnie pocałował.
-Na Ciebie nie mam zamiaru.- oparłam.- Nie chcę wysiadać.
-No to nie wysiadaj, śpij u mnie.- zaproponował.
-Żeby rodzice zawału dostali.- odparłam z niesmakiem.
-Chciałaś powiedzieć, raczej, zeby rodzice dziadkami zostali.- poprawił mnie i wybuchliśmy śmiechem.
-Hahahaha, Zayn jaki ty głupi jesteś, nie mogę z Ciebie.- powiedziałam ze śmiechem.- Chodź odprowadź mnie pod drzwi.
Chłopak się zgodził odprowadził mnie, nie chciałam się z nim rozstawać, ale musiałam, umówiliśmy się jutro o 13:00, że bdz po mnie, pocałowaliśmy się i rozstaliśmy w smutku.

~Pyśka. :3

2 komentarze:

  1. Kotku Ty to rzezywiście masz na bani.! ;**
    Ale za to Cię Koocham.! <33
    Rozdział meegaa.! :** <33

    OdpowiedzUsuń
  2. Braford Bad Boy wkracza do akcji <3
    me gusta twe cne rozdziały bejbioszku. <33333

    OdpowiedzUsuń